Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Luźne rozmowy o lalkach

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez Dia » 9 lut 2017, o 22:57

Ja to mam ochote rzucić Barbie w cholerę i chwycić Pullipa.
Avatar użytkownika
Dia
 
Posty: 194
Dołączył(a): 23 lis 2013, o 20:32

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez ingrid » 10 lut 2017, o 22:37

Ja tam od lat rozkochana jestem w Barbiowatych (chyba właściwie wierna jestem tej estetyce od pierwszych kontaktów z lalkami). Czasami racja, następuje coś takiego, jakby taka obojętność wobec lalek, ale to na szczęście przejściowe, tak z doświadczenia domniemam. Wystarczy na jakiś czas nie zaglądać do lalek, znaleźć nowe zajęcie, nowe hobby, a po czasie lalki powinny odzyskać swoje piękno. Ja np. miewałam cykle, że interesowałam się raz jedną serią bardziej, później drugą, część lalek przechodziła na bok, a później zainteresowanie do nich wracało na koszt innej grupy. Od jakiegoś jednak czasu, to skupiam się bardziej na wszystkich, w sumie zmęczenie lalkowe odpukać rzadko mnie dopada.
Avatar użytkownika
ingrid
 
Posty: 1224
Dołączył(a): 23 wrz 2015, o 22:21

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez barbusia77 » 5 mar 2017, o 18:36

Zapakowalam do pudla. Zostaly dwie.. ulubione, nie do ruszenia. Tamte co w pudle- leza i czekaja.. moze wroca do witryny, moze pojda w swiat- do kogos kto je doceni.. Czuje jakby moja "milosc" do lalek przegrywala powoli z konmi..
Życie bez pasji zabija...
Avatar użytkownika
barbusia77
 
Posty: 1205
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 10:20

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez barbusia77 » 25 maja 2017, o 17:47

:( Przychodza i odchodza .. bo tak naprawde nie potrafie sie nimi zajac, wyeksponowac ich wyjatkowosci, tak jak robilam to kiedys .. kiedy przechodzac kolo witryny czulam przyspieszone bicie serca, kiedy pstrykalam fotki, szylam ubranka.. moze to przez zmeczenie, przepracowanie lalki mnie juz nie ciesza? Boje sie ze moja fascynacja przemija, nie chce stad odchodzic, bardzo Was polubilam i nie wyobrazam sobie dnia bez Forum :( Moze sprobuje od nowa za jakis czas.. znow zaczne szukac, ogladac, kupowac..
Życie bez pasji zabija...
Avatar użytkownika
barbusia77
 
Posty: 1205
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 10:20

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez Erysia » 25 maja 2017, o 18:01

Trzymam kciuki by lalkowa wena powróciła! :)
"Kto szuka, ten najczęściej coś znajduje, niestety czasem zgoła nie to, czego mu potrzeba." -J.R.R. Tolkien
https://panna-niepowazna.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Erysia
 
Posty: 64
Dołączył(a): 8 maja 2017, o 10:45

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez Arima » 26 maja 2017, o 07:36

Każdego czasem dopada zwątpienie, apatia czy brak weny.
Mnie też jakiś czas temu męczyły podobne uczucia, ale jednak pasja okazała się silniejsza.
Daj sobie czas i nie martw się.
Avatar użytkownika
Arima
 
Posty: 551
Dołączył(a): 2 wrz 2015, o 09:43

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez ingrid » 27 maja 2017, o 21:51

Wena lalkowa, jak bumerang, raczej powraca. Zająć się czymś innym, zostawić lalki na boku, za jakiś czas powinny cieszyć na nowo. Lub skupić się na lalkach pod innym kątem. Mi raz lalkowa wena uleciała w okresie tak zwanego dorastania, chociaż chadzałam oglądać pudełka do sklepów, a gdy wróciła stałam się kolekcjonerką :rotfl:

Oj myślę, że Twoje lalki będą Cię jeszcze cieszyć, nie pozbywaj się ich pochopnie :*
Avatar użytkownika
ingrid
 
Posty: 1224
Dołączył(a): 23 wrz 2015, o 22:21

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez EvilCupcake » 3 lip 2017, o 17:31

Od dwóch tygodni staram się pomalować jedną z moich pierwszych bjd. Zwykle wiedziałam o jaki efekt końcowy mi chodzi, a teraz? Zupełnie nie mam na nią pomysłu, nic! Malowałam ją i zmywałam już trzy razy, przejrzałam cały flickr w poszukiwaniu choć odrobiny inspiracji, kicha... Pewnie do października będzie leżeć bez twarzy.
Avatar użytkownika
EvilCupcake
 
Posty: 1687
Dołączył(a): 1 kwi 2013, o 17:37

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez Carmazin » 3 lip 2017, o 20:18

EvilCupcake napisał(a):Od dwóch tygodni staram się pomalować jedną z moich pierwszych bjd. Zwykle wiedziałam o jaki efekt końcowy mi chodzi, a teraz? Zupełnie nie mam na nią pomysłu, nic! Malowałam ją i zmywałam już trzy razy, przejrzałam cały flickr w poszukiwaniu choć odrobiny inspiracji, kicha... Pewnie do października będzie leżeć bez twarzy.

Też tak mam... Może potrzebujesz czasu, żeby się do niej przyzwyczaić, poczekać na napływ weny?
Avatar użytkownika
Carmazin
 
Posty: 531
Dołączył(a): 10 cze 2015, o 19:49
Lokalizacja: Kraków

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez Arima » 4 lip 2017, o 09:08

Nic na siłę. Wena przychodzi znienacka i potrafi zaskoczyć.
Najlepiej dać sobie czas, zająć się czymś innym.
Avatar użytkownika
Arima
 
Posty: 551
Dołączył(a): 2 wrz 2015, o 09:43

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez ingrid » 4 lip 2017, o 11:25

Prawdopodobne, że taka wena teraz krąży wokół innej dziedziny. Bodajże Louboutin rzekł, że w życiu dobrze iść w zgodzie za tym, co się szczerze czuje, układać się naturalnie, jak słoje w drzewie. Coś w tym zapewne jest, u mnie wena lubiła przeskakiwać z jednej aktywności w inną, a czasami robiłam sobie przerwę i zajmowałam się prozaiczną codziennością. Po co cisnąć na siłę? Życie to nie konkurs wybitności, którym karmi się komercja, tylko o wiele bardziej złożony proces.
Avatar użytkownika
ingrid
 
Posty: 1224
Dołączył(a): 23 wrz 2015, o 22:21

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez barbusia77 » 18 lip 2017, o 08:37

Moje "zmęczenie" minęło :) Lalki znów mnie cieszą :] tyle że zamiast panien z lat 90tych wolę starsze i takich też szukam :D
Życie bez pasji zabija...
Avatar użytkownika
barbusia77
 
Posty: 1205
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 10:20

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez barbusia77 » 15 cze 2018, o 12:25

Od kilku miesięcy nie kupiłąm żadnej lalki :boisie: Nie wiem czym to jest spowodowane,bo raczej nie brakiem zainteresowania... :mysli: Możliwe ze przez moje problemy zdrowotne,lalki zeszły na drugi plan- teraz mam 3 sztuki. Nie myśle nad powiekszeniem gromadki,może poprostu spełniłam swoją wish listę ?????? A może nie ma zadnej lalki w sprzedaży która przyciągała mój wzrok na dłużej niż minute by zaraz nie stwierdzic - błłeee oczy jak stonogi,nieszczery uśmiech,stercząca bez ładu grzywka.. :niewiem: Myślę ze jeszcze trafie na jakieś cudo które przygarnę ;)
Życie bez pasji zabija...
Avatar użytkownika
barbusia77
 
Posty: 1205
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 10:20

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez Soihime » 16 cze 2018, o 16:36

Spokojnie. Ja to ostatnio kupuję lalki tylko po to by zerwać z nich ubranka. Bo o dziwo ich akcesoria wydają mi się na razie bardziej intrygujące. Może u Ciebie to tylko kwestia tego, że nie ma nic ciekawego na horyzoncie.
Avatar użytkownika
Soihime
 
Posty: 555
Dołączył(a): 31 sie 2015, o 21:36
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez Czarnab1 » 16 cze 2018, o 16:39

barbusiu dobrze Ciebie rozumiem, bo mam tak samo. Jak już coś kupię to ze starszych lalek, ponieważ nowe w ogóle nie trafiają w mój gust.
Zastanawiam się też na zmniejszeniem kolekcji Barbie, ponieważ lalek mam za dużo, altualnie ok 30 leży w pudłach. Zostawię sobie tyle ile zmieści się w witrynie Barbiowej. Po 2 latach dojrzałam do takiej decyzji, choć trudno będzie mi się z nimi rozstawać.
Więcej uwagi chcę poświęcić lalkom limitowanym i 16", a z Barbie zostawię tylko kultowe modele i MM.
Avatar użytkownika
Czarnab1
 
Posty: 873
Dołączył(a): 16 lut 2016, o 00:55
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia strona

Powrót do Ogólnie o lalkach



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości