Ładnie po reroocie, chociaż z błękitnymi też dobrze jej, w zasadzie tylko błyszczące nitki mi się nie podobają bo są nietrwałe. Szkoda, że to taka droga lalka, można by dokupić zieloną czarownicę z Oz z moldem syreny i przerobić na syrenę...i do tego syrenę z moldem syreny..Taki mały podwodny team..Ale nie za 3 tys zł
Otrzymałam od Joanny Główkę Karla Herbacianki i po obejrzeniu jej na żywo uważam ten mold za odpukać niezwykle udany. Buźka Herbatki już nie kojarzy mi się z Rosjanką, czy typem Housewife, a klimatem Japan Style. Troszkę groteskowe są cienie na policzkach oraz usta ułożone nieco w dziubek, nie mniej według mnie nie odbiera to lalce powabu. Grzywka, kolor oczu, kolor ust są dobrane znakomicie, chociaż uważam, że lalce równie ładnie by było z odkrytym czołem. Mam nadzieję, że po ten mold sięgną częściej, może do jakiejś serii Urodzinowej.
Ja w sumie wciąż czekam na "to" wydanie moldu (o ile będzie w moim zasięgu cenowym). Widzę w nim potencjał, ale na razie żadne wydanie nie wywołuje u mnie odczucia "muszę, bo pęknę"
Mnie się Herbatkowa podoba, ale jednak chcę całość - buźkę i ciałko. Choć z drugiej strony, jak nie mogę kupić w Polsce, to mając wybór, zawsze sięgam po inne Barbiochy.
Ja akurat dostałam propozycję główki, więc wzięłam główkę. Znalazłam dla niej ciałko, jak wiadomo, na wybitnie artykułowanych lalkach średnio mi zależy. Nie wiedziałam jaki będzie efekt, ponieważ nie wiedziałam, czy spasuje się kolor. Samej buźki wcześniej nie widziałam na żywo, mimo, że schodziłam nie jeden smyk w poszukiwaniu tej lalki. Gdy ujrzałam główkę wyjętą z koperty byłam zachwycona, a gdy wrzuciłam ją na ciałko, to lalka stała się dla mnie naprawdę wyjątkowa i uważam ją za piękną
Podoba mi się połączenie bladego różu i brązu. To bardzo ładna lalka i wygląda w tym ubraniu lepiej niż w oryginalnym. Żegnałam się z głową z lekkim żalem ale obiecałam sobie przed kupnem, że kupuję na przeszczep. Na tle innych lalek prezentuje się korzystnie.