"Prawdziwy" kolekcjoner
- Porcelina
- Posty: 116
- Rejestracja: 03 sty 2012, 23:29
- Kontakt:
Re: "Prawdziwy" kolekcjoner
Moim zdaniem nie w tym rzecz że człowiek który zbiera lalki przemalowane lub w jakikolwiek sposób przerobione nie jest kolekcjonerem ale ten co zbiera fabrycznie oryginalne jest. Moim zadniem kwestia w tym czy dany zabieg zmiany lalki w "jendyną w swoim rodzaju" jest na wysokim poziomie (mam na myśli technikę, materiały wykonania, czy choćby sam pomysł).
Sądzę że kolekcjonerstwo to wybieranie, selekcja, dlatego uważam że kolekcjoner to człowiek, który określa sobie temat swojego zbioru i dobiera do niego przedmioty o najwyższej jakości i wartości estetycznej.
Sądzę że kolekcjonerstwo to wybieranie, selekcja, dlatego uważam że kolekcjoner to człowiek, który określa sobie temat swojego zbioru i dobiera do niego przedmioty o najwyższej jakości i wartości estetycznej.
- MajorMistakes
- Posty: 1399
- Rejestracja: 26 lis 2012, 05:48
- Kontakt:
Re: "Prawdziwy" kolekcjoner
Odgrzebuję, bo zauważyłam ciekawą rzecz. Przeglądam flickra i zdjęcia obserwowanych kolekcjonerów-większość z nich zajmuje się repaintem i szeroko rozumianym przerabianiem przeróżnych lalek. Z przyjemnością oglądałam zdjęcia, dopóki nie natrafiłam na jedno, lalki przeznaczonej do przemiany. Problem w tym, że była to lalka, na którą polowałam na ebayu od kilku miesięcy, niestety bezskutecznie.
Lalka została przemalowana, jej piękne loki wyskubane i zastąpione dredami, wygląda interesująco, i gdybym nie wiedziała, że to właśnie ONA, to bardzo by mi się podobała.
I z jednej strony- jej pieniądze, jej lalka, może ją nawet zjeść. A z drugiej strony czuję czasami ukłucie serca, kiedy lalka, która już jest według mnie perfekcyjna, zostaje zupełnie zmieniona. Wiem, że to nieracjonalne
Czujecie czasem coś takiego?
Lalka została przemalowana, jej piękne loki wyskubane i zastąpione dredami, wygląda interesująco, i gdybym nie wiedziała, że to właśnie ONA, to bardzo by mi się podobała.
I z jednej strony- jej pieniądze, jej lalka, może ją nawet zjeść. A z drugiej strony czuję czasami ukłucie serca, kiedy lalka, która już jest według mnie perfekcyjna, zostaje zupełnie zmieniona. Wiem, że to nieracjonalne
Czujecie czasem coś takiego?
Wisdom comes from experience. Experience is often a result of lack of wisdom.
http://offwithmyheadhead.blogspot.com/
http://offwithmyheadhead.blogspot.com/
- dollbby
- Posty: 2001
- Rejestracja: 27 gru 2011, 18:54
- Lokalizacja: Polska
- Kontakt:
Re: "Prawdziwy" kolekcjoner
oj MM ja tak mam... czasem z pięknej lalki ktoś robi coś ładnego. Fakt, czasem nawet wyjdzie zabójczo a czasem katastrofa. Ja na flickerze widzałem album z repaintami takiej babeczki... i tam przerabała tonnerki... i wyglądały poprostu paskudnie... No ale jak to mówisz... ich lalka ich kasa i mogą ja nawet zjsć!
- Urshula
- Posty: 684
- Rejestracja: 27 gru 2011, 22:45
- Kontakt:
- Mad-Telepath
- Posty: 755
- Rejestracja: 22 sie 2012, 17:15
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Re: "Prawdziwy" kolekcjoner
A ja utwierdzam się w przekonaniu, że mamy trzy odmiany lalkowych pasjonatów:
- artysta - lalka jest dla niego punktem wyjścia do własnego dzieła - OOAK-a,
- kolekcjoner - zbiera i zachowuje w pierwotnym stanie, ew. ogranicza się do zabiegów przywracających dawną świetność (w tej kategorii będzie się mieścił również zbieracz OOAK-ów cudzego autorstwa),
- lalkarz-animator (wybaczcie banalne określenie, jako sowa przed południem mam niż intelektualny) - tworzy miniaturowy lalkowy świat, wyposaża swoje lalki w ubranka, mebelki, akcesoria, fotografuje je itp.
I to naprawdę nie jest to samo - wyobrażacie sobie kolekcjonera przemalowującego obraz Rembrandta albo wycinającego ząbki na błękitnym Mauritiusie? Przesadziłam celowo, żeby uwydatnić różnicę
Wszystkie trzy "gatunki" wysoko cenię, natomiast diabli mnie biorą, gdy trafia się partacz, który z rzadkiego okazu robi żałosną kukłę
- artysta - lalka jest dla niego punktem wyjścia do własnego dzieła - OOAK-a,
- kolekcjoner - zbiera i zachowuje w pierwotnym stanie, ew. ogranicza się do zabiegów przywracających dawną świetność (w tej kategorii będzie się mieścił również zbieracz OOAK-ów cudzego autorstwa),
- lalkarz-animator (wybaczcie banalne określenie, jako sowa przed południem mam niż intelektualny) - tworzy miniaturowy lalkowy świat, wyposaża swoje lalki w ubranka, mebelki, akcesoria, fotografuje je itp.
I to naprawdę nie jest to samo - wyobrażacie sobie kolekcjonera przemalowującego obraz Rembrandta albo wycinającego ząbki na błękitnym Mauritiusie? Przesadziłam celowo, żeby uwydatnić różnicę
Wszystkie trzy "gatunki" wysoko cenię, natomiast diabli mnie biorą, gdy trafia się partacz, który z rzadkiego okazu robi żałosną kukłę
Kłopot z myśleniem polega na tym, że kiedy już się zacznie, niełatwo przestać.
Terry Pratchett
Moi chłopcy: http://madtelepath.blogspot.com/
Terry Pratchett
Moi chłopcy: http://madtelepath.blogspot.com/
- Kiryuu
- Posty: 166
- Rejestracja: 14 lut 2012, 16:37
- Kontakt:
Re: "Prawdziwy" kolekcjoner
oj, skąd ja to znam! pamiętam jak się zdenerwowałam, jak zobaczyłam na czyimś zagranicznym blogu rzadką pullipową limitkę (moją wymarzoną, swoją drogąMad-Telepath pisze: Wszystkie trzy "gatunki" wysoko cenię, natomiast diabli mnie biorą, gdy trafia się partacz, który z rzadkiego okazu robi żałosną kukłę
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
