Jakiś czas temu zostałam posiadaczką Tangkou i Grace jest cudna, tylko nie mogę przeżyć jej okropnych włosów.
Co to za lalka, której nie można czesać
Przecież to najwspanialsze uczucie, kiedy lalka siedzi ci na kolanach a ty czeszesz jej długie włosy.
Ponieważ jestem taka "Zosia-Samosia" postanowiłam samodzielnie wykonać perukę.
Oczywiście wcześniej przeczytałam kilka poradników i obejrzałam na YouTubie co się dało.
Poniżej trochę rad i wskazówek na podstawie moich doświadczeń. Mam nadzieję, że pomogą wam zrobić własne peruki.
1) Jakich włosów użyć? Gdzie je kupić?
Włosy można kupić, albo w specjalistycznych sklepach kosmetycznych, albo na aukcjach internetowych. Nie polecam kupowania włosów w "chińskich" sklepach, są tanie ale kiepskiej jakości. Najlepsze gatunkowo, ale też najdroższe są włosy naturalne. Natomiast można już w przyzwoitej cenie kupić włosy sztuczne.
Ważne aby włosy były na tak zwanej taśmie, a nie w postaci pojedynczych pasemek. Z tych które kupiłam najlepsze były tak zwane "dopinki" które składały się tylko z włosów na taśmie i spinek cena miedzy 15 a 30 złotych za jedną dopinkę, na jednego wiga dla Pullip/Tangkou potrzeba minimum 4. Natomiast najbardziej ekonomiczne okazały się "końskie ogony"

W zależności jak grube mają być włosy wystarczy od jednego do dwóch. Cena to około 30 złotych.
2) Jakie elementy potrzebne są do wykonania wiga?
Elementy, których ja użyłam to
a) dopinka "koński ogon"
b) skarpetka - stópka
c) gumka do włosów
d) nic elastyczna i igła

3) Jak wykonać perukę?
Krok 1 Zbierz potrzebne materiały
Zastanów się jakiego koloru ma być wig i kup odpowiednie włosy. Jeśli na wykonanie peruki potrzebujesz więcej niż jedną taśmę/dopinkę drugą kup w zbliżonym kolorze, dzięki temu wig będzie wyglądał bardziej naturalnie. Skarpetkę -stopkę kup albo w kolorze włosów albo w cielistym. Gumka do włosów musi się mieścić na głowę lalki, sprawdź czy nie jest za luźna lub za bardzo się rozciąga.

Pamiętaj też że gumka musi być na tyle mocna aby się nie rozerwała w trakcie użytkowania. Zamiast gumki do włosów, możesz użyć zwykłej z pasmanterii.
Do szycia należy użyć nici w kolorze włosów. Nici elastyczne są lepsze jeśli chodzi o późniejsze użytkowanie, bo są rozciągliwe, ale plączą się przy szyciu.
Krok 2 przygotuj bazę pod włosy.
Włosy do czegoś trzeba przyszyć. Spośród wszystkich wypróbowanych przeze mnie baz najlepiej sprawdziła się ta zrobiona ze skarpetki-stópki.
Po pierwsze jest elastyczna, po drugie idealnie pasuję do główki lalki, i po trzecie ma na brzegu gumkę.
Najpierw nałóż skarpetkę na głowę lalki

Dobrze naciągnij i zwiąż tak aby ściśle przylegała do główki, ale nie za mocno, żeby po doszyciu włosów nie spadała.

Teraz szyj z tyłu i obetnij wystające kawałki tak aby otrzymać coś w rodzaju czepka:

Baza gotowa.
Krok 3 przyszywanie włosów
Zacznij od narysowania spirali na bazie od podstawy aż po czubek. Pozwoli ci to ustalić ile włosów w taśmie potrzebujesz i będzie ci łatwiej je przyszywać. Spirala musi być gęstsza na dole i u góry, żeby nie było widać prześwitów. Im gęstsza spirala tym gęstsza fryzura.
Rozdziel włosy na pojedyncze pasma. Niech wyglądają tak jak na drugim zdjęciu.
Nałóż bazę na jakiś owalny przedmiot.

Ja użyłam porcelanowej miseczki, ale może być coś innego. Nie polecam szycia bezpośrednio na lalce, można uszkodzić głowę.
Zacznij przyszywać włosy od dołu do góry zgodnie z narysowaną spiralą. Jeśli używasz więcej niż jednego koloru używaj kolorów na przemiennie.

Po przyszyciu wszystkich kawałków peruka od wewnątrz wygląda tak:

Krok 4 przyszywanie gumki.
Nasza peruka ma już gumkę ze skarpetki, ale przynajmniej w moim przypadku nie trzymała się za dobrze.
Jeśli wasza będzie się trzymać nie ma sensu przyszywać gumki.
Ja mimo wszystko przyszyłam gumkę.
Można ją przyszyć na dwa sposoby: albo jeśli gumka jest tego samego koloru co baza obszyć ją nicią jak siatką (pamiętaj nie przeszyć gumki, bo się nie będzie rozciągać), albo na dole zrobić tunel z brzegu wiga w środku którego będzie gumka.
Krok 5 wykończenie.
A teraz moja ulubiona czynność czyli czesanie.
Niestety sztuczne włosy mają to do siebie że się plączą i niestety w zależności od jakości również wypadają.
Zanim nowa fryzura zostanie przycięta i spocznie na lalce trzeba ją dobrze wyczesać. Mnie zajęło kilka dni, zanim włosy były gotowe. Przy czesaniu nie szarp za mocno, bo skręcisz włosy i będą do niczego. Czesz delikatnie od nasady aż do końca. Możesz też zostawić 5 cm na dole do których będziesz czesać, a wszystkie "szumy" obetniesz na samym końcu.
No i przycinamy włosy do żądanej długości.
A teraz możemy się już cieszyć naszym dziełem:

Czekam na wasze prace, pomysły i pytania.




