Prawa autorskie

Wszystkie niefirmowe lalki zasługujące na uwagę

Prawa autorskie

Postprzez Lacrima » 20 sie 2013, o 12:18

Długo zastanawiało mnie czemu Chińczycy tak masowo robia te podróbki MH pod różnymi nazwami i nikt ich za to nie goni. Ostatnio jak usłyszałam tekst od ojca "no artysta to byłby z niebie rzaden, ale kopiarz to świetny" powiedziałam, że to chyba nielegalne. W odpowiedzi usłyszałam "dlatego zawsze coś na obrazach odejmują, wtedy to juz jakby inny obraz". I rzeczywiście! Czytałam nie raz o super uzdolnionych osobach kopujących Matejke itp, a w internecie roi sie od ofert kopiarzy obrazów.
Czy to możliwe, że takie pseudo Draculaury, z tych samych odlewów tak długo jak mają inny makijarz czy ubranie i nazywają się "debil girl" juz są nietykalne? Wie ktoś jak działają prawa autorskie przy lalkach?
Z drugiej strony Mattel zamknęło produkcję My Style od Simby, bo były zbyt podobne do My Scene. Ale Tangkou zerżnęło od Momoko ciało i jakoś dalej sa produkowane. Czy ktoś ma pomysł o co chodzi w tym bałaganie?
You can't buy happiness, but you can buy dollies. And that's kind of the same thing.
Mój flickr: http://www.flickr.com/photos/[email protected] ... 910744495/
Avatar użytkownika
Lacrima
 
Posty: 1329
Dołączył(a): 9 sty 2012, o 18:09
Lokalizacja: Warszawa

Re: Prawa autorskie

Postprzez Szklanooka » 20 sie 2013, o 12:37

Oho, ciekawy temat. Wydaje mi się, że to nie jest tak, że nikt ich "nie goni", gonią, ale to pewnie nic nie daje, a piraci mnożą się jak grzyby po deszczu.
Chiny zasłynęły na całym świecie z bezlitosnego kopiowania czego się da, ma przyczyny historyczne i społeczne. Te historyczne, to trauma wojen opiumowych i nieszczęsnego XIX wieku. Trochę to rozumiemy, bo sami mieliśmy rozbiory, choć u nas po 89 roku nacjonalizm wygasł ( w sumie musiał, jeśli chcieliśmy się zintegrowaś z UE), a w Chinach stał się oficjalna ideologią państwową.
Dlatego wielu Chińczyków, choć rzadko zdobędzie się na taką szczerość z obcokrajowcem, w gruncie rzeczy uważa kopiowanie za coś w rodzaju dziejowej sprawiedliwości. Grabić i rabować tych którzy poniewierali Chiny w XIX wieku ( USA, Japonia, Niemcy, Francja, Rosja) i sprzedawali im narkotyki (Brytyjczycy!), uprawiając dilerkę na masową skalę, to rzecz chwalebna.
Dlatego też, o czym pisze Marek Rabij, sądy są stronnicze i rzadko kiedy orzekają po mysli zachodnich koncernów, na zasadzie iż "bliższa ciału koszula".

Po drugie Chińczycy jako naród praktyczny, chcą przejść drogę do nowoczesności jak najszybciej. Skoro inni wymyślili już coś co działa i działa dobrze, łatwiej to... po prostu skopiować, niż metoda prób i błędów do tego dochodzić samemu. Oczywiście trzeba troszeczkę ściemnnić, ale zachodniacy, coś tam ponarzekają w mediach (swoich własnych oczywiście), wydadzą jakąś petycje i... jedziemy dalej.

źródło
Coś w tym jest...

Chociaż mnie osobiście najbardziej w tym wszystkim dziwi nie tyle to, że Chińczycy produkują te swoje klony, ale to, że one jakimś cudem trafiają do nas, lądują na aukcjach internetowych, chociaż sprzedaż podróbek jest nielegalna i (o zgrozo) ktoś to jeszcze kupuje (bez urazy dla właścicieli klonów, ale ja tego nie ogarniam).
Avatar użytkownika
Szklanooka
 
Posty: 1331
Dołączył(a): 2 paź 2012, o 18:43

Re: Prawa autorskie

Postprzez mobe » 20 sie 2013, o 12:56

Ostatnio na meecie rozmawiałyśmy z Mad o Tangkou właśnie. Szczerze, nie wiedziałam, że ciałko mają momokowe, bo kompletnie się nie znam na tych lalkach, ale z tego, co można zauważyć, Tangkou wycofali, a twórcy jakoś zniknęli, nie wiadomo dlaczego i wywnioskowałyśmy, że to właśnie jakiś problem z prawami autorskimi, Mad mówiła, że podobno ten patent z oczkami jest zaklepany tylko dla blajtów. Z drugiej strony co do Blythe, to można spokojnie kupić twory takie jak basaaki, czy już bardziej oficjalne Icy Doll, czy lalka, którą ja mam - Jecci Five. Podobne ciałko, ten sam mechanizm oczny, buzia inna, ale jednak, wciąż są to klony.
Avatar użytkownika
mobe
 
Posty: 759
Dołączył(a): 18 lis 2012, o 14:26
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Prawa autorskie

Postprzez Lacrima » 20 sie 2013, o 12:59

Podróbka to jest chyba wtedy kiedy ma znak towarowy czyli jak widzisz nieruchawą maszkarę i pisze "Monster High", albo torbe Prady ze skaju.
Pirat to jak jest uzyty jakis zamysł artystyczny, czyli spiracone gry, filmy.
Właśnie nie rozumiem totalnie gdzie przebiega granica między "inspiracją" taka jak sie patrzy na te obrazy np. tu: http://kopieobrazow.org/ i nie wydaje sie to nielegalne, więcej pisza o tym w gazetach, a skopiowaniem czyjeś własności intelektualnej. Dochodzą do tego powszechne "cover(tak się to pisze?) utwórów muzycznych których tez jest od groma.
I czemu skoro jest to nielegalne, wyziera to na nas zza kazdego rogu? Jeszcze jest paskudne, a rodzic pomysli, że te lalki to badziewie i więcej nie kupi. Ja wiem, że policja zajmuje sie głównie wielkimi biznesami, bo jest zamało ludzi do szpiegowania każdego sklepu, ale wkurza mnie jak chodze po straganach i widze same śmieci! Lubie "sklepy za 5 zł", ale niedługo nic się tam nie będzie dało kupic bo nas zaleje!
Wie ktosjak to własnie prawnie działa? Bo ja tej dziedziny nie ogarniam zupełnie, to jeden wielki oksymoron...
You can't buy happiness, but you can buy dollies. And that's kind of the same thing.
Mój flickr: http://www.flickr.com/photos/[email protected] ... 910744495/
Avatar użytkownika
Lacrima
 
Posty: 1329
Dołączył(a): 9 sty 2012, o 18:09
Lokalizacja: Warszawa

Re: Prawa autorskie

Postprzez Szklanooka » 20 sie 2013, o 14:49

Spróbuję to trochę wytłumaczyć, z tego co wiem jak to wygląda u nas w Polsce.
Autorskie prawa majątkowe twórcy wygasają po 70 latach (jeszcze po jego śmierci spadkobierca jest ich właścicielem - np. dzieci jakiegoś malarza), ale samo prawo autorskie jako takie nie wygasa nigdy.
Od śmierci Matejki minęło już grubo ponad 70 lat, więc legalnie można malować reprodukcje jego obrazów i sprzedawać, ale wtedy jest to kopia podpisana przez danego malarza (kopiarza?), a nie z sygnaturą Matejki mające udawać oryginał - wtedy jest to fałszerstwo - i to chyba jest jasne i logiczne dla każdego, że to przestępstwo.
Żeby wykorzystać jakiekolwiek utwór np. muzyczny, film itd. potrzeba zgody jego autora, w przypadku coverów wykonujący powinni rozliczać się przez ZAiKS za publiczne wykonanie (tantiemy), ciężko, żeby wysyłać list do, powiedzmy U2 za każdym razem jak ktoś chce wykonać ich utwór.

Co do granicy przebiegającej pomiędzy inspirowaniem się a kopiowaniem - nie da się tego ogarnąć. Gdyby była jakaś granica to kiedy firma X pozywa Y, prawnicy nie mieliby się nad czym głowić.

Przypomniała mi się sytuacja jakoś sprzed 2 lat, kiedy koreańska firma LeekeWorld wypuściła BJD na nietypowym ciałku z wąskim torsem i szerokimi biodrami, Mikhaila - może ktoś kojarzy. Bardzo podobną lalkę zaprezentowały wcześniej na festiwalu Ldoll Lywann i Nyo (Dust of Dolls) i oskarżyły firmę o plagiat ich pracy link. LeekeWorld nie przyznał się do skopiowania pomysłu link, chociaż już wcześniej zdarzyło im się ściągnąć pomysł na stylizację lalki (do tego się akurat przyznali i zdjęli ją ze sprzedaży). Akcja z bojkotem firmy jakimś echem się jednak odbiła skoro ja o tym usłyszałam i zapadło mi w pamięć.
A kto miał rację? :bezradny:

Lacrima napisał(a):wkurza mnie jak chodze po straganach i widze same śmieci!

Paskudne podróbki zaśmiecające kategorię Monster High na Allegro zgłaszam regularnie, ale nie mam pojęcia czy to coś daje.

Lacrima napisał(a):Czy to możliwe, że takie pseudo Draculaury, z tych samych odlewów tak długo jak mają inny makijarz czy ubranie i nazywają się "debil girl" juz są nietykalne?

Nie, to niemożliwe. Nieważne czy mają skopiowaną tylko głowę, tylko ciało czy same dłonie, jeżeli do ich zrobienia użyto jakikolwiek element oryginalnej lalki Mattela są nielegalne. W przypadku kiedy lalka jest zupełnie inna, ale na pudełku jest napisane "Draculaura" albo "Monster High" też są nielegalne. To są zarejestrowane znaki towarowe i po to Mattel płaci za nie kasę, żeby mieć do nich wyłączność i móc ścigać za ich używanie.
Avatar użytkownika
Szklanooka
 
Posty: 1331
Dołączył(a): 2 paź 2012, o 18:43

Re: Prawa autorskie

Postprzez privace » 20 sie 2013, o 15:10

Nie mogę znaleźć- ale jakoś nie tak dawno było kilka afer (przy okazji acta). Między innymi chodziło m.in o zrobienie zdjęcia czerwonego autobusu na tle big bena i wykorzystanie w reklamie- jakaś firma wpadła na to pierwsza, druga zrobiła podobne i potraktowano to jak piractwo i naruszenie praw autorskich. http://www.swiatobrazu.pl/nie-rob-zdjec ... 25646.html
Jakby brać to serio, to 100% naszych fotek lalek narusza prawa autorskie, nie mówiąc o zdjęciach na tle krzywej wieży itd, itp. Bo zawsze coś jest podobne do czegoś robionego wcześniej... Paranoja.
rzecznik medialny i kontakt z siłami wyższymi forum
http://for-barbie.blogspot.com/

Urlop do odwołania z przyczyn niezależnych- tylko BARDZO pilne sprawy techniczne!!!! Wszystkie inne proszę załatwiać z moderatorkami.
Avatar użytkownika
privace
 
Posty: 2649
Dołączył(a): 27 gru 2011, o 11:23

Re: Prawa autorskie

Postprzez Szklanooka » 20 sie 2013, o 15:21

Oj, privace nie rozumiesz. :lol: Przecież nie wykorzystujesz zdjęć swoich lalek na opakowaniach żadnego produktu, nie sprzedajesz ich do takiego celu, ani nie czerpiesz z tego żadnych korzyści materialnych. Kiedyś ktoś mnie zapytał czy dałoby radę wykorzystać moje zdjęcia przemalowanych Monsterek do reklamy słodyczy (jakaś firma robiąca czekoladę, to były lalki inspirowane czekoladkami) i powiedziałam, że nie da rady, bo prawo do wizerunku Draculaury ma Mattel, proste.
Avatar użytkownika
Szklanooka
 
Posty: 1331
Dołączył(a): 2 paź 2012, o 18:43

Re: Prawa autorskie

Postprzez privace » 20 sie 2013, o 15:35

Ależ ja to tylko jako oftopowe przemyślenie dodałam o naszych zdjęciach ;) Chodzi bardziej o tą pierwszą część, gdy jedna firma pozywa inną o zrobienie podobnego zdjęcia i zarabianie na nim.
I tu się zaczyna wyjaśnienia - jeśli nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze. Firma sprzedająca w.w. fotki była znana, prosperowała w wiadomym miejscu. Znalezienie chińskiego producenta na drugim krańcu świata, wytwarzającego podróbki w jakiejś stodole byłoby o wiele trudniejsze i co za tym idzie- mało opłacalne. Mattelowi opłacało się pozwać dużą, znaną firmę, która ma miliony. Natomiast szukanie "jakiegoś chińczyka" jest za bardzo czasochłonne i do tego rzeczony chińczyk pewnie nie ma tyle pieniędzy co Simba, więc co za interes takiego pozwać?
rzecznik medialny i kontakt z siłami wyższymi forum
http://for-barbie.blogspot.com/

Urlop do odwołania z przyczyn niezależnych- tylko BARDZO pilne sprawy techniczne!!!! Wszystkie inne proszę załatwiać z moderatorkami.
Avatar użytkownika
privace
 
Posty: 2649
Dołączył(a): 27 gru 2011, o 11:23

Re: Prawa autorskie

Postprzez Lacrima » 20 sie 2013, o 17:47

Dzięki Szklanooka, to ma jakis sens :ok: Do mnie trzeba łopatologicznie, bo jak zaczynam czytac zbyt skomplikowane sformuowania to trace rozum :fool:
Z tą kasą to racja, jak zaspół ma majątek to nie opłaca mu sie szarpać i za jakąś kapelka grającą w barach na weselach uganiać.
Inna rzecz, jeśli mówisz, że odmówiłaś tej firmie czekoladkowej przez korzyści majątkowe, mimo, że wizerunki tak naprawdę zrobiłaś lalkom od nowa sama, to co ze sprzedawaniem lalek OOAK? W końcu to lalki zrobione przez jakąś firmę, a kto inny na tym zarabia.
I przecież prawa do zdjęć miałabys ty, a nie mattel, w końcu to juz Draculaury nie były, tylko czakolady. A zdjęcia w gazetach? Raczej nie płaci sie firmom produkującym elementy za ich publikację, skoro prawa do kompozycji ma autor zdjęcia.
Jak są różne produkty występujące w filmach, np samochody, to widziałam jak zdejmuje im sie znaki firmowe i zarabia na wizerunku samochodu bez znaku.
Zgłupiec mozna...
You can't buy happiness, but you can buy dollies. And that's kind of the same thing.
Mój flickr: http://www.flickr.com/photos/[email protected] ... 910744495/
Avatar użytkownika
Lacrima
 
Posty: 1329
Dołączył(a): 9 sty 2012, o 18:09
Lokalizacja: Warszawa

Re: Prawa autorskie

Postprzez Mono » 20 sie 2013, o 17:57

No właśnie, a co z OOAKami? Noel Cruz przykładowo tworzy piękne lalki bazując przede wszystkim na Tonnerze, sprzedaje je na aukcjach za grubą kasę. Jak to się ma do praw autorskich Tonnera? Czy można to porównać do sprzedaży np. stuningowanego auta konkretnej marki?
W świecie Barbie
W razie problemów, proszę o kontakt przez FB, dziękuję.

Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
Mono
Administrator
 
Posty: 2048
Dołączył(a): 27 gru 2011, o 14:43

Re: Prawa autorskie

Postprzez Mangalarga » 20 sie 2013, o 18:59

Mono napisał(a):No właśnie, a co z OOAKami? [...] Czy można to porównać do sprzedaży np. stuningowanego auta konkretnej marki?

Ja tak bym porównała. Ogólnie rzecz biorąc, przedmioty OOAK, jak sama nazwa wskazuje, są wykonywane w pojedynczych egzemplarzach, przynajmniej z założenia.
W hobby końsko-modelarskim (że tak je nazwę) dużą popularnością cieszą się modele OOAK zwane przez hobbystów customami. Jest mnóstwo artystów zajmujących się takimi modelami - mogą być one tylko przemalowane, a niektóre mają wręcz zupełnie zmienione pozy. Firmy produkujące masowo modele koni nie mają z tym problemów - ba, jedna z największych na corocznej, organizowanej przez siebie imprezie urządza konkursy m.in. dla takich modeli.
Inni tworzą własne rzeźby od podstaw, robią z nich formy odlewnicze i potem sprzedają żywiczne odlewy. Były jednak przypadki (znam dwa), że ktoś sprzedawał odlewy wykonanego przez siebie customu (modelu OOAK) - w przynajmniej jednym przypadku firma, która wykonała oryginalny model zażądała od artystki zniszczenia formy odlewniczej i zaprzestania sprzedaży tych odlewów. Nie wiem, jak było w drugim przypadku, ale ogólnie rzecz biorąc, takie akcje z powielaniem customów są potępiane w tym hobby.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mangalarga
 
Posty: 2808
Dołączył(a): 30 gru 2011, o 13:03
Lokalizacja: Edynburg, Szkocja

Re: Prawa autorskie

Postprzez Szklanooka » 20 sie 2013, o 19:23

Lacrima napisał(a):wizerunki tak naprawdę zrobiłaś lalkom od nowa sama, (...) I przecież prawa do zdjęć miałabys ty, a nie mattel, w końcu to juz Draculaury nie były, tylko czakolady.

Prawnikiem nie jestem, ale część mojej rodziny i znajomych to artyści, więc jak się praktycznie utrzymuje z praw autorskich, to trzeba to jakoś ogarnąć. Obrazek Postaram się to wytłumaczyć, tak jak ja to rozumiem. Pomalowana i inaczej ubrana lalka np. Blythe to nadal lalka Blythe i nie mogę drukować i sprzedawać z nią pocztówek czy koszulek bez pozwolenia od Hasbro, bo co z tego, że zdjęcie jest moje skoro jest na nim wizerunek czegoś do czego nie mam prawa. Tak jak ktoś inny nie ma prawa sprzedawać zdjęć z moja twarzą, bez mojej wiedzy i zgody. Podobnie z Monster High, które są już teraz tak popularne i charakterystyczne, że dziecko widząc reklamę rozpoznałoby Draculaurę - przecież to jest nie fair lansować swój produkt na znanej marce lalek bez ich zgody, prawda?
Co do OOAK - ktoś mnie już pytał czy przypadkiem nie łamię praw autorskich sprzedając pomalowane lalki. Weźmy to na logikę. Czy ktoś sprzedający jakąś unikatową lalkę po kilku latach za wyższą kwotę niż ją nabył szkodzi w jakiś sposób jej producentowi? - Nie.
W końcu to lalki zrobione przez jakąś firmę, a kto inny na tym zarabia.
Jak to ktoś inny zarabia? Przecież ja płacę za lalkę 100 zł w sklepie, tyle samo co każdy inny klient i mogę ją sobie sprzedać za ile zechcę. Na każdej aukcji, pod każdym zdjęciem umieszczam informację o tym, że jest to lalka Monster High firmy Mattel, nigdy, że jest to moja ręcznie zrobiona lalka. To jest dla firmy rodzaj reklamy - nie żeby OOAKi jednej osoby wpływały na sprzedaż lalek, ale im więcej osób się nimi interesuje, im więcej osób o nich pisze, robi coś wokół nich, tym większy zysk dla firmy. Tak samo Noel Cruz - kupiłam swoją pierwszą Tonnerkę po obejrzeniu jego prac, to chyba o czymś świadczy. Nie sprzedajemy wizerunku lalek, tylko samą lalkę + farbę + nasz czas. Zresztą sam Mattel organizował nawet konkurs na przerobione Monsterki, więc dobrze wiedzą jak ten mechanizm działa.
To naprawdę jest proste do zrozumienia, wystarczy się tylko zastanowić czy używając czyjegoś "czegoś", jego autor na tym przez nas nie traci i czy jest to zgodne z prawem.Obrazek
Avatar użytkownika
Szklanooka
 
Posty: 1331
Dołączył(a): 2 paź 2012, o 18:43

Re: Prawa autorskie

Postprzez Annorelka » 22 sie 2013, o 15:11

Bardzo ciekawy temat, też mnie zawsze interesowało dlaczego akurat w Chinach powstaje tyle podróbek...

Rok temu widziałam oryginalne głowy barbie nadziane na takie totalnie najgorsze podróbkowe ciałko i sprzedawane po złotówce nad morzem w jakimś namiocie "Najtaniej na świecie". To na pewno były oryginalne główki Barbie, bardzo dokładnie się tym lalkom przyjrzałam, jakość włosów, sygnaturka Mattela z tyłu główki. W tym roku natomiast identyczne, tylko z głowami oryginalnych monsterek, ale już za 10 złotych... Jak takie coś jest możliwe??? Ukradli z fabryki? :P
Z drugiej strony, szkoda, ze nie zakupiłam rok temu kilku takich główek do repaintu...
Avatar użytkownika
Annorelka
 
Posty: 1180
Dołączył(a): 3 sie 2013, o 14:30
Lokalizacja: Toruń

Re: Prawa autorskie

Postprzez Szklanooka » 22 sie 2013, o 15:37

Annorelka napisał(a): Jak takie coś jest możliwe???

Kopiuj - wklej, odlewają formę i powielają, banalnie proste.

Annorelka napisał(a):Z drugiej strony, szkoda, ze nie zakupiłam rok temu kilku takich główek do repaintu...

I dobrze, po co im napędzać sprzedaż, będą robić tego jeszcze więcej aż podróby nas zaleją.
Polecam:
Psychologia kupowania podróbek
Kupujesz podróbkę? Możesz trafić do więzienia
Bądź oryginalna! Nie kupuj podróbek.
Avatar użytkownika
Szklanooka
 
Posty: 1331
Dołączył(a): 2 paź 2012, o 18:43

Re: Prawa autorskie

Postprzez Annorelka » 22 sie 2013, o 17:49

Źle mnie zrozumiałaś, to były oryginalne głowy od Mattel nadziane na takie najbardziej dziadowskie ciałka. Głowy były markowe. Przyglądałam się im, dotykałam włosów itp. malowanie i wszystko było świetnej jakości.
Avatar użytkownika
Annorelka
 
Posty: 1180
Dołączył(a): 3 sie 2013, o 14:30
Lokalizacja: Toruń

Następna strona

Powrót do Klony



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość