Otóż: załóżmy, że mam coś z żywicy. Coś, co ma perukę, która choć teoretycznie fabryczna, nijak nie trzyma się na czerepie. "Coś" ma długie poziome uszy i to może stanowić pewną przeszkodę w zakotwiczeniu czupryny.
Gdybym miałam silikonowy czepek (czy jak to się tam nazywa) to pewnie wig siedziałby, choć trochę, tam gdzie mu ręka artysty kazała. Niestety czepka nie mam
Czy istnieje jakiś zastępczy sposób? Gdyby to była "zwykła" Barbie, to bym na chama szpilką przybiła do łba. Ale arystokratycznej żywicy się nie godzi... Zwłaszcza, że nie ma jak w łeb wbić.
Tak bardzo nie chcę się zanurzać w tym świecie (BJD i pochodne), niech ktoś poda mi kij i mnie wyciągnie!
