moje znalezisko czyli.... Katalog Mattela
- takes
- Posty: 228
- Rejestracja: 11 lip 2015, 15:54
- Kontakt:
Re: moje znalezisko czyli.... Katalog Mattela
ciekawe po ile będą Made to Move u nas..
- Miranda
- Administrator
- Posty: 1684
- Rejestracja: 26 lip 2015, 13:07
- Kontakt:
Re: moje znalezisko czyli.... Katalog Mattela
Przecież już są. Na razie w okolicach 70 zlotych (na empik.com dostępna jest Barbie za około 68 złotych).takes pisze:ciekawe po ile będą Made to Move u nas..
- takes
- Posty: 228
- Rejestracja: 11 lip 2015, 15:54
- Kontakt:
Re: moje znalezisko czyli.... Katalog Mattela
oops to jakoś nie dotarło to do mnie, może dlatego że jeszcze nigdzie nie widziałam stacjonarnie 
- Miranda
- Administrator
- Posty: 1684
- Rejestracja: 26 lip 2015, 13:07
- Kontakt:
Re: moje znalezisko czyli.... Katalog Mattela
Ja się dowiedziałam z forum, a empik jakoś na weekendzie przeglądałam. I Azjatkę już w Polsce zakupiłam.
- ingrid
- Posty: 1225
- Rejestracja: 23 wrz 2015, 23:21
- Kontakt:
Re: moje znalezisko czyli.... Katalog Mattela
Katalog, jak szablonowa gazetka z promocji. Co mają się wysilać? Dostają to, co z góry zostało zamówione na kilogramy, a cała reszta trafi, albo przypadkiem, albo, jak się nie sprzeda u sąsiadów. U nas niestety nie ma typowych lalkowych sklepów, które prowadzone by były przez lalkowych ludzi o lalkowym guście, ale czemu się dziwić, jak za czynsz, opłaty, podatki i inne media trzeba wyłożyć tyle, że aby utrzymać taki interes, to należałoby chyba zacząć czymś jeszcze handlować na boku, przy zapleczu (a czym, to zostawiam do dowolnej interpretacji).
Najbardziej rozbawia mnie fakt, że w Urodzinowej, jak zwykle jest blondynka, biała, jasnooka zapewne. Akurat z tych świątecznych i urodzinowych, to najbardziej pożądane są u mnie czarne, gdyż zazwyczaj mają mój ukochany mold Goddess, ale cóż kaukaz niedaleko, to i skazani jesteśmy na stereotyp. Do Afryki powinny iść tylko czarne, a do Azji żadne, bo żółtych świątecznych nie produkują.
Szkoda, że oprócz świąt chrześcijańskich, jak Gwiazdka, czy Wielkanoc, nie są promowane święta Indyjskie, Chińskie, Wyspiarskie, Afrykańskie, Pogańskie, Druidów , czy Indian. Była taka seria, jak Festiwale świata i obok Diwali, wrzucono Kwanzaę, ale i Sambę? w Rio? i Chiński nowy rok, także, wyszedł jednorazowy bigos, a gwiazdkę mamy co roku. Czy, to już dyskryminacja jakaś? Może by petycję napisać, bo to teraz takie modne?
Najbardziej rozbawia mnie fakt, że w Urodzinowej, jak zwykle jest blondynka, biała, jasnooka zapewne. Akurat z tych świątecznych i urodzinowych, to najbardziej pożądane są u mnie czarne, gdyż zazwyczaj mają mój ukochany mold Goddess, ale cóż kaukaz niedaleko, to i skazani jesteśmy na stereotyp. Do Afryki powinny iść tylko czarne, a do Azji żadne, bo żółtych świątecznych nie produkują.
Szkoda, że oprócz świąt chrześcijańskich, jak Gwiazdka, czy Wielkanoc, nie są promowane święta Indyjskie, Chińskie, Wyspiarskie, Afrykańskie, Pogańskie, Druidów , czy Indian. Była taka seria, jak Festiwale świata i obok Diwali, wrzucono Kwanzaę, ale i Sambę? w Rio? i Chiński nowy rok, także, wyszedł jednorazowy bigos, a gwiazdkę mamy co roku. Czy, to już dyskryminacja jakaś? Może by petycję napisać, bo to teraz takie modne?
- reiha
- Posty: 4316
- Rejestracja: 30 sie 2012, 00:23
- Kontakt:
Re: moje znalezisko czyli.... Katalog Mattela
Zamówiłam swoją na empiku w piątek w nocy i właśnie dzisiaj odebrałamMiranda pisze:Ja się dowiedziałam z forum, a empik jakoś na weekendzie przeglądałam. I Azjatkę już w Polsce zakupiłam.
- Miranda
- Administrator
- Posty: 1684
- Rejestracja: 26 lip 2015, 13:07
- Kontakt:
Re: moje znalezisko czyli.... Katalog Mattela
Też sądzę, że cena jest w porządku. Tym bardziej biorąc pod uwagę, że empik potrafi czasami dawać zawyżone ceny.reiha pisze: Zamówiłam swoją na empiku w piątek w nocy i właśnie dzisiaj odebrałamWydaje mi się, że cena jest ok, sztywne faszionistki bywają po 50 złotych (kaufland przecenił dzisiaj na 40), a byłam w kilku sklepach, a nie mieli ani jednej z tej serii
Wolałabym tę najbledszą, dla LA Girl, ale na razie musi mi wystarczyć Barbie, bo nie mieli innej. Ma twardą głowę, jeśli kogoś to interesuje...
Pomijając to, że od wczoraj Barbioszka jest niedostępna, to ja cały czas zastanawiam się nad jej kupnem. Made to Move nie do końca mi pasuje, ale jednocześnie kusi.
A co do samego katalogu - rzeczywiście marny, ale i tak znalazłam jedną lalkę, którą zapewne zakupię.
- Pat
- Posty: 727
- Rejestracja: 09 kwie 2012, 09:32
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: moje znalezisko czyli.... Katalog Mattela
Mattel wrzucił katalog jesien-zima 2016. Z ciekawszych rzeczy: wszystkie trzy (!) świąteczne barbie, DC Super Hero Girls.
Dolls... Dolls everywhere...
- ingrid
- Posty: 1225
- Rejestracja: 23 wrz 2015, 23:21
- Kontakt:
Re: moje znalezisko czyli.... Katalog Mattela
Patrzyłam na katalog od Hasbra i nie doszukałam się serii Następców, a akurat na nowych postaciach jakoś bardziej mi zależało, jak chociażby na córce Dżina, córce ciemnoskórego z Orleanu, czy Kapitana Haka.
Jeżeli chodzi o katalog Mattela, to nie jest on najbiedniejszy w tym jesienno zimowym sezonie, przynajmniej zaoferowali 3 różne świąteczne, gdzie są 3 nowe moldy, 3 odmienne pozy ciałka i ogólnie 3 projekty, oby ich cena tylko nie powalała. Dopełnieniem jest seria The Look, która być może pojawi się w marketach również w dość atrakcyjniejszych cenach. Wdrożyli do sprzedaży DC, będą Everki i Monsterki, chociaż te ostatnie nie robią na mnie już szczególnego wrażenia, szkoda, że nie zaprezentowali pirackiej serii, bo właściwie jedynie wyczekuję na Daynę i jest obawa, że ta seria pojawi się dopiero na przyszły rok.
Mimo to, słabo, licho, a nasza petycja gdzieś ugrzęzła pomiędzy różnymi wątkami.
Jeżeli chodzi o katalog Mattela, to nie jest on najbiedniejszy w tym jesienno zimowym sezonie, przynajmniej zaoferowali 3 różne świąteczne, gdzie są 3 nowe moldy, 3 odmienne pozy ciałka i ogólnie 3 projekty, oby ich cena tylko nie powalała. Dopełnieniem jest seria The Look, która być może pojawi się w marketach również w dość atrakcyjniejszych cenach. Wdrożyli do sprzedaży DC, będą Everki i Monsterki, chociaż te ostatnie nie robią na mnie już szczególnego wrażenia, szkoda, że nie zaprezentowali pirackiej serii, bo właściwie jedynie wyczekuję na Daynę i jest obawa, że ta seria pojawi się dopiero na przyszły rok.
Mimo to, słabo, licho, a nasza petycja gdzieś ugrzęzła pomiędzy różnymi wątkami.
- Pat
- Posty: 727
- Rejestracja: 09 kwie 2012, 09:32
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: moje znalezisko czyli.... Katalog Mattela
Katalogi Mattela traktuję jako ciekawostkę. Nie wrzucają wszystkiego do katalogu albo wręcz odwrotnie, w katalogu jest a w sklepie nikt nie widział (nawet internetowych). Także, fajnie, pooglądać nowości ale co będzie w sklepach to czas pokaże.
Dolls... Dolls everywhere...
- Pink Flamingo
- Posty: 1860
- Rejestracja: 13 mar 2014, 17:49
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: moje znalezisko czyli.... Katalog Mattela
Katalog wiosna/lato 2017 pokazał się na stronie: http://www.katalogi-mattel.pl/katalogi/ ... ato_2017/#
I ani śladu po lalkach kolekcjonerskich. Słabo. I co się stało z tymi pomysłowymi ubrankami - pojedynczo pakowanymi spódniczkami, bluzkami, spodniami? Tam widzę same sukienki w pojedynczych zestawach, ciekawsze fasony tylko w tych podwójnych, które u nas dobijają do 60-kilku złotych...
I ani śladu po lalkach kolekcjonerskich. Słabo. I co się stało z tymi pomysłowymi ubrankami - pojedynczo pakowanymi spódniczkami, bluzkami, spodniami? Tam widzę same sukienki w pojedynczych zestawach, ciekawsze fasony tylko w tych podwójnych, które u nas dobijają do 60-kilku złotych...
Mój flickr: http://www.flickr.com/photos/doll_enthusiast/
- ingrid
- Posty: 1225
- Rejestracja: 23 wrz 2015, 23:21
- Kontakt:
Re: moje znalezisko czyli.... Katalog Mattela
Ok, tak więc moje założenia chyba się sprawdzą, że warto odkładać fundusze na starsze lalki, z drugiej ręki.
Z nowości w katalogach, to myślę, że jedyne warte uwagi to akcesoria, jak hamak, rower, biurko, ubranka w stylu boho, czy zestaw z sushi.
Coraz poważniej myślę o lalkach Disney Store, ale marzy mi się jakiś licencjonowany sklep Disneya z kolekcjonerskimi wydaniami lalek.
Z nowości w katalogach, to myślę, że jedyne warte uwagi to akcesoria, jak hamak, rower, biurko, ubranka w stylu boho, czy zestaw z sushi.
Coraz poważniej myślę o lalkach Disney Store, ale marzy mi się jakiś licencjonowany sklep Disneya z kolekcjonerskimi wydaniami lalek.
- reiha
- Posty: 4316
- Rejestracja: 30 sie 2012, 00:23
- Kontakt:
Re: moje znalezisko czyli.... Katalog Mattela
czyli nie dostaniemy pirackiej serii mh XD
draculaurę z długimi włosami widziałam w leklerku, ale kosztowała 120 zł XD te z kolorowymi włosami zaczynają pojawiać się w sklepach internetowych.
everkodzieci, Raven z łukiem i "lalki księżniczki" też widziałam stacjonarnie, nic ciekawego
draculaurę z długimi włosami widziałam w leklerku, ale kosztowała 120 zł XD te z kolorowymi włosami zaczynają pojawiać się w sklepach internetowych.
everkodzieci, Raven z łukiem i "lalki księżniczki" też widziałam stacjonarnie, nic ciekawego
- ingrid
- Posty: 1225
- Rejestracja: 23 wrz 2015, 23:21
- Kontakt:
Re: moje znalezisko czyli.... Katalog Mattela
Piracka seria, to się TKMaxxie już pojawiła, tak więc wątpię, aby była jeszcze w regularnej sprzedaży. Sama poluję na Daynę, ale jestem już zmęczona tą nieregularnością oraz gonitwą za danym modelem rozrzuconym pomiędzy czasem, a przestrzenią. Powinny być regularne standy, sezonowe z pełną paletą wyboru. Nie tylko mamy mega ubogi katalog, to jeszcze wcale nie małe ceny, jak na średnio krajowy portfel, to jeszcze asortyment pojawia się niekiedy niczym puszczony przez sito, jak w peerelu, gdzie rzucą schab, to tam biegnij, jak nie rzucą, to trudno bierz, co jest, byleby zakleić kichę.
Lalka, jak lalka, książka, jak książka, co tam znaczy treść, ważne, że ma okładkę mniej bardziej ciekawą, ponumerowane strony, czasami jakąś ilustrację. No gruba książka z fajną okładką pewnie kosztuje więcej, bo więcej zeszło na nią materiału, kleju, papieru, no i przyciąga wyglądem. Książki z obrazkami, to pewnie dla dzieci. Nudnych encyklopedii chyba nikt nie kupi, bo teraz tak dużo rzeczy w internecie. Ale żeby nie było, jakieś książki między majtkami, a pasztetem są, a jakiej treści, no wybaczcie, a czy markeciarz ma się jeszcze zastanawiać co kto czyta i co kto lubi?
Nie zauważyliście, że w bliźniaczy sposób traktują lalki i odbiorców, czyli nas? Takie właśnie odnoszę subiektywne wrażenie.
Lalka, jak lalka, książka, jak książka, co tam znaczy treść, ważne, że ma okładkę mniej bardziej ciekawą, ponumerowane strony, czasami jakąś ilustrację. No gruba książka z fajną okładką pewnie kosztuje więcej, bo więcej zeszło na nią materiału, kleju, papieru, no i przyciąga wyglądem. Książki z obrazkami, to pewnie dla dzieci. Nudnych encyklopedii chyba nikt nie kupi, bo teraz tak dużo rzeczy w internecie. Ale żeby nie było, jakieś książki między majtkami, a pasztetem są, a jakiej treści, no wybaczcie, a czy markeciarz ma się jeszcze zastanawiać co kto czyta i co kto lubi?
Nie zauważyliście, że w bliźniaczy sposób traktują lalki i odbiorców, czyli nas? Takie właśnie odnoszę subiektywne wrażenie.
- reiha
- Posty: 4316
- Rejestracja: 30 sie 2012, 00:23
- Kontakt:
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość