miałam pisać o swojej blondynce, ale na razie nie wyprodukowałam żadnego nowego zdjęcia
serie budżetowe Barbie są ok, jeśli faktycznie są tanie, te stare blond generation girl dalej są w kauflandzie po 40 złotych

Przecież za tą cenę można złapać lalkę dużo lepszej jakości

nie wiem, chyba z perspektywy zbieracza jest mi wszystko jedno, bo i tak zwykle zakładam, że główkę trzeba przesadzić na ruchome ciało, tych ładnych artykułowanych jest tyle co kot napłakał

jasne, że główki kolekcjonerskich lalek są bardziej zgrabne, ale jeśli zabawkowa jest ładna, to przymknę oko na jej wielkość. Akurat barbie nie mam tyle, żeby kupować je bardziej świadomie.
właściwie nie wiem czy wysłowiłam się w odpowiedni sposób.
...
jeśli lalka jest nieruchoma, mieści się w moim budżecie i wydaje mi się ładna, to ją kupuję,
ale jakbym miała 21312414 lalek z tym moldem, to byłabym bardziej wybredna.
albo coś w tym stylu.
dalej jestem przeciwna budżetowym (jesteśmy w wątku mattela, więc to taki pół spam) MH i EAH, rozumiem ideę że to lalki dla bardzo małych dzieci, ale jakoś tak mi samolubnie przykro z powodu kierunku, który obrała seria.