Nieprzyzwoite pytanie: ile macie lalek?

Luźne rozmowy o lalkach

Re: Nieprzyzwoite pytanie: ile macie lalek?

Postprzez Pink Flamingo » 29 sie 2016, o 11:55

Neytiri, dzięki za motywację do działania, cały czas myślałem o Twojej gromadce - superspektakularnej i pięknie "zooacznej", aż wreszcie znalazłem chwilę na urlopowym luzie, żeby wreszcie zrealizować ten ciekawy mini projekt - dziękuję, że zasiałaś w mojej głowie tę myśl, bo ubawiłem się przy tym świetnie :) :serducho: Tak, eklektyczny, ten przymiotnik dobrze opisuje mój gust i dążenie w lalkowym zbieractwie :) Teraz postanawiam sobie, że będę starał się nie dublować moldów, chyba, że będą to jakieś wyjątkowe wypusty w rodzaju jasnoskóra Desiree czy ciemnoskóra Superstar.

barbusia77, pamiętam, że przepadasz za barbiowatymi z lat 80, prawda? I zazdroszczę Ci spójności w kolekcjonowaniu. Na Tonnerkę ostrzę sobie zęby, ale biję się z myślami - pokazuj więcej swoich, może narobisz smaka ;)

lwico, Tobie zazdroszczę konsekwencji w nieprzejednanej miłości do Mattelowskich złotych czasów z Superstarkami i Tereskami, życzę Ci więcej Teresek, Christie, Ash, Kir i innych ciekawych okazów przyjaciółek Barbie, każdej po 50 :D

ingrid, domyślam się, że 8 lat zbierania owocuje pokaźną kolekcją - pokazałaś już sporo swoich perełek z serii DOTW, zachęcam do dalszych prezentacji :) I ogromnie podziwiam Twoją cierpliwość i postanowienie w kolekcjonowaniu niektórych egzemplarzy nrfb, ja nie mam cierpliwości, wszystko muszę obejrzeć z każdej strony, wymacać, wyoglądać, poobracać w dłoniach. Polecam Ci bardzo Silkstone, bo one zdecydowanie mają w sobie magię, zwłaszcza te z wcześniejszych niż artykułowane wydania. Niby sztywniary, ale jak ich nie ustawisz, tak wyglądają dostojnie, wyniośle, ale zarazem subtelnie i niesamowicie elegancko.
Avatar użytkownika
Pink Flamingo
 
Posty: 1705
Dołączył(a): 13 mar 2014, o 16:49
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nieprzyzwoite pytanie: ile macie lalek?

Postprzez lwica » 29 sie 2016, o 18:52

Neytiri bardzo dziękuję,tylko w mojej małej gablotce niewiele już się ich zmieści.

Pink Flamingo ślicznie dziękuję,ale Asha,Christie,Lea i Kira zostaną tylko te co są,tak aby mieć u siebie dany mold. Obecnie nastawiam się na zbieranie Barbie i Teresek raczej z lat 80-tych i starszych.I niebezpiecznie zakochałam się w lalkach Barbie z moldem Steffie.
Avatar użytkownika
lwica
 
Posty: 1539
Dołączył(a): 8 sty 2016, o 19:03
Lokalizacja: Łomża

Re: Nieprzyzwoite pytanie: ile macie lalek?

Postprzez Czarnab1 » 30 sie 2016, o 00:10

Pink Flamingo piękne masz lalki. Ślinię się do większości, zwłaszcza do silkstone i vintage. :serducho: :serducho: :serducho:

U mnie w gablocie mieszka obecnie 60 lalek. Z ważniejszych w kolekcji mam 28 lalek Barbie z lat 70-90 (w tym tygodniu dołączą jeszcze 3 ślicznotki Hollywood Hair, hula Hair i Sparkle Beach Christie oraz laleczka Kelly do mojej Barbie Shoppin' Fun). Mam jedną Barbie vintage replikę lalki z 1959 roku. Razem 12 lalek z serii black i Pink label. Jedna fashionistas curvy nr 26. Do kolekcji dołączyło też 2 kenów z lat 90. Z niemattelowskich mam jeszcze jedną pamelkę love wybawioną przeze mnie, ale w dobrym stanie.

Pozostałe lalki to Barbie fashionistas, księżniczki disney podarowane lub kupione w sh i po taniości na aukcjach do ćwiczeń z repaintem, dwa kloniki Top style i jedna mała dziewczynka niemarkowa. Fashionistas nie kolekcjonuję, ale przygarniam kiedy koleżanki mi przynoszą po swoich dzieciach. :)

Poza barbiową kolekcją mam też dużą lalkę porcelanową 60 cm niemarkową, której dałam na imię - Natalka. :serducho: Zdjęcie Natalki poniżej, bo jej jeszcze nie znacie.
Obrazek

W przyszłości chciałabym wzbogacić kolekcję o lalki silkstone i przynajmniej jedną Poppy Parker oraz zdobyć więcej brunetek i lalek egzotycznych, bo 98% moich Barbie superstar to blondynki. :D
Avatar użytkownika
Czarnab1
 
Posty: 448
Dołączył(a): 16 lut 2016, o 00:55
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nieprzyzwoite pytanie: ile macie lalek?

Postprzez ingrid » 30 sie 2016, o 22:02

Flamingo W usztywnianych lalkach właśnie bardzo sobie to cenię, że nie ważne, jak się je ustawi, to zachowują pewien rdzeń dostojności, umotywowaną pozę. Artykułowane lalki są świetne, dają wiele możliwości, ale to zależy kto w jakim celu zbiera. Ja lalkami raczej mało się bawię, zbieram je w dużej mierze, jak modele wystawowe, podobnie, jak ktoś skleja samoloty, ważne są szczegóły, jak najbardziej jakość i stabilność, ale niekoniecznie istotna jest dosłowność. Przy usztywnianych lalkach ogromnie ważne są dodatki, akcesoria, stojaki, ponieważ lalka robi za wdzięczącego się manekina. Artykułowane lalki, to lalki rzekłabym "ownerskie", które rzadziej związane są z ekspozycją. Czasami lalka NRFB jest tak ładnie wyeksponowana w pudełku, że szczerze żal mi się go otwierać, zresztą w obawie, że coś się popsuje, np. fabryczna fryzura bądź rozejdzie się jakiś szew w ubranku.

Nie mniej lubię sobie pomacać lalki, niektóre otwieram, ponieważ jakoś nie bardzo umiem się im oprzeć.

Monsterki otwieram właściwie niemal zawsze i te lalki pełnią u mnie podwójną funkcję, są zarazem do zabawy, jak i do ekspozycji, lubię ich plastyczność, trudno mi jest wyobrazić sobie Monsterki jako usztywniane, chociaż jak raz je ustawię, to zazwyczaj w tej pozie zostają na lata. Monsterki ciężko porównywać do klasycznych Barbie, Monsterki mają za bardzo rozbudowane charaktery i indywidualizm.

Czarna Natalka jest śliczna, taka inna lalka dla odmiany :)
Avatar użytkownika
ingrid
 
Posty: 1163
Dołączył(a): 23 wrz 2015, o 22:21

Re: Nieprzyzwoite pytanie: ile macie lalek?

Postprzez Herma » 18 gru 2016, o 05:04

Ja obecnie mam 13 lalek w kolekcji i plany na upolowanie kolejnych. Póki co jeszcze mnie nie przeraża taka ilość :-).
Herma
 
Posty: 80
Dołączył(a): 18 maja 2015, o 21:39
Lokalizacja: łódź

Re: Nieprzyzwoite pytanie: ile macie lalek?

Postprzez roroDolls » 5 sty 2017, o 19:17

ja na razie doliczylam sie 80 lalek /kupionych do wakacji/90% trupki i okazje z ebaya anielskiego...mysle, ze 20-30 jeszcze kolejkuje /zaprawde sprawiedliwam/ - nie ma wiec jeszcze paniki ale troche mi sie rozpierzchly...

obowiazujaca kategoria sa szatynki, brunetki i tzw. etniczne... uwielbiam 'Leje', Krysie i Tereski i roznorodnosc jaka te moldy, wbrew pozorom, serwuja....
mam 'pare' superstarek - nieosiagalnych marzen z Pewexu
..no i pare monsterek wobec ktorych mam plany ae nei czas...Livki ktorym szkoda mi lep ukrecic, ehh...
Avatar użytkownika
roroDolls
 
Posty: 550
Dołączył(a): 19 cze 2016, o 10:17
Lokalizacja: Krakow / Norwich

Re: Nieprzyzwoite pytanie: ile macie lalek?

Postprzez Lunarh » 5 sty 2017, o 22:54

Ja do niedawna miałam ponad 600 i to wcale nie były nie wiadomo jakie góry lalek. Przy dobrej organizacji, wszystko wygląda cacy i nikt nie cierpi. Dziwi mnie to nieustanne WOOOOOOOOOO, 100 lalek to taaaaaakkkk strasznie duuuużo!!! No.... zastanawiam się. Ludzie kupują każdą możliwą Fashionistkę, każdą nowość, i co?. nadal mają tylko 10-15 lalek? Oj, czuję, że czas policzyć lalki od nowa.

W ciągu roku zmniejszyłam kolekcje trzykrotnie i to tylko dlatego, że przeprowadzki dały mi w kość (i lalkom również). Teraz mam ok 230 (liczę wszystko- i lalki z podstawowej kolekcji i lalki, które przeznaczone są na sprzedaż).
Avatar użytkownika
Lunarh
 
Posty: 770
Dołączył(a): 2 mar 2012, o 19:24

Re: Nieprzyzwoite pytanie: ile macie lalek?

Postprzez roroDolls » 5 sty 2017, o 23:16

Ja wlasnie mam na uwadze twoja 'przestroge' /za kazdym razem jak obmywam zdechla superstarke <3 oraz przy trzeciej hollywood nails:-P/ ale tez nie wiem co za halo wielkie... przeciez neikolekcjonuje gowienek z jajek niespodzianek tylko ratuje biedactwa za smieszne pieniadze...
Moze to kwestia pokolen a moze ceny nabywanych lalek...
/o kwestii inwestycji i kurzacych sie pudekach sie niewypowiem/
Avatar użytkownika
roroDolls
 
Posty: 550
Dołączył(a): 19 cze 2016, o 10:17
Lokalizacja: Krakow / Norwich

Re: Nieprzyzwoite pytanie: ile macie lalek?

Postprzez Lunarh » 5 sty 2017, o 23:20

Pewnie, że chodzi o ceny. Gdybym kupowała Poppy Parker, albo inne Pullipy, to raczej bym nie doszła nawet do liczby dziesięciu lalek. Co innego, jak się kupuje koszami te zdechlaki, o których mówisz. Ja po jednym wypadzie na bazar potrafiłam wrócić z 20 lalkami :D Tak samo miałam farta do wyszukiwania mega okazji na ebay'u, i kupka rosła. Naprawdę, nie tak trudno obrosnąć.
Avatar użytkownika
Lunarh
 
Posty: 770
Dołączył(a): 2 mar 2012, o 19:24

Re: Nieprzyzwoite pytanie: ile macie lalek?

Postprzez barbusia77 » 6 sty 2017, o 15:09

Narazie mam 10. Jest okres ze kupuje co mi wpadnie w oko, a potem zostaja tylko niektore ;) I nauczylam sie ze nie wraca sie do tych ktore kiedys uwielbialam, a potem poszly do ludzi.. skoro potrafilam sie z nimi rozstac znaczy ze nie sa warte miejsca w gablocie xD
Życie bez pasji zabija...
Avatar użytkownika
barbusia77
 
Posty: 1000
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 10:20

Re: Nieprzyzwoite pytanie: ile macie lalek?

Postprzez Guga » 28 sty 2017, o 20:43

27 sztuk, w tym 22 Superstarki, 1 Stacey, 1 reprodukcja i 3 Joyce, a w drodze Poppy Parker :hurra:

Obrazek
Avatar użytkownika
Guga
 
Posty: 8
Dołączył(a): 11 cze 2016, o 18:27

Re: Nieprzyzwoite pytanie: ile macie lalek?

Postprzez Lisa1977 » 1 lut 2017, o 14:26

Moony napisał(a):
Saga napisał(a):Razem całe dumne 4 :impra:


...uważaj, tak to się zaczyna! Najpierw jedna, dwie, a potem nagle bum! 50! Znikąd! (prawie)
Jeśli masz już 4 lalki to wiedz, że coś się dzieje.
xD


Ha ha! to prawda! To idzie lawinowo. U mnie od dwóch miesięcy jazda bez trzymanki. Szaleństwo lalkowe i ubrankowe nabrało rumieńców :)
Ja już też przestałam ufać momentom, kiedy wydaje mi się, że "teraz to już jestem zadowolona z mojej kolekcji i czuję się spełniona". HA! A potem chciejstwo podkrada się z tyłu i cap gryzie mnie w sempiternę.

-- 2 lut 2017, o 13:36 --

Czas na moje podsumowanie :)
- 4 Kidz'n'Cats (Princess in Pink, Ariane, Lena, Julika)
- 3 Gotz (Asian Hannah, Clara, Emily)
- 3 Designafriends (blondynka, szatynka i ruda)
- 2 BFC Ink (Addison i skośnooka Yuko)
- 2 Maru & Friends (Maru i Savannah)
- 4 lalki a'la BJD ale do zabawy od chińskich sprzedawców na eBayu (e.g. moja ukochana Panda girl http://www.ebay.com/itm/-/221773218792)
- 3 Paola Reina 32cm i 2 wielkie Las Reinas (różowa Mei i Brujita)
- Berenguer chłopczyk Felix i dwie 50 cm Lots to Cuddle (biała dziewczynka i afroamerykański chłopczyk)
- 4 Hearts for Hearts (Mosi, Suryan, Rahel, Tipi)
- 5 Karito Kids (najukochańsze Lulu i Ling - tak, najbardziej lubię lalki ciemnoskóre i skośnookie :-) oraz Pita, Zoe, Gia
- 2 Ever After High (Cerise Hood w wersjach First Day at School oraz Legacy Day)
- Tonnerki: 2 Lizette, 3 Ellowynki
- Pullipki: Pink Romantic Alice i Cheshire Cat. Z Sepia Alice planuję się rozstać. "W drodze" lub w planach mam za to kilka kolejnych dyńkogłowych (Pullipkę, 2 Taśki, 2 Isule)

Po raz pierwszy sama uczciwie podliczyłam swój dobytek. Jest tego trochę! Ale każda lalka była wyczekana, wystarana, upolowana, każda ma jakąś garderobę, kocham je wszystkie!!!!!!!!
Lisa1977
 
Posty: 19
Dołączył(a): 27 gru 2016, o 13:35

Re: Nieprzyzwoite pytanie: ile macie lalek?

Postprzez Saga » 3 lut 2017, o 18:37

W sumie to mam mały update od stanu sprzed roku... choć zdecydowanie bez szału ^^

2x J-Doll (Avenue Kleber, Robson St.)
1x Piękny Pan Obitsu, chińskimi rączkami malowany
1x Dal custom
1x Yeolume custom

Razem pińć :D
Avatar użytkownika
Saga
 
Posty: 324
Dołączył(a): 9 paź 2015, o 21:36

Re: Nieprzyzwoite pytanie: ile macie lalek?

Postprzez Neytiri » 3 lut 2017, o 23:18

Hah, to musi być miłe uczucie móc policzyć swoje lalki. Swojej kolekcji już chyba nie umiałabym podsumować, zbyt wiele postaci, zbyt wiele w częściach, kilka poza domem, żyją własnym życiem ;D
Mój amatorski Dollhouse, mały, ale cieszy :)
29.10 Nowy halloweenowy post Charmed
Avatar użytkownika
Neytiri
 
Posty: 1092
Dołączył(a): 7 wrz 2013, o 13:41

Re: Nieprzyzwoite pytanie: ile macie lalek?

Postprzez ingrid » 4 lut 2017, o 11:35

W pewnym sensie, to ja już dawno przestałam liczyć, nawet może i obawiam się troszkę tych lalkowych liczb........ Chociaż bywało, że sporo sprzedałam, głównie lalki, które przygarnęłam, odświeżyłam, pomogłam im nadać nowy ton i znaleźć dom, lub miałam takie, które trzymałam w pudełku, nacieszyłam się przez pudełko i uznałam, że ktoś może doceni ją lepiej. Bądź ktoś poszukiwać danego modelu i mimo, że miałam nieco trudności, aby się z lalką rozstać, to jednak czułam, że kogoś sentyment wobec niej jest bardzo silny, a ona, jak ma do mnie wrócić, to pewnie sobie wróci w swoim czasie.

Mawiają, że wszechświat nie lubi pustki, czy serce nie lubi pustki, takich powiedzeń jest zapewne sporo, ale coś w tym jest, że jak jest nieznośna pusta przestrzeń, to jakby jakaś siła dążyła, aby ją zapełnić, nasycić, chociaż przesyt to druga skrajność.
Avatar użytkownika
ingrid
 
Posty: 1163
Dołączył(a): 23 wrz 2015, o 22:21

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ogólnie o lalkach



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości