W tej chwili ona jako tako trzyma się kupy, ale mam jeszcze 2-3 takie kandydatki - teoretycznie bezwartościowe bo to zwykły plastik produkcji CCCP, ale ciężko jest znaleźć drugą taką czy choćby podobną, a wyrzucić żal.
Nie wiem czy to wpływ słońca czy mrozu (najpewniej jednego i drugiego), bo tych lalek nikt w "kolekcjonerskich" warunkach nie przechowywał przez ostatnie 20-30 lat, ale mam jedną taką u której plastik rozpadał mi się w palcach, bez jakiegoś większego nacisku, po prostu się kruszył. GDYBY to był format Barbie to nie byłoby problemu ze znalezieniem dla niej nowego ciałka, bo w ich przypadku akurat nie mam jakichś większych sentymentów na zachowywanie ich w stanie możliwie niezmienionym, ale one...
Próbowałam wypełniania pianką, ale to nie zdaje egzaminu. Podklejanie od środka też nie bardzo - jest ok kiedy do naprawienia jest pojedyncze pęknięcie a wszystko jako tako trzyma się kupy.
Z tą dużą lalką nie wiem co zrobić. Wypełnienie silikonem częściowo zdaje egzamin, bo wszystko się trzyma, ale 73-centymetrowy lal-kong ważyłby po tym 10 kilo (jak na razie próbowałam w ten sposób odratować nogę i rękę.
Inna rzecz na którą wpadłam to zabezpieczanie od zewnątrz na klej i bandaże, ew. zrobienie na brzuszku takiej "łupiny" z papier-mache - czasochłonne i nie wygląda zbyt dobrze szczerze mówiąc, ale jakoś się jednak "trzyma" i po uszyciu obcisłego body ze sztywnego materiału "na lalce" jest do przełknięcia.
Połączenie jednego z drugim - zrobi mi mega ciężkie laliszcze, które da się usadzić i nawet od czasu do czasu przełożyć, ale śmierdzi mi to jakimś strasznym partactwem poza tym pod koniec w ogóle nie widać że pod tymi wszystkimi konstrukcjami jest oryginalna lalka.
Szukanie w internecie na niewiele się zdało. O naprawianiu porcelany jest sporo, ale jak powstrzymać plastik od niszczenia?
Nie mam pojęcia co się stanie z silikonem za 5 czy 10 lat, ale wątpię by mógł się utrzymywać w stanie niezmienionym.
Mam różne kleje, od biedy potrafię rzeźbić, ewentualnie kupić lalkę w takim rozmiarze i spróbować jej przeszczepić co się da od oryginału, ale to nie będzie to samo.
Czy istnieją jakieś techniki (nie wiem, może muzealne?) na odratowywanie takich egzemplarzy czy pozostaje szukanie takich zachowanych w stanie idealnym?
Jak naprawić połamaną lalkę (dużą)?
- Medithanera
- Posty: 349
- Rejestracja: 29 mar 2013, 00:44
- Lokalizacja: Silent Hill
- Kontakt:
- Somarie
- Posty: 79
- Rejestracja: 22 cze 2013, 15:18
- Kontakt:
Re: Jak naprawić połamaną lalkę (dużą)?
Udało mi się znaleźć coś takiego http://www.sowatzka.com/gary/repairqa.htm Mam nadzieję, że się przyda.
- Medithanera
- Posty: 349
- Rejestracja: 29 mar 2013, 00:44
- Lokalizacja: Silent Hill
- Kontakt:
Re: Jak naprawić połamaną lalkę (dużą)?
Przyda na pewno, dzięki.
(na razie nie powiem żeby mi wyszło, ale może jeszcze się uda)
(na razie nie powiem żeby mi wyszło, ale może jeszcze się uda)
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość