Jest bieda a i jakość tych ubrań jakoś nie powala, ale są podobne do pierowowzorów. Chociaż brakuje im ubrań, dodatków i pudełko jakieś liche. Takie My Scene jakie większość z nas pamięta to późniejsze wydania i za to trzymam paluszki, żeby właśnie powstało coś na wzór Alwayz Bratz, które są po prostu świetne. Ale polityka Mattela idzie w biedę już od zawsze, więc powątpiewam.
I jeszcze ciekawa sprawa. Pierwsza cena tych lalek to było 30$ na stronie Mattela, później tę cenę zmienili na 40$. XDDD
