Playline 2016
- BarbieDream
- Posty: 1713
- Rejestracja: 29 gru 2011, 17:38
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Playline 2016
Są już dostępne na Amerykanosie (dawne FLTE) po 80 zł. Jest Barbie i Teresa z tego co widziałam 
- Miranda
- Administrator
- Posty: 1684
- Rejestracja: 26 lip 2015, 13:07
- Kontakt:
Re: Playline 2016
O! Widać złe zapytanie wpisałam w wyszukiwarkę, bo widziałam na FLTE tylko Teresę, a tu i Barbioszka jest. 
Myślę, że w Polsce taniej nie będą, a na promocję, to pewnie nie ma szybko co liczyć i tym bardziej, że się u nas szybko pojawią, skoro dopiero teraz te z artykułowaną kostką weszły na nasz rynek.
Myślę, że w Polsce taniej nie będą, a na promocję, to pewnie nie ma szybko co liczyć i tym bardziej, że się u nas szybko pojawią, skoro dopiero teraz te z artykułowaną kostką weszły na nasz rynek.
- Ciabas
- Posty: 416
- Rejestracja: 07 wrz 2015, 22:33
- Kontakt:
Re: Playline 2016
Niech ktoś się pochwali jak się joginkowe ciałka spisują. I co się stało z Ashą? Gdzie ona jest?
Chciałabym w każdym obudzić bohatera
-
szpilka
- Posty: 60
- Rejestracja: 12 sty 2015, 16:22
- Kontakt:
Re: Playline 2016
Ciabas pisze: I co się stało z Ashą? Gdzie ona jest?
http://www.amazon.com/dp/B015EB287C
nie widziałam jeszcze, żeby była dostępna, ale skoro jest na amazonie, to chyba ma szansę się pojawić.
- Malina
- Posty: 486
- Rejestracja: 29 wrz 2015, 20:08
- Kontakt:
Re: Playline 2016
Gdyby ktoś kupował ją na ciałko, to bardzo prosiłabym o zdjęcie szyi bez głowy 
- Dampirg85
- Posty: 630
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 23:44
- Kontakt:
Re: Playline 2016
Wczoraj wieczorem też wyczaiłem ją na FLTE i od razu zamówiłem Terese oraz japonkę.BarbieDream pisze:Są już dostępne na Amerykanosie (dawne FLTE) po 80 zł. Jest Barbie i Teresa z tego co widziałam
- Miranda
- Administrator
- Posty: 1684
- Rejestracja: 26 lip 2015, 13:07
- Kontakt:
Re: Playline 2016
Czyli wszystkie sa już dostępne. Super. I jest też przy Azjatce już pierwszy komentarz, może mało treściwy, ale jest.
Ciekawe, csy tylko na tych trzech laleczkach się skończy?
Ciekawe, csy tylko na tych trzech laleczkach się skończy?
- Ciabas
- Posty: 416
- Rejestracja: 07 wrz 2015, 22:33
- Kontakt:
Re: Playline 2016
Aktualnie nie ma Neko, a Barbie kosztuje ponad 200zł....i wywala mi Teresę z koszyka gdy już chce płacić....
why?!?!?
Chciałabym w każdym obudzić bohatera
-
szpilka
- Posty: 60
- Rejestracja: 12 sty 2015, 16:22
- Kontakt:
Re: Playline 2016
Mam wrażenie, że to jest zależne od dostępności i ceny na amazonie. Poczekaj, rzucą nową partięCiabas pisze:Aktualnie nie ma Neko, a Barbie kosztuje ponad 200zł....i wywala mi Teresę z koszyka gdy już chce płacić....why?!?!?
- reiha
- Posty: 4316
- Rejestracja: 30 sie 2012, 00:23
- Kontakt:
Re: Playline 2016
Porównania Made to Move Barbie, Fashionista/Style, pivotal i Poppy Parker. Trzeba wejść w galerię, albo klikać od tego zdjęcia w prawo, bo nie ma dla nich wydzielonego albumu - link.
- arigato78
- Posty: 183
- Rejestracja: 22 paź 2013, 00:24
- Lokalizacja: Świnoujście
- Kontakt:
Re: Playline 2016
Super znalezisko, reiha!
Sam nie wiem co myśleć o tych nowych ciałkach. Skoro zwykła artykułowana "fashionistka" (przed 2015) potrafiła (nierzadko już fabrycznie, po wyjęciu z pudełka !!!) po krótkim czasie użytkowania (przez osobę dorosłą!) mieć luzy w stawach i pajacykowate nogi, to aż strach pomyśleć jakim mega pajacem może stać się "Made To Move" Barbie po kilku tygodniach "przerabiania" możliwych poz i ustawiania do zdjęć, itp.
Posiadam kilka fashionistkowych ciałek z 1. i 2. wypustu, a także artykułowaną Steffi Love od Simby (z ruchomymi stopami). Co z tego, że lalki się pięknie prezentują w różnych pozach, skoro jakość plastiku i technologia wykonania pozostawia wiele do życzenia... Stawy szybko się wyrabiają, są delikatne, a dokupić np. dłoni czy całych nóg nie można. W przypadku awarii ciałka lalki trzeba kupić nową Fashionistas (sorki - nie nową! trzeba polować na starszego typu Fashionistas), co wiąże się z wydatkiem rzędu ok. 40 zeta.
Wspomniałem o Steffi Love Simby... Luzy w stopach artykułowanej Steffi (wersja z pieskiem) przyprawia o siwe włosy podczas pozowania lalki. Nie posiadam żadnego nowego wypustu Mattel'a z ruchomymi stopami, ale przypuszczam, że w przypadku tych lalek jest tak samo jak ze Steffi Love.
Seria "Made To Move" może być traktowana jako ciekawostka (według mnie). Nagie ciałka z tej serii nie wyglądają ciekawie, natomiast "pozowalność" zasługuje na szóstkę, nie da się tego ukryć. I tu nasuwa się pytanie - dla jakiej grupy docelowej została stworzona ta linia lalek? Jakie ceny, co z trwałością i wykonaniem?
Z pewnością 1 egzemplarz sam zakupię i się przekonam ile wart jest plastik :-)
Sam nie wiem co myśleć o tych nowych ciałkach. Skoro zwykła artykułowana "fashionistka" (przed 2015) potrafiła (nierzadko już fabrycznie, po wyjęciu z pudełka !!!) po krótkim czasie użytkowania (przez osobę dorosłą!) mieć luzy w stawach i pajacykowate nogi, to aż strach pomyśleć jakim mega pajacem może stać się "Made To Move" Barbie po kilku tygodniach "przerabiania" możliwych poz i ustawiania do zdjęć, itp.
Posiadam kilka fashionistkowych ciałek z 1. i 2. wypustu, a także artykułowaną Steffi Love od Simby (z ruchomymi stopami). Co z tego, że lalki się pięknie prezentują w różnych pozach, skoro jakość plastiku i technologia wykonania pozostawia wiele do życzenia... Stawy szybko się wyrabiają, są delikatne, a dokupić np. dłoni czy całych nóg nie można. W przypadku awarii ciałka lalki trzeba kupić nową Fashionistas (sorki - nie nową! trzeba polować na starszego typu Fashionistas), co wiąże się z wydatkiem rzędu ok. 40 zeta.
Wspomniałem o Steffi Love Simby... Luzy w stopach artykułowanej Steffi (wersja z pieskiem) przyprawia o siwe włosy podczas pozowania lalki. Nie posiadam żadnego nowego wypustu Mattel'a z ruchomymi stopami, ale przypuszczam, że w przypadku tych lalek jest tak samo jak ze Steffi Love.
Seria "Made To Move" może być traktowana jako ciekawostka (według mnie). Nagie ciałka z tej serii nie wyglądają ciekawie, natomiast "pozowalność" zasługuje na szóstkę, nie da się tego ukryć. I tu nasuwa się pytanie - dla jakiej grupy docelowej została stworzona ta linia lalek? Jakie ceny, co z trwałością i wykonaniem?
Z pewnością 1 egzemplarz sam zakupię i się przekonam ile wart jest plastik :-)
- KiciaKocia
- Posty: 1989
- Rejestracja: 16 wrz 2012, 19:50
- Kontakt:
Re: Playline 2016
Nie wiem co ty robisz z tymi lalkami, ale siedem moich fashionistek (w tym dwie podzieciowe jeszcze z pierwszej serii) mają łącznie może ze trzy luźne stawy na spółkę. (I w tym wliczam pierwszą Glam z pękniętym kolanem)
"Nikt, kto wymiotuje, nie wygląda elegancko, a już widok rzygającego smoka jest chyba najgorszy."
- arigato78
- Posty: 183
- Rejestracja: 22 paź 2013, 00:24
- Lokalizacja: Świnoujście
- Kontakt:
Re: Playline 2016
Tylko gratulować :-)KiciaKocia pisze:Nie wiem co ty robisz z tymi lalkami, ale siedem moich fashionistek (w tym dwie podzieciowe jeszcze z pierwszej serii) mają łącznie może ze trzy luźne stawy na spółkę. (I w tym wliczam pierwszą Glam z pękniętym kolanem)
- reiha
- Posty: 4316
- Rejestracja: 30 sie 2012, 00:23
- Kontakt:
Re: Playline 2016
Jeszcze to!
Made to Move limbs by SevignyFF, on Flickr
Zastanawiam się, czy moje ruchome lalki jakoś szczególnie zużyły się przez lata, muszę zrobić przegląda jutro. Mam cztery podzieciowe do porównania, ale dwie mają nogi na gumce, więc trudno je liczyć :< Mówię o MH, ale skoro producent ten sam... Na pewno zabawa w animację poklatkową (krótka, ale zawsze) nie popsuła ani łokci, ani dłoni. Nie jestem pewna co do kolan, ale wszystkie moje pierwsze były chińskie, a te jakoś zawsze lecą mi bardziej to tyłu od tych indonezyjskich. Szczerze mówiąc swoje najbardziej popsute lalki wyjmowałam już w takim stanie z pudełka, przy Ashlynn everkowej musiałam wepchnąć dwie gumki w ramię, żeby chociaż trochę ją usztywnić
U podobnie do tych Barbie skonstruowanej Gooliope, martwię się ciut o stawy kolanowe, ciężar głowy może za bardzo je dociskać, kiedy lalka siedzi na nogach. U Barbie ten problem odpadnie. Chociaż wydaje mi się, że przy "dorosłym"
(tzn używaniu ich prawie wyłącznie do pozowania do zdjęć i miętoszenia żeby zająć czymś ręce) traktowaniu lalek, nie powinny się za bardzo zniszczyć. Przydałyby się jakieś ogólnoforumowe badania wytrzymałości lalkowych stawów 
jak ja piszę, okropności. Muszę znowu zacząć czytać książki, bo zapomniałam jak wyglądają zdania.
Made to Move limbs by SevignyFF, on FlickrZastanawiam się, czy moje ruchome lalki jakoś szczególnie zużyły się przez lata, muszę zrobić przegląda jutro. Mam cztery podzieciowe do porównania, ale dwie mają nogi na gumce, więc trudno je liczyć :< Mówię o MH, ale skoro producent ten sam... Na pewno zabawa w animację poklatkową (krótka, ale zawsze) nie popsuła ani łokci, ani dłoni. Nie jestem pewna co do kolan, ale wszystkie moje pierwsze były chińskie, a te jakoś zawsze lecą mi bardziej to tyłu od tych indonezyjskich. Szczerze mówiąc swoje najbardziej popsute lalki wyjmowałam już w takim stanie z pudełka, przy Ashlynn everkowej musiałam wepchnąć dwie gumki w ramię, żeby chociaż trochę ją usztywnić
jak ja piszę, okropności. Muszę znowu zacząć czytać książki, bo zapomniałam jak wyglądają zdania.
- Annorelka
- Posty: 1195
- Rejestracja: 03 sie 2013, 15:30
- Lokalizacja: Toruń
- Kontakt:
Re: Playline 2016
Jedyne co mi się niezbyt podoba w tym ruchomym ciałku, jeśli chodzi o stawy to łączenie w udach - mogłoby być bardziej subtelne jak np. u laleczek pure neemo, a nie "odstawać". Ale cała reszta wygląda w moim odczuciu ładnie, estetycznie przy takiej możliwości pozowania!
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
