Serie budżetowe

Barbie, My Scene, Basics, Monster High, Ever After High
Awatar użytkownika
Stary_Zgred
Posty: 2607
Rejestracja: 29 gru 2011, 12:58
Kontakt:

Serie budżetowe

Post autor: Stary_Zgred »

Odkąd pamiętam Mattel wypuszczał do sklepów serie lalek robione "po taniości" - w seriach budżetowych. Najpopularniejszą linią była, zdaje się, linia "Chic", a zaraz za nią "Style". Kupując lalkę oznaczoną "chic" miało się pewność, że do rąk trafi zabawka o ograniczonej artykulacji, ubrana w prościutką sukienkę i buciki oraz pozbawiona akcesoriów. No i, oczywiście, z prostymi jak druty włosami, bo loki to domena droższych laleczek. Jeśli dobrze pomnę, to "szykowne" Barbietki nie miały nawet grzebyczka, jednak jeszcze kilka lat temu bez problemu można było zgiąć ich kolana. Teraz nawet tego nie umieją.
Mimo wielu wad lalki budżetowe potrafią być śliczne i chciejne. Ja nie oparłam się sztywnej jak kij od mopa Lei. Skusiła mnie łagodną twarzą i minimalnym, jak u tych lalek, makijażem. Pewnie na farbie też Mattel oszczędza :)
Obrazek
Czy ktoś jeszcze interesuje się "budżetowkami"?
Obrazek

Awatar użytkownika
VMarcin
Posty: 236
Rejestracja: 20 sie 2013, 12:06
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Serie budżetowe

Post autor: VMarcin »

Jeszcze jakiś czas temu byłem przeciwny tym lalkom i uważałem, że brak artykulacji jest krokiem wstecz. Teraz już tak nie uważam. Prawda, jeśli ktoś lubi robić zdjęcia lalkom, to artykulacja jest niezbędna, natomiast dla zbieraczy takich jak ja, których lalki głównie stoją na półce, sztywne ciałka to wręcz atut. Ładnie się prezentują, nie trzeba zbytnio ustawiać itd. Co kto lubi. Ja sztywne fashionistki bardzo lubię, nawet bardziej niż te rozklekotane artykułowane, których rączki po jakimś czasie latają wręcz same. A już kupować lalki ruchome, używane od kogoś to w ogóle nieporozumienie.

Awatar użytkownika
Miranda
Administrator
Posty: 1684
Rejestracja: 26 lip 2015, 13:07
Kontakt:

Re: Serie budżetowe

Post autor: Miranda »

Ha! Ostatnio taki sam temat przeglądałam na dollplanet.
Nie interesują mnie dzisiejsze lalki budżetowe ze względu na ciało. Jakby miały gumowe nogi, to tak, ale sztywnego plastiku nie dzierżę. Proste ręce mi nie przeszkadzają.
Możliwe, że budżetówkę mogłabym kupić dla ładnej buzi (czyli takiej, która mi się podoba :D). Istnieje szansa, że w końcu nauczyłabym się przesadzać lalki (czynność tę na razie uskuteczniłam we śnie :P).
Na brak akcesoriów i ubranek nie narzekałabym, bo i tak większość współczesnych lalek przebieram.

Awatar użytkownika
Neytiri
Posty: 1285
Rejestracja: 07 wrz 2013, 14:41
Kontakt:

Re: Serie budżetowe

Post autor: Neytiri »

U mnie pozostaje jedna Barbie z serii budżetowej, kupiona dokładnie za 11,99 zł w promocji na Mikołajki, jakoś po 2000 roku. Sztywna była całkowicie, włosy proste, sukienka skromniutka, wmoldowane różowe baletki. Jednak buźka cudowna <3 Poza ubogim wyposażeniem niczym wówczas taka najprostsza playline nie ustępowała jakościowo lalce z droższej serii. Obecnie trochę ją zmieniłam i pod nowym imieniem Sonia widnieje na moim obecnym avatarze :)

Ostatnie wersje Szykownej z buźką wczesnych fashionistas nie przyciągały mnie absolutnie niczym. Stylizacja tandetna a buźki szpetne. Jeśli jednak przyjąć, że najnowsze serie fashionistek z różnymi typami ciałka to linia budżetowa, to już bardzo udana. Duży wybór, wprowadzono różnorodność, ciuszki całkiem ładne, a nie każdemu zależy na artykulacji, więc nie jest to poważną wadą tych lalek.

Awatar użytkownika
Ururu
Posty: 23
Rejestracja: 18 maja 2016, 20:27
Kontakt:

Re: Serie budżetowe

Post autor: Ururu »

Przyznam, że nie rozumiem, czemu Mattel wydaje co roku nową kolekcję tych najtańszych. I to zazwyczaj widywałam je tylko w wersji blond, dopiero wczoraj widziałam Joyce i Leę.
To, że mają sztywne nóżki trochę mnie zgniotło :facepalm: Sama nabyłam raz taką laleczkę, bo potrzebowałam na niedrogi prezent, a wiadomo, Barbie to Barbie :P
Jeszcze co do włosów - są też lokowane. Właśnie z tej serii, z której kupowałam. (Były trzy wersje: z błyszczącą niebieską sukienką, różową lub fioletową).

Awatar użytkownika
Stary_Zgred
Posty: 2607
Rejestracja: 29 gru 2011, 12:58
Kontakt:

Re: Serie budżetowe

Post autor: Stary_Zgred »

Ururu pisze:Jeszcze co do włosów - są też lokowane. Właśnie z tej serii, z której kupowałam. (Były trzy wersje: z błyszczącą niebieską sukienką, różową lub fioletową).
No oczywiście! Skleroza przeze mnie przemówiła. Przecież widziałam Barbie style z lokami, ale chyba wyparłam wspomnienie i wmówiłam sobie, że jeśli coś jest w taniej linii, to nawet włosów porządnych mu pożałują.
Dzięki ostatnim wypustom budżetowym mam u siebie Millie. Choć jej twarzyczka bije dla mnie na głowę Barbie prezentujące wcześniejszy styl, to jednak nie była na tyle pociągająca, bym goniła za blondynkami okupującymi droższe półki. Dopiero ta groszowa mnie przekonała, choć nadal jestem zdania, że 25 zł to za nią jednak za dużo.
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
KiciaKocia
Posty: 1989
Rejestracja: 16 wrz 2012, 19:50
Kontakt:

Re: Serie budżetowe

Post autor: KiciaKocia »

Ururu pisze:Przyznam, że nie rozumiem, czemu Mattel wydaje co roku nową kolekcję tych najtańszych.
Po to wydaje, żeby dzieciaki, których rodziców nie stać na droższe serie, mogły mieć prawdziwą Barbie.
"Nikt, kto wymiotuje, nie wygląda elegancko, a już widok rzygającego smoka jest chyba najgorszy."

Awatar użytkownika
Neytiri
Posty: 1285
Rejestracja: 07 wrz 2013, 14:41
Kontakt:

Re: Serie budżetowe

Post autor: Neytiri »

Poza tym patrzymy na linię budżetową z punktu widzenia wymagających kolekcjonerów. Wiem, że teraz czasy są inne i dzieciarnia dostaje zabawki na najwyższym poziomie często droższe niż nasze lalki kolekcjonerskie, ale kiedyś i sądzę że część rodziców obecnie, tym mniejszym dzieciom nie chce kupować albo nie może sobie pozwolić na kupowanie tak drogich zabawek. Wówczas seria budżetowa Barbie sprawdza się idealnie, to wciąż lalki popularnej firmy Mattela, ale w przystępniejszych cenach. Jeśli wiadomo, że dziecko tą lalkę zaraz rozbierze i pogubi ubranka, upaćka w czymś i obetnie włosy, że to zabawka na kilka tygodni max, to nie ma sensu inwestować w lalki z wyższej półki. Dlatego mimo tylu wad i oskarżeń, dobrze, że Mattel nie zamyka tej linii.

EDIT: KiciaKocia najlepiej ujęła to krótko, zwięźle i na temat :)

Awatar użytkownika
Pink Flamingo
Posty: 1860
Rejestracja: 13 mar 2014, 17:49
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Serie budżetowe

Post autor: Pink Flamingo »

To prawda, linia budżetowa jest ważna i mnie kolarzy się odrobinę z pierwszą Barbie - podobna artykulacja i charakter lalki niejako "basic". To, moim zdaniem, taki mały ukłon w stronę dziedzictwa Barbie.
Ostatnio dawałem znać zainteresowaniem tą linią, kiedy reiha podzieliła się swoim lalkowym nowym nabytkiem z tej prościutkiej serii, panna o oliwkowej cerze i ciemnych blond włosach z moldem bodajże Summer, czym mnie uświadomiono :) Uznałem, że to wyjątkowo ładna lalka jak na budżetową serię i gdyby tylko miała ten mniejszy, kolekcjonerski rozmiar głowy, to bym się nawet złamał, bo postanowiłem sobie, że jednak odpuszczam sobie playline i skupiam się na kolekcjonerskich, niestety playline z obecnymi i nadchodzącymi fashionistkami to za duża pokusa, te lalki są tak ładne, że chce się praktycznie wszystkie :)

Awatar użytkownika
reiha
Posty: 4316
Rejestracja: 30 sie 2012, 00:23
Kontakt:

Re: Serie budżetowe

Post autor: reiha »

miałam pisać o swojej blondynce, ale na razie nie wyprodukowałam żadnego nowego zdjęcia :(

serie budżetowe Barbie są ok, jeśli faktycznie są tanie, te stare blond generation girl dalej są w kauflandzie po 40 złotych :/ Przecież za tą cenę można złapać lalkę dużo lepszej jakości :/
nie wiem, chyba z perspektywy zbieracza jest mi wszystko jedno, bo i tak zwykle zakładam, że główkę trzeba przesadzić na ruchome ciało, tych ładnych artykułowanych jest tyle co kot napłakał :( jasne, że główki kolekcjonerskich lalek są bardziej zgrabne, ale jeśli zabawkowa jest ładna, to przymknę oko na jej wielkość. Akurat barbie nie mam tyle, żeby kupować je bardziej świadomie.
właściwie nie wiem czy wysłowiłam się w odpowiedni sposób.
...
jeśli lalka jest nieruchoma, mieści się w moim budżecie i wydaje mi się ładna, to ją kupuję,
ale jakbym miała 21312414 lalek z tym moldem, to byłabym bardziej wybredna.
albo coś w tym stylu.
:/

dalej jestem przeciwna budżetowym (jesteśmy w wątku mattela, więc to taki pół spam) MH i EAH, rozumiem ideę że to lalki dla bardzo małych dzieci, ale jakoś tak mi samolubnie przykro z powodu kierunku, który obrała seria.

Awatar użytkownika
Annorelka
Posty: 1195
Rejestracja: 03 sie 2013, 15:30
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Re: Serie budżetowe

Post autor: Annorelka »

Mam dwie takie budżetowe Barbie - z 2001 i chyba 2004 roku i obie miały ciałka identyczne jak droższe modele - bellybutton ze zginalnymi, gumowymi nogami i rączkami odchylanymi na bok, więc myślałam, że taka zawsze była norma, a tutaj się okazuje, ze nie tylko obecne, ale i starsze barbie z tanich linii są sztywne. Nie wiem, moje dzieciństwo przypadło na jakiś złoty okres budżetówek?
Szczególnie brunetkę z tej serii wysoko oceniam, ma świetne, odpinane buty (wciąż się trzymają!) i otwieraną torebkę, która też gdzieś na strychu leży...

Awatar użytkownika
Ner
Posty: 512
Rejestracja: 25 gru 2013, 18:39
Lokalizacja: mazowieckie
Kontakt:

Re: Serie budżetowe

Post autor: Ner »

Niech już sobie te budżetówki będą sztywne, skoro koniecznie muszą, ale te szyje bez kotwiczek psują lalkę całkowicie! Nie ma nawet takiej, jak ustawić ładnie na półce, skoro ma ten łeb ciągle zadarty do góry. A może powinnam je podwieszać nogami do sufitu, jak nietoperze?

Awatar użytkownika
ingrid
Posty: 1225
Rejestracja: 23 wrz 2015, 23:21
Kontakt:

Re: Serie budżetowe

Post autor: ingrid »

Serie budżetowe irytują mnie, gdy są robione na kolanie w maksymalnym uproszczeniu upodobniając się do podróbek samych siebie. Usztywnienia w lalkach nie drażnią mnie specjalnie, chociaż czasami drobna artykulacja, zginane kolana, czy jedna zgięta łapka dodają finezji. Ważne są główki, które można kupić z lalką za grosze, a później ewentualnie przesadzić na ruchome ciałko, czy model muse. Tyle tylko, że wtedy obroty firmy mogłyby spaść przy sprzedaży lalek droższych, które też czasami kupuje się dla głowy właśnie.

Moja budżetowa Azjatka odnalazła się w dioramce butiku, wraz z Fashionką Azjatką kojarzącą mi się z równie budżetową, nieco bardziej fikuśną.

Obrazek

Awatar użytkownika
Neytiri
Posty: 1285
Rejestracja: 07 wrz 2013, 14:41
Kontakt:

Re: Serie budżetowe

Post autor: Neytiri »

ingrid, która jest z budżetowej serii? Bo nawet nie umiem rozpoznać ;)

Awatar użytkownika
Ciabas
Posty: 416
Rejestracja: 07 wrz 2015, 22:33
Kontakt:

Re: Serie budżetowe

Post autor: Ciabas »

Neytiri pisze:ingrid, która jest z budżetowej serii? Bo nawet nie umiem rozpoznać ;)
Ta w fioletowych kozakach ;)
Chciałabym w każdym obudzić bohatera

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość