Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Repaintujesz lalki? Zajmujesz się rerootem? Koniecznie nam pokaż!
Awatar użytkownika
Only NM
Posty: 1254
Rejestracja: 16 sty 2012, 15:30
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Only NM »

Ja niedawno zamówiłam specjalistyczne farby i inne pierdoły do malowania lal - do tej pory praktykowałam używając zwykłych dziecięcych farbek na kloniku żeby rękę usprawnić :)
Mam pytanie dotyczące tego jak pomalować lalkę AA? Jak wiadomo karnacja lalki ma duże znaczenie, bo używa się innych kolorów..i tutaj kolejne pytanie jakich...Maluję starego klonika Barbie którego makijaż mi się bardzo nie podoba.
I jeszcze jedno, jak pomalować oko lalki tak by wyglądało na żywe...no wiecie jak na obrazie Mona Lisy?
Chodzi mi o taki efekt, ajakoś wątpię by samo zrobienie kilku białych kropek załatwiło sprawę...
http://fc06.deviantart.net/fs71/i/2012/ ... 4pppm6.jpg
Życie, to nie jest sport dla widzów!
- Dzwonnik z Notre Dame

Jeśli chcesz mnie odwiedzić kliknij TUTAJ

Awatar użytkownika
Ina
Posty: 102
Rejestracja: 23 lip 2013, 02:28
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Ina »

Only NM pisze:Ja niedawno zamówiłam specjalistyczne farby i inne pierdoły do malowania lal - do tej pory praktykowałam używając zwykłych dziecięcych farbek na kloniku żeby rękę usprawnić :)
Mam pytanie dotyczące tego jak pomalować lalkę AA? Jak wiadomo karnacja lalki ma duże znaczenie, bo używa się innych kolorów..i tutaj kolejne pytanie jakich...Maluję starego klonika Barbie którego makijaż mi się bardzo nie podoba.
I jeszcze jedno, jak pomalować oko lalki tak by wyglądało na żywe...no wiecie jak na obrazie Mona Lisy?
Chodzi mi o taki efekt, ajakoś wątpię by samo zrobienie kilku białych kropek załatwiło sprawę...
http://fc06.deviantart.net/fs71/i/2012/ ... 4pppm6.jpg
Piękny ten repaint, pozachwycam się, ale niestety nie pomogę, jak usta maluję bez problemu tak z oczami mam kłopot bo nigdy do końca nie wychodzą jak bym chciała :(
http://mouse-must-die.blogspot.com/ -----> trochę kocio, ciut lalkowo :)

Awatar użytkownika
verrin
Posty: 220
Rejestracja: 31 lip 2012, 16:18
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: verrin »

Only NM pisze: Mam pytanie dotyczące tego jak pomalować lalkę AA? Jak wiadomo karnacja lalki ma duże znaczenie, bo używa się innych kolorów..i tutaj kolejne pytanie jakich...Maluję starego klonika Barbie którego makijaż mi się bardzo nie podoba.
I jeszcze jedno, jak pomalować oko lalki tak by wyglądało na żywe...no wiecie jak na obrazie Mona Lisy?
Chodzi mi o taki efekt, ajakoś wątpię by samo zrobienie kilku białych kropek załatwiło sprawę...
http://fc06.deviantart.net/fs71/i/2012/ ... 4pppm6.jpg
Jeśli chodzi o lalki z ciemną karnacją to niestety nie mam dużego doświadczenia, na pewno korzystniej będą wyglądały ciemniejsze, intensywne kolory, te blade mogą być mało widoczne.
Technikę repaintu krok po kroku trzeba sobie wypracować samemu taka jaka nam najbardziej odpowiada, oczywiście warto najpierw podejrzeć różne tutoriale np.:
http://www.flickr.com/photos/anythingbu ... /lightbox/

Awatar użytkownika
Only NM
Posty: 1254
Rejestracja: 16 sty 2012, 15:30
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Only NM »

Dzięki ten tutorial mi się przyda, zastanawiam się jak narysować brwi by wyszły realistycznie...Ale trzeba to wypracować, niestety farbki szkolne to jednak inna bajka niż akryle i kredki (a kredki to świetna sprawa, już do mnie przyjechały).
Życie, to nie jest sport dla widzów!
- Dzwonnik z Notre Dame

Jeśli chcesz mnie odwiedzić kliknij TUTAJ

Awatar użytkownika
Ina
Posty: 102
Rejestracja: 23 lip 2013, 02:28
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Ina »

A jakie kredki kupiłaś? Derwent Inktense?

-- 28 lip 2013, o 19:27 --

Znalazłam coś takiego, może się przyda :)
http://www.youtube.com/watch?v=9zvXud_AuMw
http://mouse-must-die.blogspot.com/ -----> trochę kocio, ciut lalkowo :)

Awatar użytkownika
Only NM
Posty: 1254
Rejestracja: 16 sty 2012, 15:30
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Only NM »

Nie kupiłam t:
Kredki akwarelowe MONDELUZ
Obrazek
Nie kupowałam niczego droższego, bo nie wiem czy mi nie przejdzie ta cała fascynacja makijażami, a kto potem odkupiłby używane kredki... Ale chyba nie są złe, w końcu to firmy K-Oh-I-Noor.
Poprawiłam się, nie wiem ale zawsze na końcu popełniam ten błąd i piszę Noir :facepalm:
Życie, to nie jest sport dla widzów!
- Dzwonnik z Notre Dame

Jeśli chcesz mnie odwiedzić kliknij TUTAJ

Awatar użytkownika
Ina
Posty: 102
Rejestracja: 23 lip 2013, 02:28
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Ina »

Też je mam bo podobnie nie wiedziałam czy mnie to wciągnie, ale wciąga ;)
Ogólnie mi pasują tylko niektóre kolory mogłyby być intensywniejsze przy malowaniu, jak np. biel.
Jedyne co mnie irytuje, nie wiem czy wszystkie kredki tak mają, że ciemne kolory wżerają się w gumę, mimo wcześniejszego położenia lakieru :( więc jak po jakimś czasie zmywałam monsterkom makijaż to przywitały mnie plamy w miejscu gdzie był makijaż :(
http://mouse-must-die.blogspot.com/ -----> trochę kocio, ciut lalkowo :)

Awatar użytkownika
Szklanooka
Posty: 1282
Rejestracja: 02 paź 2012, 19:43
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Szklanooka »

Only NM pisze:K-Oh-I-Noir.
Koh-i-noor ;) są takie przeciętne. Tańsze kredki mają więcej spoiwa, mniej pigmentu - przez co niektóre kolory wypadają na lalce słabo np. białą trzeba poprawiać wiele razy. Wiem, że mówiłam to już setki razy, ale polecam kupować na sztuki - kolor, którego najwięcej będzie się używać można kupić (np. czarny, brązowy, czerwony, biały) z Derwenta albo Faber-Castell. A jakieś mało używane kolory, np. jeden odcień niebieskiego można sobie dokupić z tańszego Koh-i-noor'a jak będzie potrzebny do makijażu w niebieskiej kolorystyce. Ja chyba nawet nie mam ani jednej zielonej, żółtej ani niebieskiej kredki.
Ina pisze: Jedyne co mnie irytuje, nie wiem czy wszystkie kredki tak mają, że ciemne kolory wżerają się w gumę, mimo wcześniejszego położenia lakieru :( więc jak po jakimś czasie zmywałam monsterkom makijaż to przywitały mnie plamy w miejscu gdzie był makijaż :(
Kładziesz więcej niż dwie warstwy lakieru (jako bazę przed malowaniem)?

Awatar użytkownika
Mangalarga
Posty: 2805
Rejestracja: 30 gru 2011, 14:03
Lokalizacja: Edynburg, Szkocja
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Mangalarga »

Szklanooka pisze:Kładziesz więcej niż dwie warstwy lakieru (jako bazę przed malowaniem)?
O właśnie, miałam o to zapytać. Ile warstw polecasz przed malowaniem? :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Szklanooka
Posty: 1282
Rejestracja: 02 paź 2012, 19:43
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Szklanooka »

Ja kładę 2-3. Zawsze lepiej jest dać więcej cienkich warstw niż jedną grubą - jak położy się za dużo lakieru na jeden raz to nie tylko wolno schnie, ale też może się lepić i błyszczeć.

Awatar użytkownika
Ina
Posty: 102
Rejestracja: 23 lip 2013, 02:28
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Ina »

Szklanooka pisze:Ja kładę 2-3. Zawsze lepiej jest dać więcej cienkich warstw niż jedną grubą - jak położy się za dużo lakieru na jeden raz to nie tylko wolno schnie, ale też może się lepić i błyszczeć.
No właśnie tak 2-3 kładę i czekam mniej więcej 12-15h między nałożeniem warstw.
Derwenta planuję kupić właśnie na sztuki :) dzięki wielkie :)
http://mouse-must-die.blogspot.com/ -----> trochę kocio, ciut lalkowo :)

Awatar użytkownika
Only NM
Posty: 1254
Rejestracja: 16 sty 2012, 15:30
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Only NM »

Jej aż 15 godzin, się czeka - to ja zapomnę w tym czasie jak miałam pomalować XD
Wiecie co ja chyba jednak zamówię sobie Mr. Super Clera, bo zupełnie zapomniałam o mojej biednej dollfowej głowie która od roku czeka aż ktoś się nad nią zlituje...
Czy z clearem też nakłada się np: 2 cienkie warstwy?
Aha i ogólnie chciałam się zapytać o coś, w jednym filmiku gdzie pokazywano jak maluje się Barbie czy dollfa (nie pamiętam), babka wzięła trochę farby akrylowej popsikała i popsikała to płynem do mycia okien! Czy to jest taki domowy sposób na zwięckszenie objętości farby bez "wyblaknięcia" jej koloru? (tak jak w przypadku dodania wody)
Ktoś tego próbował?
Acha, z tego co czytałam na BJDream to akryle nie wybaczają błędów, i nie można ich zmazać bez naruszania warstwy cleara.
I chciałąbym się spytać o magiczną gąbkę z rossmana (ona się ponoć tak naprawdę nazywa), może to głupie pytanie ale jak poprawnie jej używać kiedy np: maźnie Ci się krecha tam gdzie nie trzeba? Czy używa jej się tylko do ścierania farb akwarelowych i suchych pasteli?
Kurczę sporo czytałam o repaintach, a jak przychodzi co do czego to jestem zielona...
Życie, to nie jest sport dla widzów!
- Dzwonnik z Notre Dame

Jeśli chcesz mnie odwiedzić kliknij TUTAJ

Awatar użytkownika
Ina
Posty: 102
Rejestracja: 23 lip 2013, 02:28
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Ina »

^^ Nie wiem czy trzeba aż tyle czekać, pewnie nie, ale wolę mieć pewność, że lakier dobrze wysechł :)
Ja nakładam 2 warstwy właśnie Cleara :)
Co do farb używałam wody, małej ilości, bardziej polegało to na mokrym pędzelku, ale przerzuciłam się na kredki, bardziej pasuje mi i sposób malowania i to jak potem wygląda :) faktycznie nie zmyjesz akryli bez naruszenia cleara, za to pastele i kredki już tak, chociaż te kooh-i-noor zostawiają mi takie plamy jakby się wżerały w gumę jak je zmywam ;/ mimo wcześniejszego nałożenia cleara ;/ nie wiem jak się zachowują na innym materiale.
Odnośnie gąbki jestem zielona więc podłączam się do pytania :)
http://mouse-must-die.blogspot.com/ -----> trochę kocio, ciut lalkowo :)

Awatar użytkownika
Szklanooka
Posty: 1282
Rejestracja: 02 paź 2012, 19:43
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Szklanooka »

Only NM pisze:Czy z clearem też nakłada się np: 2 cienkie warstwy?
No, ja właśnie o MSC mówiłam. Jak masz jeszcze niesprawdzone materiały i nie wiesz czy nie odbarwią żywicy to lepiej więcej niż dwie.
Only NM pisze:I chciałąbym się spytać o magiczną gąbkę z rossmana (ona się ponoć tak naprawdę nazywa), może to głupie pytanie ale jak poprawnie jej używać kiedy np: maźnie Ci się krecha tam gdzie nie trzeba? Czy używa jej się tylko do ścierania farb akwarelowych i suchych pasteli?
Magicznej gąbki Obrazek używa się zwilżonej samą wodą (ewentualnie suchej). Nie wiem czy dałoby się zmyć akryle, bo nie próbowałam, ale myślę, że jakąś drobne korekty mogłoby się udać zrobić (to pewnie zależy też od rodzaju akryli). Ładnie czyści się nią też lalki i można przywrócić naturalny kolor zżółkniętej żywicy u BJD.

O metodzie z płynem do mycia okien nie słyszałam (może mogłabyś podać link do video?). Ja używam tylko płynu do mycia naczyń (tak jak ten do okien) dobrze nadaje się do odtłuszczenia lalki przed malowaniem.


ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość