Strona 48 z 48

Re: Lalki firmowane logo "Disney"

PostNapisane: 13 lip 2017, o 23:38
przez EvilCupcake
PŁACZĘ!
Obrazek
Chcę te lalki tak bardzo!

Re: Lalki firmowane logo "Disney"

PostNapisane: 23 lip 2017, o 08:51
przez Erysia
Rzeczywiście są świetne :D Elastyna cudna <3

Re: Lalki firmowane logo "Disney"

PostNapisane: 23 lip 2017, o 20:54
przez ingrid
Wręcz idealne, śliczne, tylko mam wrażenie, że jednak jest pewien defekcik, pan Iniemamocny ma chyba ciut mniejszą głowę od Elastyni, która mam wrażenie bazuje na moldzie w typie Matki Meridy Walcznej.

Re: Lalki firmowane logo "Disney"

PostNapisane: 31 sie 2017, o 10:58
przez Annorelka
Recenzja serialowej Roszpunki an Toyboxie!
http://www.toyboxphilosopher.com/2017/0 ... eries.html
Wciąż jestem bardzo na tak. :)

Re: Lalki firmowane logo "Disney"

PostNapisane: 31 sie 2017, o 14:25
przez EvilCupcake
https://1.bp.blogspot.com/-ql58lcEhOEA/ ... tore-2.jpg
Dalej chcę ten zestaw. Trochę miałam nadzieję, że mi przejdzie, ale niestety.

Re: Lalki firmowane logo "Disney"

PostNapisane: 31 sie 2017, o 14:27
przez Soihime
EvilCupcake napisał(a):https://1.bp.blogspot.com/-ql58lcEhOEA/WaW9di_QGxI/AAAAAAACf6s/wrWSNuL8Lx4nNXCTrGPKGxEIaDhVGNPSwCLcBGAs/s1600/DisneyStore-2.jpg
Dalej chcę ten zestaw. Trochę miałam nadzieję, że mi przejdzie, ale niestety.

Co to za postać Casandry?

Nie kojarzę z Zaplątanych tej postaci.

Re: Lalki firmowane logo "Disney"

PostNapisane: 31 sie 2017, o 14:45
przez Pokrzyva
Bo oni są z serialu animowanego, nie z filmu. Przyjaciółka/ochroniarz (?) Roszpunki, typ sarkastycznej kobiety-wojownika, co sobie nie da w kasze dmuchać.


Na szczęście mnie to nie kręci, stylistyka i sposób animacji za bardzo kojarzy mi się z ''Pen Zero''.... Nie sprawdzałam, ale obstawiam tą samą ekipę przy robocie. Nie nie. Za mało Disneya w tym. Za dużo współczesnej kanciastości kreskówkowej. Ale rozumiem, że może się podobać. ^^ Całe szczęście, ze każdy ma inny gust, inaczej byłoby nudno. ;)

Re: Lalki firmowane logo "Disney"

PostNapisane: 1 wrz 2017, o 21:00
przez LuLu
EvilCupcake napisał(a):PŁACZĘ!

Ja też, Elastyna taka piękna :serducho: Chyba złapałam chcieja :D

EvilCupcake napisał(a):Dalej chcę ten zestaw. Trochę miałam nadzieję, że mi przejdzie, ale niestety.

Do mnie jakoś nie przemawia, ale wygląda intrygująco :)

Re: Lalki firmowane logo "Disney"

PostNapisane: 15 wrz 2017, o 17:48
przez reiha
Obrazek
źródło

nie mam pojęcia kto je wyprodukuje, pewnie DS? nie potrafię rozpoznać po twarzy/dłoniach :P

Re: Lalki firmowane logo "Disney"

PostNapisane: 16 wrz 2017, o 19:34
przez Annorelka
Może Disney Store dało im nowe moldy?

Re: Lalki firmowane logo "Disney"

PostNapisane: 17 wrz 2017, o 10:28
przez reiha
pewnie tak! To jednak jest pudełko z DS, nigdy nie widziałam żadnego na żywo :P
Chcę tę Arielkę :serducho:

Re: Lalki firmowane logo "Disney"

PostNapisane: 19 wrz 2017, o 17:35
przez Elinor
Ooo, czyżby to z nowej, jeszcze nie nakręconej części Frozen? Ponoć jest zapowiedziana na listopad w przyszłym roku. Strój Anny bardzo mi się podoba :)

Re: Lalki firmowane logo "Disney"

PostNapisane: 11 lis 2017, o 19:42
przez ingrid
Tutaj, to już całkiem zrobiła się posucha, ale nie na długo, gdyż odświeżam wątek!

Uzbierałam wszystkie czarne charaktery metalicznej serii i mój zbiór powiększył się o nowe księżniczki, mam już niemal wszystkie bohaterki tej serii, właśnie niemal...
Szkoda, że u Mattela (to ogromna szkoda) został zerwany kontrakt z Disneyem, lub na odwrót i że nie wydali np. Jafara, czy Macochy Kopciuszka, lub nowej Dżasminki. Uważam, że metaliczna seria, to jedna z najlepszych serii Disneya i Mattela, zarazem playline, jak i trochę kolekcjonerska, w każdym razie według mnie wybitnie udana. Lalki nie mają większej artykulacji, w sumie zginają im się łapki głównie w łokciach, ale mają prześliczne dłonie, rewelacyjnie wymodelowane w nadgarstkach, niektóre mają pełne stopy, jak Roszpunka, miewają zróżnicowany wzrost i zachowany bajkowy rys oraz dosyć wiernie odzwierciedlone akcenty stroju, czy akcesoriów.

Gdyby U Mattela odzyskali licencję, to w pierwszej kolejności liczę na kontynuację tejże właśnie serii, to jest ich jeden z największych sukcesów.

Dostałam jakiegoś lalkowego odświeżenia, przy nabyciu kilku lalek w ostatnim czasie. Poczułam się prawie, jakbym wróciła do początków przygody z lalkowaniem, gdy zbiór rozpoczynałam właśnie od Disneyowskich księżniczek. Nowe lalki wniosły powiew świeżości i zaczęły mnie bardzo inspirować, co więcej odkurzyły moje lekko uśpione lalkowe zapędy.

Tak więc ja odkurzam ten wątek i trochę powrzucam zdjęć ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Lalki firmowane logo "Disney"

PostNapisane: 14 lis 2017, o 11:41
przez Elinor
O rany, Cruella!! :D Fantastyczna kolekcja! :serducho:

Z tych powyżej mam tylko złą królową kopciuszka i chyba z tej samej serii Bestię (ale nie dam sobie ręki uciąć, nie interesowałam się i nie zostawiłam sobie pudełka). Zazdroszczę tej Maleficent! Moja Maleficent z kompletu Sleeping Beauty z Disney Store ma tragiczną tą pelerynkę, aż mi się płakać chciało jak ją rozpakowałam... Zamiast jakoś laserowo wyciąć te brzegi, to ktoś chyba nożycami ciął i teraz strzępią się nitki... Schowałam ją od razu, żeby córka nie widziała, bo jak ją weźmie do zabawy to zostanie ze stroju Maleficent tylko łach. Może zagrzanie brzegów rozgrzanym nożem by coś pomogło :bezradny:

Ostatnio skusiłam się na dwie lale z filmowej wersji Disneya Cinderella, samą kopciuszkę w ślubnej sukni i Lady Tremaine. Lady Tremaine ma cudną suknię, i na zdjęciach i na żywo. Swoim lalom jakoś nie robiłam nigdy zdjęć, ale chodzi o tą: https://images-na.ssl-images-amazon.com ... 2%2BbL.jpg
Tylko biżuteria na żywo wygląda bardziej tandetnie (a na zdjęciach jak jakiś szlachetny metal :wysmiewa: ), za to suknie miodzio!

Re: Lalki firmowane logo "Disney"

PostNapisane: 14 lis 2017, o 19:40
przez ingrid
Ja akurat bestii nie mam :> , mimo, że kilka razy miałam go łapkach. W sumie do zakończenia tej kolekcji zostały mi jeszcze trzy lale. Na rzecz tej serii wyprzedałam niemal połowę poprzedniej Disneyowskiej zbieraniny. Bardzo lubię ten odświeżony styl, metaliczny poblask skóry, drobną artykulację. Jeżeli chodzi o Disney store, to mimo, że wiele lalek mają ślicznych, ja nie umiem się do nich przekonać, nawet artykulacja ciałek mnie nie ujmuje specjalnie. Jest garstka, którą w jakiś sposób włączyłabym do zbioru, ale po za tym mój gust jest przy Disneykach Mattelowskich, szczególnie biorąc pod uwagę, że lalki komponują się starszymi wydaniami, jak Esmerald,a czy Megara, które właściwie miały swój jednorazowy wypust.

Czarownica zrobiona jest faktycznie fajnie, chociaż ten jej ciuch, to też taki wykrojony, być może laserowo, być może ze zgrzanymi bokami, ale obawiam się, czy i tak nitki nie będą lecieć, chociaż ja się lalkami raczej nie bawię, więc na stojaku chyba jest bezpieczna. Czarownica czarownicą, ale to Aurorka mnie bardzo zainteresowała, jest dla mnie jedną z najładniejszych, jakie spotkałam w zbieractwie. Przegapiłam ten zestaw jak bywał w cenie ok. 100zł, teraz udało mi się odkupić go z drugiej ręki, ale za wyższą sumę i używany. No, a z filmowego kopciuszka udało mi się w tkmaxxie trafić lady Tremaine i mam tylko ją z filmowej adaptacji, a wzięłam ją głownie z sympatii do Cate Blanchett, no i ubrana jest wspaniale, racja, nawet moldowane rękawiczki mi się podobają.

Co do Twojego siepania się stroju, to ja kiedyś dostałam taką poradę, aby kupić magic klej i delikatnie powlekać palcami brzegi tkaniny, klej wysycha i staje się przeźroczysty, a tkanina ponoć jest zabezpieczona :]