3d printing

Dział dla ball jointed dolls, czyli lalek ze stawami kulkowymi, nie tylko z żywicy.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ms.goch
Posty: 225
Rejestracja: 08 paź 2013, 12:43
Kontakt:

3d printing

Post autor: ms.goch »

Ostatnio doszło między mną a chłopakiem do dyskusji na temat tego jak to technologie idą do przodu. No i zeszło na 3d printing, który w świecie bjd chyba odciśnie (a nawet już odciska) wielkie piętno.

Nie wiem czy ten temat był poruszany a myślę, że warto podzielić się spostrzeżeniami/zdjęciami/wiedzą/obawami.

3D printing to nic innego jak drukowanie przestrzenne w specjalnych drukarkach za pomocą modelu komputerowego (są to póki co wielkie ustrojstwa, które już mają ceny dostępne dla bogatszej części społeczeństwa, a w miarę upływu czasu stanieją pewnie tak, że każdy będzie miał jedną w domu). Początkowo do drukowania prototypów, teraz do drukowania już gotowych obiektów wypuszczanych od razu na rynek.

Obrazek

źródło: http://www.gnomonschool.com/blog/3d-mod ... revolution

Wiele razy miałam okazję zobaczyć, że twórcy bjd chętnie korzystają z tych drukarek.

Obrazek
Obrazek
źródła:
http://cghub.com/images/view/354531/
http://eyedolldotnl.deviantart.com/art/ ... -135829589

I teraz może przejdę do tego dlaczego w sumie postanowiłam poruszyć tą dyskusję.
A mianowicie, przeraża mnie trochę fakt, że tworzenie bjd powoli przestaje być domeną osób o niezwykłym talencie w dłoniach, a stanie się "klikaniem myszką i wprowadzaniem kodów". Nie chciałabym tutaj umniejszać intensywności i ciężkości pracy przy tworzeniu takiego modelu komputerowego, niemniej jednak nie mogę pozbyć się uczucia, że odbiera to tworzeniu bjd pewną unikatowość i niesamowity kunszt.

Chciałabym dowiedzieć się jakie jest stanisko pozostałych osób tutaj bo temat jest na pewno ciekawy.
Jak tylko znajdę więcej ciekawych zdjęć obrazujących poruszony temat zaraz je wrzucę.
(jeśli temat był już poruszony a ja się go nie doszukałam proszę o zamknięcie wątku)

Awatar użytkownika
Szklanooka
Posty: 1282
Rejestracja: 02 paź 2012, 19:43
Kontakt:

Re: 3d printing

Post autor: Szklanooka »

Nie, nie, nie, nie nie zgadzam się. Nie ma czegoś takiego jak tylko klikanie myszką i wprowadzanie kodów. Po prostu - nie ma. To tak jakby obawiać się, że nasza rozmowa teraz traci coś przez to, że piszemy na komputerze a nie na papierze.
Do tworzenia modeli 3D w programie komputerowym potrzeba równie dużo talentu, kunsztu (jak zwał tak zwał), umiejętności, wyobraźni przestrzennej oraz ogromnej ilości czasu poświęconego na ćwiczenie i opanowanie techniki jak do rzeźbienia w glinie. Różnica polega jedynie na tym, że można sobie cofnąć błąd i sytuacja w której głowa odpadnie ci od rzeźby i rozplaska się o podłogę ci nie grozi (znam ten ból) oraz dodatkowo autor ma różne inne przydatne funkcje dzięki którym można zrobić np. idealnie symetryczną lalkę.
Ale to człowiek tworzy, nie maszyna. Pomysł należy do twórcy a pomysł powstaje najpierw w głowie i to człowiek podejmuje decyzje, komputer nie zrobi tego sam. Łatwość tworzenia może spowodować dużą ilość szablonowych idealnie symetrycznych tworów, ale może dzięki temu zaczniemy dostrzegać magię asymetrii i tego, że perfekcja polega na niedoskonałości? Jestem pewna, że gdyby np. Lillycat projektowała swoje lalki na komputerze a nie w glinie byłyby równie unikatowe i charakterystyczne i nikt nie rozpoznałby jaką metodą zostały stworzone. Komputer to tylko narzędzie. Wydawane komendy są tylko przedłużeniem dłoni, dłuta , pędzla... Ludzie mają tendencję do zapominania o tym i zawsze większe wrażenie robi moja praca namalowana farbami niż digital painting, niezależnie od tego ile włożyłam w daną pracę czasu, wysiłku i zaangażowania - tak jakby tablet sam latał i mieszał kolory a nie ja. :|
Lalki BJD czy figurki w Japonii są już drukowane do dawna, a teraz już nie tylko tam, ale i całym świecie i nie da się stwierdzić po finalnym odlewie z czego była zdjęta forma. Może poza paroma wyjątkami, bo są rzeczy których nie da się ręcznie wyrzeźbić ze względu na materiał np. cieniutką tkaninę, delikatne ażurowe elementy, idealne równe malutkie części do urządzeń elektronicznych z którymi drukarka sobie poradzi a człowiekowi zajęłoby miesiące lub lata pracy.
Obawy czy brak sympatii do tego typu technologii bierze się też z niewiedzy. Na przykład mój znajomy uważa, że jeżeli obrabiam zdjęcia na Photoshopie to już nie jest prawdziwa fotografia, że prawdziwa fotografia już umarła. Mam ochotę krzyczeć "nieprawda!" za każdym razem jak to słyszę! Każdy kto bawił się kiedyś w ciemni i wywoływał sam zdjęcia wie, że pod powiększalnikiem też robiło się fotomontaże, retuszowało się zdjęcia tuszem, używało filtrów i tak dalej. Teraz to samo robi się obrabiając zdjęcia cyfrowo, zmienił się sposób i dokładność, ale nie sama możliwość manipulacji obrazem.
Wiele osób, które zachwycają dziełami dawnych mistrzów i wzdychają, że takich artystów już nie ma, wyobrażają sobie, że malarz siadał przed sztalugą, miał do dyspozycji tylko pędzel, farby, własne oko i był w stanie namalować każdy złoty zawijasek w żyrandolu wiszącym nad modelką z fotograficzną dokładnością, bo był taki genialny (Obczajcie ten żyrandol) Otóż zniszczę może czyjąś idealistyczną wizję, ale taki malarz, oprócz tego, że był genialny oczywiście, używał camery obscury, w ciemnym pomieszczeniu odrysowywał obraz pojawiający się na płótnie, wystarczyła tylko mała dziurka przez którą wpadało światło, jak projektor w kinie. Niech mi ktoś powie - jaka jest różnica kiedy teraz pstrykamy sobie zdjęcie naszymi aparatami - dziećmi camery obscury - i przekalkowujemy to na płótno? Pewnie taka, że ktoś mi powie: "łee, nie namalowałaś tego sama tylko przekalkowałaś". Vermeerowi było wolno a mnie nie?! Artyści od zawsze wykorzystywali wszystkie możliwe najnowsze technologie i zawsze będą tak robić. Jakby Bernini miał drukarkę 3D to... w sumie nie wiem co, ale jestem prawie pewna, że rzeźbiłby w ZBrush'u. :hyhy:

Bardzo zależy mi na tym, żeby każdy kto przeczyta mój post, postarał się zrozumieć. Wiem, że moja opinia nie jest popularna i dość nietypowa jak na kogoś, kto sam ręcznie dłubie w lalkach. Po tym co czytam na forach i blogach nie spotkałam się, delikatnie mówiąc, z komplementami na temat tworzonych w 3D lalek, zwłaszcza z ust tworzących w "tradycyjny" sposób, którzy piszą w prost, że to zabijanie sztuki.... A ja uważam, że twórca pracujący z pikselami zasługuje na takie samo uznanie lub brak uznania - w zależności od tego jak odbieramy jego skończone dzieło - tak jak pracę każdego innego twórcy. Komputer to tylko narzędzie.

A drukarki 3D mają trafić do naszych domów już w ciągu najbliższych 3 lat, tak mówią specjaliści. Chcę już.


ms.goch, dzięki za rozpoczęcie takiego tematu i dziękuję jeżeli komuś udało się przeczytać cały mój post.
Obrazek

Awatar użytkownika
Ashley Shell
Posty: 276
Rejestracja: 23 maja 2013, 09:22
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: 3d printing

Post autor: Ashley Shell »

Myślę, podobnie, jak szklanooka ... komputer czy programy graficzne to tylko narzędzia do stworzenia danej rzeczy.
Wydaje mi się, że praca z taką drukarką może być trudniejsza... wymagająca większej wiedzy w tworzeniu 3D w programie graficznym, niż tradycyjne lepienie z gliny...
już nie mówiąc o znajomości anatomii ciała ..czy wyobraźni.

Takie drukarki mogą być nawet przydatne dla tych osób, które nie mogą sobie pozwolić na otworzenie własnej pracowni lalkowej z żywicy.. na pewno będzie to pomocne.

Na chwilę obecną raczej tym bym się nie martwiła ... nawet jeśli dana firma korzysta z takiej drukarki i robi w nim pierwowzór to na pewno musi mieć artystę, który daną lalkę wymyśli.

Awatar użytkownika
IHime
Posty: 200
Rejestracja: 18 lut 2012, 12:17
Kontakt:

Re: 3d printing

Post autor: IHime »

Myślę podobnie do Szklanookiej. Dorzucę jeszcze swoją cegiełkę: istnieje technika, w której tradycyjnie wyrzeźbiony w glinie oryginał skanuje się i przenosi do programu 3D, gdzie można go udoskonalić, wygładzić, albo od razu po prostu wydrukować w innym materiale.

Awatar użytkownika
Szklanooka
Posty: 1282
Rejestracja: 02 paź 2012, 19:43
Kontakt:

Re: 3d printing

Post autor: Szklanooka »

IHime pisze:istnieje technika, w której tradycyjnie wyrzeźbiony w glinie oryginał skanuje się i przenosi do programu 3D, gdzie można go udoskonalić, wygładzić, albo od razu po prostu wydrukować w innym materiale.
Tak wygląda między innymi praca przy tworzeniu postaci czy innych elementów do filmu:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
(zdjęcia z making of Tangled Disney'a)

Awatar użytkownika
ms.goch
Posty: 225
Rejestracja: 08 paź 2013, 12:43
Kontakt:

Re: 3d printing

Post autor: ms.goch »

Dziękuję Szklanooka za tak wyczerpujacą opinię, oczywiście całą przeczytałam i przyznam bez bicia, że moja obawa na temat drukowania 3d również ma swoje źródło w niewiedzy (choć nie tylko ;) ). O wielu rzeczach, o których wspomniałaś nie miałam pojęcia i cieszę się, że mogłam się ich dowiedzieć.

Chciałabym jednak powtórzyć, że w żadnym wypadku nie chcę umniejszać wysiłku w zrobienie modelu komputerowego bo zdaję sobie sprawę jak ogromnej wiedzy to wymaga. Z pewnością poza obawami towarzyszy mi niemała fascynacja tym jakie możliwości oferuje takie rozwiązanie. I jeżeli kiedyś w dalekiej przyszłości będzie mnie stać na takie cudo z pewnością w nie zainwestuję.

Myślę, że takie technologie mogą spotkać się z negatywną opinią ze strachu, że całkowicie zastąpią tradycyjne metody i wówczas osoby, które mają precyzję w rękach ale brak wiedzy o programowaniu zostaną daleko w tyle. Jednak czytając Wasze posty dotarła do mnie jedna myśl. Przecież teraz, w dobie digital paintingu nadal zachwycamy się obrazami tworzonymi tradycyjnymi metodami. Choć musiały one zrobić trochę miejsca artystom z tabletami to jednak wciąż pozostają obecne więc pewnie będzie tak też z rzeźbą bjd. Trochę mnie taka myśl uspokaja :)

-- 19 lis 2013, o 16:05 --

A tutaj filmik jak drukowana jest główka:

http://www.youtube.com/watch?v=VFEx4Y-Kqfw

Awatar użytkownika
Ashley Shell
Posty: 276
Rejestracja: 23 maja 2013, 09:22
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: 3d printing

Post autor: Ashley Shell »

Wydaje mi się, że drukarki 3D mimo wszystko nie będą tak rozchwytywane przez kolekcjonerów bjd. Oczywiście aktualnie już popularne kotki można wydrukować ALE tworzywo, z którego są tworzone to PLASTIK/VINLY ? tzw. ABS. Nie mówiąc już, że cena przykładowego kotka 3D to ponad 300$ a z żywicy ponad 400$ ... to ja już bym wolała zbierać kasę pół roku/rok i kupić z żywicy.
Teraz tak się zastanawiam, który artysta pójdzie na takie coś, żeby tworzyć pierwowzór przez powiedzmy pół roku, rok, dwa lata ...a potem wypuszczać swoje lalki
OOAK za marne grosze ?? ... jakoś nie widzę tego przy hobby bjd ..

Awatar użytkownika
Annorelka
Posty: 1195
Rejestracja: 03 sie 2013, 15:30
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Re: 3d printing

Post autor: Annorelka »

Te całe drukarki 3D to wcale nie taki nowy wynalazek, tylko po prostu ostatnio staniały i też mniejsze firmy mogą sobie na nie pozwolić, stały się bardziej powszechne i dlatego się też więcej o nich mówi. :) Moim zdaniem nie ma powodów do strachu, choć muszę przyznać, że mam 18 lat i mnie już szybkość rozwoju technologii nieco przeraża. Ale pocieszam się, ze w końcu będziemy musieli nieco przystopować, bo nikt nie będzie w stanie nadążyć za takimi zmianami.

Imo, podejrzewam, ze drukarki 3D nie trafią bezpośrednio do czyjegoś domu, ale do małej pracowni. Na pewno roztapiany plastik, z którego rzeźba powstaje wydziela jakieś opary (podobnie jak drukarki laserowe), nie jakieś silnie toksyczne, ale w pokoju gdzie śpię bym tego nie trzymała.

Awatar użytkownika
Only NM
Posty: 1254
Rejestracja: 16 sty 2012, 15:30
Kontakt:

Re: 3d printing

Post autor: Only NM »

Ms. Goch świetny temat, osobiście rozumiem twoją obawę o takie "zmechanizowanie" sztuki, jednak mam dwoistą opinie na ten temat, i również zgadzam się ze Szklanooką.
Obie opinie rozumiem jednak, co do obu mam obawy... Jeśli np: w drukarce 3d można zrobić sobie lalkę to jest nawet przyszłościowa metoda (nawet w życiu codziennym, zamiast kupowania szafy z ikei można ją sobie wydrukować, tak samo z protezami nóg i rąk), ale zastanawiam się czy to jest tak trwałe jak np: żywica. Czym się to maluje itp. Z drugiej strony przecież taka drukarka może wydrukować stworzony wcześniej odlew główki czy jakiejś części ciała....Jestem rozbita...Trochę się obawiam tego że każdy będzie mógł mieć wszystko, że będą robić też podróbki w 3d...
Życie, to nie jest sport dla widzów!
- Dzwonnik z Notre Dame

Jeśli chcesz mnie odwiedzić kliknij TUTAJ

Awatar użytkownika
Ashley Shell
Posty: 276
Rejestracja: 23 maja 2013, 09:22
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: 3d printing

Post autor: Ashley Shell »

Only NM wydruki są z plastiku .. tzw. ABS .. z tego co się orientuje hujoo z czegoś takiego robi swoje lalki..
obawy zawsze mogą być, że ktoś podrobi w taki sposób lalkę .. ale chyba do celów prywatnych niż na szerszą skalę ..skoro żywicze podróbki kosztują 1/3 , 1/4 ceny oryginału.. to ile mogłyby kosztować z takiej drukarki, ile byłoby to warte? 10-20$ ? Dla mnie jakieś to by było nieopłacalne .. kompletne dno dna .. podrabiaczy :) :P

Awatar użytkownika
Szklanooka
Posty: 1282
Rejestracja: 02 paź 2012, 19:43
Kontakt:

Re: 3d printing

Post autor: Szklanooka »

Większość firm drukuje się tylko prototyp - lalkę "matkę" z której zdejmuje się formę i powiela w większej ilości sztuk np. odlewając z żywicy.

Awatar użytkownika
Miranda
Administrator
Posty: 1684
Rejestracja: 26 lip 2015, 13:07
Kontakt:

Re: 3d printing

Post autor: Miranda »

Jeśli tworzenie grafiki trójwymiarowe jest tylko "klikaniem myszką", to proponuję tak poklikać kilka godzin i spróbować stworzyć własną lalkę.
Ogólnie jestem jak najbardziej za drukiem 3D i za wykorzystywaniem innych tworzyw.
Narzekanie na upadek sztuki, na ABS i plastik przypomina mi trochę dyskusje o kinie i telewizji, papierowych książkach i e-bookach. Świat jest pojemny.
Nie wspominając już o tym, że nawet przy pracy tradycyjną metodą to tylko ten "wzorzec" lalki jest wyjątkowy. Reszta to przecież i tak odlewy.
A co do ceny - niższa cena może nie oznaczać wcale mniejszego zysku, bo zwiększy się popyt na dany produkt.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość