Przyznam, że kupiłam ją, bo bardzo nie podobała mi się jej twarz i miałam niecne plany wobec niej. Kiedy jednak przyszła i wypakowałam ją z pudła, to doszłam do wniosku, że dziewczyna coś w sobie ma.
I tak własnie zaprzyjaźniłam się, z pierwszą w moje karierze, lalką o moldzie Daria.
Oto Pusia:
Z jednej strony jej głowa wydaje mi się nieco zbyt ciężka, a rysy zbyt męskie. Jednak na niektórych fotkach wyłazi z niej rasowa kocica. Myślę, że nie skończę na niej jedynej, ale z chęcią pooglądałabym inne lalki z tym moldem.
Ps: a tu sweet nocia z Pusią w roli głównej: http://zapieczlotych.blogspot.com/2014/ ... kolor.html



