Strona 1 z 2

Zna ktoś ta stronę??

: 26 mar 2013, 07:42
autor: Ever99
Jak w tytule : zna ktoś http://www.bjdbaby.com/, ceny maja zachęcające

Re: Zna ktoś ta stronę??

: 26 mar 2013, 08:43
autor: Lacrima
Bo to recasty

Re: Zna ktoś ta stronę??

: 26 mar 2013, 10:33
autor: mobe
Przepraszam, prosze sie nie smiac, ale co to sa recasty?

Re: Zna ktoś ta stronę??

: 26 mar 2013, 10:44
autor: Szklanooka
Recasty są to nielegalne, "pirackie" odlewy lalek znanych firm, z żywicy (od casting - odlewać). Ryzyko kupna takiej lalki jest związane nie tylko z tym, że nie wiemy jakiej jakości jest żywica z której piraci wykonują swoje kopie, ale także z tym, że jej kupno wiąże się z możliwością odpowiadania karnie za paserstwo.
Osobiście nie polecam ;)

Re: Zna ktoś ta stronę??

: 26 mar 2013, 15:01
autor: mobe
Ahh dziekuje bardzo! A po czym poznajecie, ze to nielegalne odlewy, oprocz ceny oczywiscie.

Re: Zna ktoś ta stronę??

: 26 mar 2013, 16:09
autor: Ever99
No właśnie po czym poznać ?? Ech szkoda, no cóż nie bede ryzykowala kupna

Re: Zna ktoś ta stronę??

: 26 mar 2013, 17:16
autor: Szklanooka
Po czym poznać? To zależy w jakim sensie - na zdjęciu wyglądają prawie identyczne, więc kupując lalkę używaną, prywatnie, od nieznanego właściciela trzeba uważać, bo trafiają się oszuści, którzy sprzedają kopie jako oryginały. Przede wszystkim oryginalna lalka ma certyfikat autentyczności oraz oryginalne firmowe pudełko, czasami też ma znaczek z logo z tyłu na głowie.

Natomiast jeżeli chodzi o stronę taką jak ta podana powyżej to łatwo poznać oszustów od razu, dlatego, że lalkę danej firmy np. Luts kupimy nową wyłącznie na oficjalnej stronie firmy LUTS. Ewentualnie na jej oficjalnym koncie na ebayu. To nie jest tak jak z np. Pullipami, które są dystrybuowane do wielu sklepów na całym świecie - lalki bjd są wykonywanie na zamówienie kupującego przez producenta. Czasami firma ma swojego dystrybutora, tak jak w przypadku polskiego sklepu Dollzone, ale i wtedy jest zamieszczona odpowiednia informacja VillemoArt
A to co od razu powinno wzbudzić czujność, oprócz cen na stronach typu bjdbaby.com jest to, że nie ma tam żadnych danych firmy, ani nazwiska, adresu ani nawet kraju...

Przykładowo oryginalne pudełko, lalka i certytfikat od Latidoll
Obrazek
źródło

Re: Zna ktoś ta stronę??

: 26 mar 2013, 18:33
autor: Lacrima
Szklanooka pisze:Recasty są to nielegalne, "pirackie" odlewy lalek znanych firm, z żywicy (od casting - odlewać). Ryzyko kupna takiej lalki jest związane nie tylko z tym, że nie wiemy jakiej jakości jest żywica z której piraci wykonują swoje kopie, ale także z tym, że jej kupno wiąże się z możliwością odpowiadania karnie za paserstwo.
Osobiście nie polecam ;)
Paserstwo? Nie wiem czy coś przeoczyłam, ale nie widzę by chcieli rozprowadzać lalki z tego sklepu. Rozmawiałam z osobą która się tym zajmuje prawnie i paserstwo jest wtedy kiedy kupujesz np. 100 podrób/towarów kradzionych i je rozprowadzasz. Jak kupisz jedną dla siebie i Cię złapią to jesteś ofiarą i mogą Ci skonfiskować, ale nie będziesz odpowiadać karnie. Tym bardziej jak masz np. 10 oryginałów i jedną zakamuflowaną podróbę. Policja się zajmuje przede wszystkim tymi co podrabiają oraz hurtowniami podrabianych przedmiotów, w sklepikarzy którzy np sprzedają w budce 50 sztuk nikt specjalnie nie tropi.
Z żywicą jak z loterią, bardziej mnie martwi jakość wykonania np. sandowanie, bombelki w żywicy, rysy i rozwarstwienia, bo nie masz gwaracji czy Ci to wymienią. Do tego dochodzi kurczenie się pod wpływem tego odlewania, przez co skalp nie pasuje do dziury w głowie.
No i pozostaje kwestia etyki.

Re: Zna ktoś ta stronę??

: 26 mar 2013, 19:02
autor: Szklanooka
Lacrima pisze:paserstwo jest wtedy kiedy kupujesz np. 100 podrób/towarów kradzionych i je rozprowadzasz. Jak kupisz jedną dla siebie i Cię złapią to jesteś ofiarą i mogą Ci skonfiskować, ale nie będziesz odpowiadać karnie.
Jednak tak nie jest. Posiłkując się definicją, paserstwo jest nawet wtedy, kiedy kupujesz przedmiot nie będąc w 100% pewnym czy pochodzi z legalnego źródła. Znam przypadek kogoś, kto miał problemy z powodu kupna na ebayu chińskiej podróbki zegarka. Kto by się spodziewał? Co prawda prawdopodobieństwo, że celnicy zatrzymają podrabianą lalkę jest znikome, ale to nie zmienia faktu, że bierze się udział w nielegalnym procederze i daje się zarabiać przestępcom.
To, że policja cię nie złapie na drodze którą jedziesz, jeszcze nie znaczy, że wolno ci przekroczyć dozwoloną prędkość, prawda? ;) Oczywiście nie mam zamiaru nikogo pouczać na siłę, każdy może mieć swoje zdanie na temat przestrzegania prawa, ale to forum jest miejscem publicznym i głoszenie jakiejkolwiek innej opinii niż ta, jest sprzeczne z netykietą i regulaminem forum, który zabrania "propagowania treści niezgodnych z polskim Kodeksem Karnym"

Powtórzę jeszcze coś co już raz pisałam - pełna tolerancja co do poglądów, ale należy uświadamiać potencjalnych klientów o tym problemie i tłumaczyć, że "fakes hurts real", bo to nasza jedyna opcja walki z przestępcami.

Jeżeli moderatorzy zdecytują się zamknąć ten wątek - całkowicie to zrozumiem - ale może w celach ostrzegawczych i informacyjnych mógłby jednak zostać?

Re: Zna ktoś ta stronę??

: 26 mar 2013, 19:29
autor: Lacrima
Nie mówię, że to jest dobre i nie mam zamiaru tego propagować, ale jak kupujesz nieświadomie podróbkę to jesteś traktowany jako ofiara. Zostałeś oszukany- jesteś ofiarą. Tak to wygląda w pratyce (podkreślam- w praktyce, bo że nasze prawo ma nie wiele wspólnego ze sprawiedliwością to zdaję sobie sprawę). Chyba, że ktos naprawdę chce Cię udupić, na zasadzie chcesz psa uderzyc to i kij się znjadzie.
A patrzenie wszędzie dookoła na certyfikaty jest troche chore bo wymaga przede wszystkim znajomości w temacie, w znakach towarowych. Plus fakt, że nie możesz ufać nikomu w tym osobom sprzedających rzeczy używane. Ja nie mam pojęcia czym się różni Rolex oryginalny od podróby i pewnie z pełną nieświadomością bym kupiła podróbę. Co wtedy kiedy np. dostajesz w prezencie podróbkę i wiesz o tym, a ten który chce Cie uszczęśliwić jest w 100% przekonany że to oryginał? Karać oboje? Dla mnie to egzotyczny przypadek bo ta osoba była poszkodowanym a nie przestępcą.

Re: Zna ktoś ta stronę??

: 26 mar 2013, 19:57
autor: Szklanooka
Oczywiście masz rację! W takim przypadku ta osoba jest ofiarą, wystarczy, że udowodni, że myślała, że to oryginał. U nas prawo nie jest w tym przypadku aż tak restrykcyjne, jak np. we Francji, Włoszech czy w Niemczech gdzie policja może zatrzymać osobę na ulicy i zarekwirować jej ubranie czy torebkę jeżeli jest podrabiana (!) To trochę przejaskrawiony przykład, ale ładnie działa na wyobraźnię xD
Co do kupujących świadomie - narażać się na taki stres i problemy tylko po to żeby mieć znaną lalkę trochę taniej? Do tego wątpliwej jakości. To trochę smutne, ale niestety dopóki będą chętni - dotąd znajdą się sprzedawcy podrób.

Re: Zna ktoś ta stronę??

: 26 mar 2013, 20:23
autor: oleg
Szklanooka pisze:Przede wszystkim oryginalna lalka ma certyfikat autentyczności
Q:Do the dolls come with a Certificate of Authenticity?
A:No
Krótka piłka. ;)

Re: Zna ktoś ta stronę??

: 26 mar 2013, 21:24
autor: Mangalarga
Szklanooka pisze:Natomiast jeżeli chodzi o stronę taką jak ta podana powyżej to łatwo poznać oszustów od razu, dlatego, że lalkę danej firmy np. Luts kupimy nową wyłącznie na oficjalnej stronie firmy LUTS. Ewentualnie na jej oficjalnym koncie na ebayu.
Jeszcze niektóre firmy, np. Fairyland, mają oficjalnych dystrybutorów, którzy jednak są wymienieni na oficjalnej stronie firmy :)

Re: Zna ktoś ta stronę??

: 26 mar 2013, 21:31
autor: Lacrima
Tylko ze wtedy lalki beda drozsze albo w tej samej cenie a nie tansze ;)

Re: Zna ktoś ta stronę??

: 26 mar 2013, 21:37
autor: Mangalarga
Też prawda :)