Headmold miłościwie panujący w latach 60./70., nazwany od pierwszego noszącego go modelu (Twist'N Turn Barbie) albo od faktu, iż był pierwszym z wprawianymi naturalnymi rzęsami. Oczywiście temat założony jest głównie po to, żeby się pozachwycać nad jego urodą i zaprezentować przedstawicielki gatunku
Oto moja Ballerina Barbie aka najstarsza panna w mym zbiorku. Model obszedł się bez wszywanych rzęs, ale może to i lepiej. Wtedy nic nie odwraca uwagi od noska i usteczek, no i w ogóle nie przytłacza tej buźki, która wygląda bardzo drobniutko.
Ooooo, jak my się z tym moldem mijamy! Najpierw twierdzę "Śliczny!", żeby za chwilę wrzasnąć "Paskudztwo!". Jednak za każdym razem doceniam urodę nosa tego modelu - tak wesołego kinolka nie miała żadna inna "Barbia"
Pokazujcie złociści jeszcze. One są fajne i takie mają łepetynki długaśne