Wariuję, mam chcicę na lalkę!

Luźne rozmowy o lalkach

Re: Wariuję, mam chcicę na lalkę!

Postprzez Neytiri » 22 lip 2018, o 23:02

barbusia77, współczuję i znam ten ból, gdy chciejstwo na jakąś lalkę dopadnie nas po tym jak schodzi z półek sklepowych. Nie raz tak miałam, że lalka wisiała na Amerykanoss czy nawet rodzimych sklepach miesiącami, a gdy zniknęła nagle otworzyły mi się oczy i zapragnęłam jej, bo np. u kogoś zobaczyłam i okazało się, że jest piękna. Jak sobie przypomnę, że w kiedyś w Smyku odwróciłam się od Basicsowych czy Audrey Hepburn, bo stwierdziłam, że niee, jednak te 60-100 zł za lalkę to dużo, to teraz śmieję się przez łzy na to wspomnienie, te lalki są teraz bardzo trudne do zdobycia.

Mnie dopadły dziwne chcice na Superstarki, lalki które od początku swojego lalkowego hobby, podziwiałam u innych, ale nigdy nie chciałam. Myślałam, że mam już lalki wszelkich moldów, karnacji i odcieni włosów, a tu się okazuje że brakuje mi całej palety Superstarek. I jak tu teraz sobie z tym poradzić? :)
Mój amatorski Dollhouse, mały, ale cieszy :)
19.05 Nowy post Majówka z South Beach Barbie
Instagram: neytiri_dollhouse
Avatar użytkownika
Neytiri
 
Posty: 1234
Dołączył(a): 7 wrz 2013, o 14:41

Re: Wariuję, mam chcicę na lalkę!

Postprzez Asiasta » 23 lip 2018, o 01:43

W pelni was rozumiem . Ja zaś od dłuższego czasu mam chcicę na lalki Shani i Asha z serii Shani Friends. Obecnie posiadam tylko Nichelle. Bardzo chciałbym mieć pozostałe 2 lalki.
Choć nie lubię lalek w sukniach te akurat sprawiły, że całkowicie zwariowałam na ich punkcie. Mogłabym je kupić na ebayu ale mam już zaplanowane wydatki do konca roku na lalki z W Club. Z kupnem Ashy i Shani muszę wstrzymać się do przyszłego roku. To przecież cała wieczność!!!
Avatar użytkownika
Asiasta
 
Posty: 721
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 19:16

Re: Wariuję, mam chcicę na lalkę!

Postprzez Aarjelin » 23 lip 2018, o 09:42

Neytiri napisał(a):barbusia77, współczuję i znam ten ból, gdy chciejstwo na jakąś lalkę dopadnie nas po tym jak schodzi z półek sklepowych. Nie raz tak miałam, że lalka wisiała na Amerykanoss czy nawet rodzimych sklepach miesiącami, a gdy zniknęła nagle otworzyły mi się oczy i zapragnęłam jej, bo np. u kogoś zobaczyłam i okazało się, że jest piękna

dokładnie :face: łączę się z wami w tej frustracji :bezradny: ja nie wiem, czy to jest jakiś efekt psychologiczny, czy inne przedziwne ustrojstwo, ale też tak miewam, lalka znika, zapada się pod ziemię, było pełno tera nima nigdzie, no a mnie oczywiście wtenczas trafia :facepalm: Chyba z rok obserwowałam aukcje Skipper z zielonymi pasemkami, ale wahałam się, że przecie poprzednia prawie identyczna, mam czas, pilniejsze sprawy itd, a teraz wyparowała a mnie olśniło, że muszę ją mieć :stres: latam po necie i ciątam :face: albo Barbie-Karl Look w Sweterku żałuję że nie kupiłam w bardziej okazyjnej cenie :face: albo setki innych przespanych okazji... no irytujące xD
"You surf the way you wanna surf, I'll surf the way I wanna surf." z cudnego "Barbie: Life in the Dreamhouse" x3
Avatar użytkownika
Aarjelin
 
Posty: 614
Dołączył(a): 11 sie 2017, o 19:39
Lokalizacja: Nibylandia

Poprzednia strona

Powrót do Ogólnie o lalkach



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość