Pullip na monsterce też nie wygląda źle. Cóż obitsu coconut jest rzadkie, więc sobie jakoś muszą radzić
Tak na marginesie: reiha - nie poznałam przez avek! Gdzież ta Maddie

Arigato, ciałko, które użyłam do Avery, nie było w ogóle rozklekotane. Stawy chodzą normalnie, nie są ani luźne ani sztywne, jednak słyszałam już różne opinie o tych ciałkach.arigato78 pisze:Aniu: a jak wygląda "luzowatość" stawów Bratzillas? Robię cały czas rozeznanie w dostępnych typach ciałek lalek Barbiowatych, itd. (nie licząc klonów, of course), ale im bardziej zagłębiam się w temat, tym bardziej głupi jestem... Ktoś mógłby zrobić taki spis, z głównymi cechami, np. wysokość, dostępne odcienie, materiał, zginalność... Ech, byłoby zbyt pięknie, nieprawdaż?
Zakupiłem na dniach na Allegro lalkę z pieskami (marki?) Miao Miao (blondynka z niebieskimi "wszczepianymi" oczami) - zrobię posta o niej dla ew. zainteresowanych w odpowiednim wątku. Bardzo ma sympatyczną buźkę i nie jest nawet takiej masakrycznej jakości. Zastosowane materiały troszkę mnie zaskoczyły, ale generalnie jestem na tak.
Wysoce artykułowane lalki są super, ale ja cały czas się boję, że trafię na używane rozklekotane ciałko, albo zakupione nowe zacznie szybko "latać" w stawach. Dlatego też zastanawiam się nad kupnem ciałek plastykowych (np. z serii Barbie Szykowna albo Czarująca). Ech, mam mętlik w głowie :-(
Twoja Avery rzeczywiście wygląda teraz świetnie :-)
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość