Strona 1 z 2

Ceny trupków, pytanie

: 13 mar 2013, 16:51
autor: MajorMistakes
Mam nadzieję, że to we właściwym miejscu-w końcu proszę o poradę :)
Ile jesteście skłonni zapłacić za lalkę-używaną? Nie wiem, czy trupek to określenie w stosunku do każdej używanej lalki, czy tylko do hm...strupieszałej?
Mam trochę odrzutów, których bardzo chciałabym się pozbyć, znalazł się na jedną z panien nabywca ale opadły mnie wątpliwości. Allegro nie pomaga.
Mam wrażenie, że >mój< kupujący nie rozumie, że po odliczeniu kosztów wysyłki (zrezygnowałam z koperty, trudno, będę się bawić kartonem i taśmą) chciałabym jeszcze zarobić. Ja wiem, że to drugi/trzeci obieg, ale z obliczeń-a w tym jestem marna-wyszło mi 4 złote zysku, jeżeli jeszcze obniżę cenę. Nie chcę zabrzmieć jakoś lemingowato, ale zwyczajnie nie chce mi się za taką cenę lecieć na pocztę i odstać swoje. Może oczekuję za dużo? Jaką cenę z wysyłką jesteście w stanie znieść za używaną barbioszkę?

Re: Ceny trupków, pytanie

: 13 mar 2013, 16:56
autor: oleg
Pewnie to zależne od stanu. No ale, jeśli ma wszystkie nogi, ręce, nie jest popisana i nie jest łysa, to moim zdaniem cena za samą lalkę powinna być od dziesięciu złotych wzwyż, przecież nie jesteś lumpeksem, który sprzedaje to, żeby sprzedać. Pamiętaj: jeśli nie ten, to inny kupujący. :)

Re: Ceny trupków, pytanie

: 13 mar 2013, 18:09
autor: Lacrima
ojjj zalezy.. od moldu, stanu. koloru skóry, zginaczowości ciałka, jego funckji, procesów degradacji, żadkości modelu, pożądania, ubranka etc.
Przykłady bez dostawy: za blodynę gg w stylu "Barbie i jej kuchnia" nie dałabym więcej niż 3 zł
Kayla Lea czy Goddes bez swojego ubrania ok 15-20 tylko rozczochrana
Księzczniczka w swojej nadprutej kiecce z ubytkiem makijażu i fryzurą pirón w rabarbar 14zł
My Scene naga stan idealny 10zł
Tak mniej więcej wystawiałam na allegro i ludzi ekupowali

Re: Ceny trupków, pytanie

: 13 mar 2013, 18:44
autor: Szklanooka
MajorMistakes pisze:wyszło mi 4 złote zysku, jeżeli jeszcze obniżę cenę. Nie chcę zabrzmieć jakoś lemingowato, ale zwyczajnie nie chce mi się za taką cenę lecieć na pocztę i odstać swoje.
4zł? Mnie też by się nie chciało, twój czas też kosztuje, jak to mówią, czas to pieniądz.

Re: Ceny trupków, pytanie

: 13 mar 2013, 18:49
autor: Stary_Zgred
Za trupka w dobrym stanie, z jakiejś niespecjalnie wyrafinowanej serii, łatwo dostępnej na rynku, do 10 zł, a za okaz rzadki, to ile mogę. Pokaż swoje lalki na forum, to będzie łatwiej podpowiedzieć ;)

Re: Ceny trupków, pytanie

: 13 mar 2013, 19:06
autor: MajorMistakes
To nie rzadki okaz, zwyczajne barbioszkowate trupki-w stanie niezłym. Czyste, niepoocierane (po lekturze 50 odcieni czerni mam złe skojarzenia) ;) włosy czyste, nieskotłunione. Nie chciałam zdzierać, wydawało mi się, że z przesyłką 15 złotych to nie jest strasznie złodziejska cena, ale najpierw kupujący zaczął pytać o gratis buty, potem poprosił o obniżenie do 11 złotych, potem znowu..w końcu spytał, ile liczę sobie za samą lalkę. I tutaj zgłupiałam i spytałam o poradę. Bo na poczcie mimo częstych wizyt nie chcą mi dać zniżki. No nic, napiszę ile sobie liczę za samą lalkę i zobaczymy. Dziękuję za odpowiedzi!

Re: Ceny trupków, pytanie

: 15 mar 2013, 10:53
autor: Ania_DollSecondHand
MajorMistakes, na All zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie negocjował jak najniższą cenę pomimo tego, że lalka i tak już kosztuje niewiele, więc się tym nie przejmuj i nie zrażaj do sprzedawania. 4 złote zysku to niby nie dużo, ale jeśli sprzedajesz więcej lalek, to liczy się przecież zysk ogółem.

Re: Ceny trupków, pytanie

: 09 kwie 2013, 16:57
autor: privace
Dokładnie- ja miewałam takie trupki, które szły po 20-30 zł. A takie już niedobitki, których zwyczajnie mi się nie chciało specjalnie "oporządzać" do sprzedaży, bo kiepski stan, mało oryginalne itp wyprzedaję po 5 zł (jak przegapię rarytas, to rynek za pomocą licytacji zweryfikuje i tak). Bo ogólnie jak kupiłam dużą ilość, przebrałam część dla siebie a resztę puszczam dalej, to wyjdę na zero i mam coś z tego dla siebie ;)
Są lalki używane, za którymi pies z kulawą nogą się nie obejrzy, które na all wystawiają ludzie po 100 zł- a są takie, które ktoś wystawi od złotówki, a ludzie się będą o nią zabijać ;)

Re: Ceny trupków, pytanie

: 17 kwie 2013, 21:26
autor: MajorMistakes
Ponownie spytam o cenę- Spice Girls Emma, golas. Lalka jest felerna podwójnie: przeszczepiona na ciało innej spicetki z powodu ułamanej szyi (czyli ma niefabryczny kolor paznokci) i ma mały ubytek na głowie.

http://www.sendspace.com/file/xlhd8y

Pretty please?

Re: Ceny trupków, pytanie

: 17 kwie 2013, 22:07
autor: Madelaine
Moja, trochę brudna i oczywiście goła, ale poza tym właściwie bez wad, kosztowała 8 zł w SH ;)

http://drugiezyciemad.blogspot.com/2012/06/emma.html

Re: Ceny trupków, pytanie

: 17 kwie 2013, 22:29
autor: MajorMistakes
Rozumiem ^^ Dzięki za informację!

Re: Ceny trupków, pytanie

: 22 kwie 2013, 17:39
autor: privace
A jeszcze się podepnę- przeżute fashionistki po ile warto brać? Tzn. ile np. za "prawie jak nowa" w oryginalnym ciuchu, o ile mniej za makijaż zniszczony, ciałko rozruszane, bez butów i kiecki?

Re: Ceny trupków, pytanie

: 22 kwie 2013, 20:45
autor: Magalita
Ja moje Fashionistas, które kupiłam jako nowe i sprzedawałam niekoniecznie w oryginalnym ubranku lecz z butami szły po 29-32 zł. Używaną ale nie rozruszaną i z nowym łbem i ubranekiem w stanie bardzo dobrym plus sprzedałam za 25 zł. Niezależnie jakie miały kolanka - stare czy nowe. Szły jak woda.

Re: Ceny trupków, pytanie

: 10 wrz 2013, 22:43
autor: MajorMistakes
A ile kosztuje używana, zwyczajna Steffie? Wiem, że to raczej popularny mold.

Re: Ceny trupków, pytanie

: 17 paź 2013, 14:02
autor: Medithanera
MajorMistakes pisze:A ile kosztuje używana, zwyczajna Steffie? Wiem, że to raczej popularny mold.
Zależy od tego czy starsza czy "nowa", od stanu zniszczenia no i od tego jak dużo szczęścia można mieć w szukaniu kupującego.
Mój rekord ze Steffi to 15 zł za "starą" z wysokim czołem, włosami w ruinie, ale artykułowaną i w resztkach oryginalnego ubranka a 12 za sztywniarę z zielonymi (ach! ach!) cieniami. Pozostałe może i nie mniej urodziwe, ale nigdy nie dałam więcej niż 5.
(Ale nie wykluczam, że tylko ja się tak za nimi uganiałam)