Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Luźne rozmowy o lalkach

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez privace » 25 sie 2015, o 14:18

Moje lalki od prawie 2 lat siedzą w wielkim pudle kurzącym się na szafie. Usiłowałam reanimować blog na siłę, kupiłam pod wpływem impulsu lalkę, która mnie nie ucieszyła- jakoś mi nie wychodzi. Miałam kilka razy tak, że postanawiałam sprzedać wszystko- zdejmowałam pudło z szafy, wyciągałam lalkę... Żal, bo przecież moje, piękne, wypatrzone i... chowam pudło z powrotem na szafę.
Ot, takie hobby zawieszone...
rzecznik medialny i kontakt z siłami wyższymi forum
http://for-barbie.blogspot.com/

Urlop do odwołania z przyczyn niezależnych- tylko BARDZO pilne sprawy techniczne!!!! Wszystkie inne proszę załatwiać z moderatorkami.
Avatar użytkownika
privace
 
Posty: 2649
Dołączył(a): 27 gru 2011, o 11:23

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez Stary_Zgred » 25 sie 2015, o 16:29

Hyhy, bo sprzedażowo to definitywne powiedzenie sobie "Kończę z tym", a tu przecież szkoda czasu, spędzonego na zbieraniu, wiążących się z lalkami wspomnień i całego nakładu energii, który się w hobby włożyło. Jeśli mają to być jednak tylko artefakty przeszłości, to nie ma się co rozczulać i sprzedać paskudy (hyhy, a tam niedaleko już będą krążyć sępy, chciwe zakupów ...)
Obrazek
Avatar użytkownika
Stary_Zgred
 
Posty: 2491
Dołączył(a): 29 gru 2011, o 11:58

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez Orioness » 25 sie 2015, o 17:15

Epidemia jakaś, kurczę... Moje lalki od lipca spakowane, dioramy też, mebelki i pierdółki w pudełkach. Co prawda w niedzielę wróciłam z Olimpii z siatką lalek, ale to tylko ze względu na projekt upominkowy dla dzieciaków... I teraz nie wiem - czekać, aż mi przejdzie czy focić wszystko i wystawiać, eh...
Avatar użytkownika
Orioness
 
Posty: 131
Dołączył(a): 29 paź 2014, o 08:55

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez privace » 25 sie 2015, o 17:18

Ja wychodzę z założenia, że póki z głodu nie umieram, to niech się kurzą na szafie.
rzecznik medialny i kontakt z siłami wyższymi forum
http://for-barbie.blogspot.com/

Urlop do odwołania z przyczyn niezależnych- tylko BARDZO pilne sprawy techniczne!!!! Wszystkie inne proszę załatwiać z moderatorkami.
Avatar użytkownika
privace
 
Posty: 2649
Dołączył(a): 27 gru 2011, o 11:23

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez Orioness » 25 sie 2015, o 17:31

U mnie pewnie skończy się jak zwykle wielką ''rozdawajką''.
Avatar użytkownika
Orioness
 
Posty: 131
Dołączył(a): 29 paź 2014, o 08:55

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez Herma » 25 sie 2015, o 17:36

Mi już pomału przechodzi i wraca ochota do dalszego lalkowania także mam nadzieję, że i wam wróci.
Herma
 
Posty: 80
Dołączył(a): 18 maja 2015, o 21:39
Lokalizacja: łódź

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez Stary_Zgred » 25 sie 2015, o 18:02

Hyhy - i tak trzymać :) Za jakiś czas jakiś uroczy plastik znowu mrugnie oczkiem i zacznie się od nowa, ze zdwojoną siłą.
Obrazek
Avatar użytkownika
Stary_Zgred
 
Posty: 2491
Dołączył(a): 29 gru 2011, o 11:58

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez JoannaS » 26 sie 2015, o 08:45

Zmęczenie lalkami to odpoczynek dla portfela :)
JoannaS
 
Posty: 747
Dołączył(a): 13 maja 2014, o 17:30

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez Lunarh » 26 sie 2015, o 08:57

Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się znudzić lalkami :) Ale u mnie sprawa jest bardziej skomplikowana. Owszem nudzę się i męczę, ale tylko jedną grupą lalek jednocześnie. Np. jak znudzę się starymi Baśkami, to biorę się za My Scene. Jak znudzę się My Scene, to zerkam w stronę Fashion Fever. Jak nie Fashion Fever to powrót do kloników. I tak w kółko.
Avatar użytkownika
Lunarh
 
Posty: 770
Dołączył(a): 2 mar 2012, o 19:24

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez JoannaS » 26 sie 2015, o 09:03

Moje lalki to Barbie na Model Muse, no i Tonnerki szt. 2, stoją tylko i wyglądają i mi to wystarczy, ale jeszcze łażę po ciuchlandach i coś wygrzebuję, trochę przypomina to zdobywanie itemów w grach komputerowych, tyle że nie trzeba samemu wygrzebywać z pokonanych wrogów :)
JoannaS
 
Posty: 747
Dołączył(a): 13 maja 2014, o 17:30

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez Stary_Zgred » 26 sie 2015, o 12:03

Lunarh napisał(a):Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się znudzić lalkami :) Ale u mnie sprawa jest bardziej skomplikowana. Owszem nudzę się i męczę, ale tylko jedną grupą lalek jednocześnie. Np. jak znudzę się starymi Baśkami, to biorę się za My Scene. Jak znudzę się My Scene, to zerkam w stronę Fashion Fever. Jak nie Fashion Fever to powrót do kloników. I tak w kółko.

Oooo, mam podobnie. Najczęściej jednak atakuje mnie leń lalkowy - nie chce mi się czytać blogów, pisać swojego, uczestniczyć w lalkowym życiu na forum. Pojawiają się też myśli: A sprzedam to wszystko!, ale nigdy nie dochodzi do realizacji. W tej chwili mój zbiór zawiera wyłącznie te lalki, na których ogromnie mi zależało, egzemplarze nie do ruszenia. Od czasu do czasu wpada coś nietypowego, co puszczam dość szybko w obieg, ale główna grupa jest niezmienna. Ulubiony skład stoi ciągle w witrynie, naprzeciwko fotela, w którym przesiaduje wieczorami. Absolutnie nie dopuszczam do siebie myśli o przeniesieniu go do pudeł. Ma stać i cieszyć oczy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Stary_Zgred
 
Posty: 2491
Dołączył(a): 29 gru 2011, o 11:58

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez Lunarh » 26 sie 2015, o 13:38

No to Zgredziku myślimy BARDZO podobnie. Moja kolekcja jest bardzo zmienna, lalki przychodzą i lalki odchodzą, ale są wśród nich takie, które są absolutnie nie do ruszenia, nawet, gdyby chwilo mi się znudziły (piszę "nawet gdyby", ale jak na razie do tego nie doszło).
Avatar użytkownika
Lunarh
 
Posty: 770
Dołączył(a): 2 mar 2012, o 19:24

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez Stary_Zgred » 26 sie 2015, o 14:23

Te "naj, naj, naj" nigdy mnie nie znudziły. Od momentu pojawienia się w domu aż do teraz stanowią dream team, który będzie trwał i trwał. Co do pozostałych - to niestety często kieruje mną ciekawość - lubię coś mieć przez chwilę, obmacać i obwąchać, a potem bez żalu upłynnić :P Nie potrzebuję mieć w domu każdej lalki, która mi się podobała, ale potrzebuję jej dotknąć. Natura macacza :)
Myśli o rzuceniu hobby najczęściej przychodzą, kiedy coś mi się w życiu spieprzy - i wtedy ze złością mówię sobie: skoro tak, to wywalam to hobby w kosmos, bo jest głupie i w niczym mi nie pomaga. A potem znowu, od początku, radocha z lalek :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Stary_Zgred
 
Posty: 2491
Dołączył(a): 29 gru 2011, o 11:58

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez VMarcin » 26 sie 2015, o 16:21

privace napisał(a):Ja wychodzę z założenia, że póki z głodu nie umieram, to niech się kurzą na szafie.


To zdanie jest godne zapamiętania... właśnie zostało wyryte w mej pamięci!
Avatar użytkownika
VMarcin
 
Posty: 212
Dołączył(a): 20 sie 2013, o 11:06
Lokalizacja: Kraków

Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami

Postprzez niemiłamonika » 26 sie 2015, o 19:14

No cóż też usłyszałam od znajomego gdy zakomunikowałam "wypalenie" i sprzedaż niektórych lalek...."z głodu nie umierasz a one też jeść nie wołają, zostaw je w spokoju sobie "....
Już mi dołek minął....Miałam sprzedać Dynamitkę bo nie widziałam jakoś jej w innych ciuchach.Wzięłam do ręki i... nie dałam rady jej puścic w świat.Toż to moja perełka!Wycofałam sprzedaż Spectr hah ciekawe na ile i kiedy znów mnie dopadnie "zmęczenie".
niemiłamonika
 
Posty: 519
Dołączył(a): 26 lut 2014, o 18:10

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ogólnie o lalkach



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Czarnab1 i 0 gości