Ja z pytaniem technicznym- widzę, że część strojów jest starannie obrębiona, ale część w ogóle- nie boisz się, że to się będzie strzępić? Bo na zdjęciach nie widać rodzaju materiału, a ja się mało znam na szyciu...
A ze wszystkich najbardziej mi się podoba zestaw z niebieskim bolerkiem, bardzo bardzo i krój i kolorystyka i sama bym nosiła (20 kilo temu)
Większość tkanin to lycry jak na stroje kąpielowe, legginsy.Przy częstym użytkowaniu zdejmowaniu zakładaniu, mogą acz nie muszą brzegi sie hmm nie "pruć" a mechacić.Wystarczy przyciać.Można by wszystko obrzucać podwijać ale, czasem nie warto robić grubego szwu.Szkoda tracić delikatność dzianin, tkanin.Zależy dla kogo co szyję.Jeśli dla dzieci, staram sie tak szyć by można było ubranka katować, acz...nic nie jest wieczne.Nawet oryginały Mattela.
Dziękuję za odpowiedź Właśnie tylko zastanawiało mnie, czy to ze względu na grubość, sztywność materiału, odporność na prucie (osobiście też nie lubię grubo podwijanych rzeczy, podszewek itd na lalkach, bo to takie toporne wychodzi).
Sama wiem że często ręcznie szyte znoszą więcej niż "oryginalne".
Stawiam na jakość....Staram się, coś za coś.Trzeba czasem wybrać praktyczność lub wygląd.Tiulu też się nie podwija, potrafi się strzępić ale można go przyciąć.
Szczerze mówiąc większość ubranek mi się nie podoba (bez urazy, rzecz gustu - nie moja kolorystyka i styl), ale podziwiam wykonanie! Ubranka wyglądają na super dopasowane, a wiem, że niełatwo takie uszyć (zwłaszcza dla MH). Chciałbym tak umieć xP
Z najnowszych bardzo podoba mi się zestaw - biała bluzeczka + spódnica ołówkowa (a może to sukienka?) C: