Trupki czy pudełkowe?

Luźne rozmowy o lalkach

Re: Trupki czy pudełkowe?

Postprzez VMarcin » 6 cze 2016, o 17:35

Na przestrzeni lat bardzo się mi pozmieniało. Na początku lalka musiała być nowa i w pudełku, a jak jej tylko czegoś brakowało, to trzeba było to coś dokupić... potem nadszedł moment kupowania lalek używanych, gołych, takich żeby można było coś z nimi zrobić i nie było szkoda, a teraz to zależy... mogą być i takie, i takie, ale żeby nie miały bardzo zniszczonych włosów, ani obciętych i żeby nie były totalnie rozklekotane, nie muszą mieć swoich ciuszków czy dodatków. W pudełku kupię tylko jeszcze 3, bo to marzenie z dzieciństwa.
Avatar użytkownika
VMarcin
 
Posty: 230
Dołączył(a): 20 sie 2013, o 12:06
Lokalizacja: Kraków

Re: Trupki czy pudełkowe?

Postprzez Herma » 18 gru 2016, o 04:15

U mnie też się to zmieniło. Odkąd kupiłam w Sh 3-lalki za które, łączenie zapłaciłam ok 30zl to muszę przyznać, że zdecydowanie wolę używane lalki, ale takie co są w miarę dobrym stanie. Dla mnie doprowadzić takie lalki do ładnego wyglądu to coś co polubiłam. I myślę, że głównie to na nich się skupię.
Herma
 
Posty: 80
Dołączył(a): 18 maja 2015, o 22:39
Lokalizacja: łódź

Re: Trupki czy pudełkowe?

Postprzez roroDolls » 21 gru 2016, o 17:57

tez trupki!
lalki sa do dotykania i przebierania bez leku a nie do pochylania sie nad ryska na pudelku...
o prpporcjonalnie nizszych wyzutach sumienia niewsponne;-)
Avatar użytkownika
roroDolls
 
Posty: 595
Dołączył(a): 19 cze 2016, o 11:17
Lokalizacja: Krakow / Norwich

Re: Trupki czy pudełkowe?

Postprzez ingrid » 25 gru 2016, o 17:32

W sumie trochę racja, ja niektóre swoje pudełkowe postanowiłam tak zostawić, w trosce o ich kondycję. Trochę to dziwne zbierać lalki w pudełkach, ale czasami lalka w pudełku podoba mi się po prostu bardziej, jest ładnie wyeksponowana i samo pudełko bywa ciekawe, no i co właśnie ważne, jest pewność, że lalka się nie zniszczy, nie zakurzy, nie pobrudzi.
Avatar użytkownika
ingrid
 
Posty: 1224
Dołączył(a): 23 wrz 2015, o 23:21

Re: Trupki czy pudełkowe?

Postprzez barbusia77 » 30 kwi 2017, o 12:34

Kiedys kupowalam uzywane,byly tanie i moglam kupic te co mi sie podobaly. Ale kilka razy zawiodly mnie takie zakupy- lalki przychodzily do mnie z ubytkami wlosow, lub stopionym koltunem, pogryzionymi konczynami, zamieniinym korpusem lub z ubytkami w makijazu. Dlatego dzis wole kupic nowa lalke,chocbym miala zbierac na nia kase. W dodatku mam ta przyjemnisc rozpakowywania i delektowania sie jej zapachem jak za czasow dziecinstwa :D
Barbie
Avatar użytkownika
barbusia77
 
Posty: 1468
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 11:20

Re: Trupki czy pudełkowe?

Postprzez JoannaS » 30 kwi 2017, o 13:06

Trupki i używane mebelki to jest dobry początek dla nauczania dziecka dbania o zabawki. Z tym, że kupujemy w SH, widzę czy zabawka rokuje czy nie. Moja córeczka widzi najpierw skołtunioną i brudną lalkę, potem ją czeszemy, kąpiemy i dopiero zabawka jest ładna. Zabawki są uporządkowane, posegregowane. Przynajmniej w porównaniu do reszty naszego domu ;) Sama lubię nówki, ale najczęściej kupuję pośrednią formę czyli używane ale jako dekoracja. Przeważnie zbyt by były drogie w wersji NRFB- czasem szkoda że nie można dokupić oryginalnego ubranka , a czasem oryginalne jest dla mnie nie ciekawe - gdy jest to suknia typu beza.
JoannaS
 
Posty: 821
Dołączył(a): 13 maja 2014, o 18:30

Re: Trupki czy pudełkowe?

Postprzez ingrid » 2 maja 2017, o 11:11

Mnie osobiście w używanych irytują następujące sytuacje:
1. Ułamana szyja (nie ma to, jak trafić na lalkę w świetnym stanie z niespodzianką ukrytą po odchyleniu głowy),
2. Odpryski w makijażu (usta czasami pół biedy, czy tam brew, ale oko, to już fatalny przypadek)
3. Wyszarpane włosy z widocznymi dziurkami po rotowaniu (szczególnie czoło, skronie)
4. Odbarwienia ciała (dekolt pożółkł, nogi zbledły, a ręce z głową i tyłkiem tworzą jakże harmonijny kontrast do tych łaciatych barw),
5. Pogryzienia (niby dłonie można ratować wrzątkiem, ale gumowych nóg raczej się nie uratuje i raczej nie są wymienne w tnt, tak jak w BB),
6. Luzy w stawach (kiwająca się ręka w łokciu na zawiasie, huśtające się kolana, lub od piwa łeb się kiwa),
7. Pomazane flamastrami, mazakami (niekiedy jak tusz weżre w gumę, to zostaje chyba tylko rozglądanie się za innym modelem),
8. Ogryzienia, nosa, broda itp. (ostatnio miałam w rękach kenach western fun i co, jak miał poharataną głowę z wyszarpanymi elementami ?),
9. Ubranka w opłakanym stanie (niby mały problem, ale gdzie później skompletować outfit ?)

Używka dobra sprawa, czasami świetny interes, okazja, uzupełnienie braków w kolekcji, nie mniej, ja wolę nowe lalki, za które w pewnym sensie biorę odpowiedzialność i jak ją szanuję to taka jest, chyba, że ma już wadę fabryczną.
Avatar użytkownika
ingrid
 
Posty: 1224
Dołączył(a): 23 wrz 2015, o 23:21

Re: Trupki czy pudełkowe?

Postprzez barbusia77 » 2 maja 2017, o 11:54

ingrid święte słowa :klaszcze: Niestety większośc sprzedawanych używek na allegro niejedno przeszła,a nawet kupując od "kolekcjonera" nie mamy pewnośći że wszystko jest takie jak w opisie,chyba  że przyśle więcej zdjęć . Nie zapomnę opisu jednej aukcji już parę lat temu " lalka w stanie idealnym brakuje tylko ręczniczka z kompletu"-- opis Barbie Malibu. Sprzedająca zapomniała dodać że brakuje kilku kosmyków włosów nad uchem co do zdjęć zakamuflowała fryzurą :zly: Kolejny opis " wloski nie czesane od nowośći,nie zdejmowane ubranko" - Lalka przyszła z ubytkami na głowie i pogryzionymi stopami. Po takich wpadkach odechciało mi się nawet oglądać używki,bo zapłaciłam jak za nowe a dostałam cóz.. TRUPKI ;(
Barbie
Avatar użytkownika
barbusia77
 
Posty: 1468
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 11:20

Re: Trupki czy pudełkowe?

Postprzez ingrid » 3 maja 2017, o 11:38

Barbusia77 strasznie mi przykro, ludzie mają czasami chyba dziwną miarę, lub może robią to celowo, no bo jak można stwierdzić, że lalka jest w idealnym stanie, a ma pogryzione nogi? Bo to tylko takie lekkie pogryzienie, a te lalki, to z usa, w sklepach były takie drogie, ekskluzywne, w końcu barbie barbie oryginały, unikaty. Śmieszne tłumaczenie, szczególnie teraz, gdy zdajemy sobie sprawę, że nie każda lalka, to wyszukany produkt wysokiej rangi. Kolekcjonerstwo do tego rządzi się pewnymi prawami, jak coś zbieramy, to raczej, aby nas cieszyło dekoracyjnie, a nie rozpadało nam się w rękach i dręczyło w postaci ubytków, skaz i wad. To tak, jakby zamawiać okazyjnie tort urodzinowy, który miał być pierwotnie tortem zamówionym przez inną osobę, nieopłaconym, więc do wtórnego wzięcia za nieco niższą cenę w stanie idealnym, by się nie zmarnował, a przyszedłby ewidentnie nadgryziony i oblizany ( to sobie pani tam odkroi te nadgryzione, zbierze te oblizane i posypie cukrem pudrem)
Avatar użytkownika
ingrid
 
Posty: 1224
Dołączył(a): 23 wrz 2015, o 23:21

Poprzednia strona

Powrót do Ogólnie o lalkach



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości