Przebarwienia na ciele lalki

Masz problem z lalką? Zapytaj o radę!

Re: Przebarwienia na ciele lalki

Postprzez EvilCupcake » 15 kwi 2017, o 22:39

Co zrobić gdy po trzech-czterech dniach w benzacne nie ma efektów? Lalka jest popisana mazakiem i do tej pory ślady tego typu zaczynały ustępować już po 24h (a przynajmniej było widać minimalne zmiany), a tu nic.
Avatar użytkownika
EvilCupcake
 
Posty: 1676
Dołączył(a): 1 kwi 2013, o 17:37

Re: Przebarwienia na ciele lalki

Postprzez Nagualini » 7 gru 2017, o 16:57

Właśnie (po ponad miesiącu nieruszania) zdjęłam z półki Sherlocka, ściągnęłam mu skarpety i... o, matulu... Stopy czarne jak noc, sinością przeżarte do kości. Pewnie zaraz pójdę kupić benzacne, oby zadziałał (słońca trochę teraz mało, noale).
Przy okazji mam pytanie, troszkę obok tematu - czy jest jakiś sposób, żeby te skarpety przestały farbować? Na nogach wyglądają idealnie, do butów pasują, kupiłam kilka par, także dla innych lalków... no i trochę mi się nie uśmiecha ich teraz wyrzucać. Pranie coś da? Ktoś pisał o płukaniu ubranek octem, czy to faktycznie działa?
Avatar użytkownika
Nagualini
 
Posty: 63
Dołączył(a): 10 lut 2016, o 01:56
Lokalizacja: Ankh-Morpork

Re: Przebarwienia na ciele lalki

Postprzez Arima » 7 gru 2017, o 21:47

W occie nie płukałam.
Ja wszystkie nowe ubranka piorę i jeszcze mi chłop nie zafarbował.
No ale to żywica.
Poza tym po sesji zdjęciowej ubranka ściągam.
Avatar użytkownika
Arima
 
Posty: 374
Dołączył(a): 2 wrz 2015, o 09:43

Re: Przebarwienia na ciele lalki

Postprzez Nagualini » 7 gru 2017, o 22:19

Mój Sherlock jest na ciele EAH, plastikowe łydki pozostały nietknięte, zafarbowało mu tylko gumowe stopy (głównie tam, gdzie skarpetkę dociskał but, ale butów nie podejrzewam - bez skarpet nigdy nic się nie działo). Myślałam nawet, żeby kupić nowego Dextera na ciało do bardziej gołych fotek, a to pierwsze już zostawić jako skarpetkowe na zawsze :D. Ale ceny Dexterów tak poszybowały w górę, że to by jednak było przegięcie. Z kolei samych stóp mu nie podmienię, bo są (chyba, na siłę wyciągać nie chciałam) niewyjmowalne... :/
Avatar użytkownika
Nagualini
 
Posty: 63
Dołączył(a): 10 lut 2016, o 01:56
Lokalizacja: Ankh-Morpork

Re: Przebarwienia na ciele lalki

Postprzez Carmazin » 8 gru 2017, o 11:09

Nagualini napisał(a):Z kolei samych stóp mu nie podmienię, bo są (chyba, na siłę wyciągać nie chciałam) niewyjmowalne... :/

Te niewyjmowalne części ciałek można wyjąć jak się je wsadzi do wrzącej wody :) Robiłam tak transplantację dłoni mojemu trupkowi z winx a w ciałku z ali podcinałam trochę ramiona na zgięciu łokci żeby się lepiej zginały. Z mojego doświadczenia to gotowanie w wodzie z octem działa cuda :)
Avatar użytkownika
Carmazin
 
Posty: 318
Dołączył(a): 10 cze 2015, o 19:49
Lokalizacja: Kraków

Re: Przebarwienia na ciele lalki

Postprzez Nagualini » 9 gru 2017, o 00:01

Carmazin, dzięki za info! Sherlock już leży nasmarowany z kopytami w górze, ale gdyby benzacne nie dało rady, to może faktycznie spróbuję wrzątku i przeszczepu.

Carmazin napisał(a): Z mojego doświadczenia to gotowanie w wodzie z octem działa cuda :)


W sensie - gotowanie farbujących ciuchów? Te skarpetki są z jakiejś sztucznej tkaniny, trochę się boję, że jak je ugotuję, to będą się nadawać już tylko dla lalków 1:12 ;).
Avatar użytkownika
Nagualini
 
Posty: 63
Dołączył(a): 10 lut 2016, o 01:56
Lokalizacja: Ankh-Morpork

Re: Przebarwienia na ciele lalki

Postprzez Carmazin » 9 gru 2017, o 16:26

tak, gotowałam ciuchy w wodzie z octem. z tym, że była to bawełna. nie wiem jak się sztuczny materiał zachowa.
Avatar użytkownika
Carmazin
 
Posty: 318
Dołączył(a): 10 cze 2015, o 19:49
Lokalizacja: Kraków

Poprzednia strona

Powrót do Radzimy sobie



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości