Kilka fotek poglądowych z przeszczepiania głów kenowych, może komuś się przydadzą choć obecnie Mattel zmienił mocowanie głów.
Z opisów w necie wychodziło mi, że jest to raczej łatwe, ale nic bardziej mylnego - szyje i elementy łączące są różne, po przeszczepie mogą do siebie w ogóle nie pasować, łatwo połamać ofiarę przeszczepu a suszarka nic nie pomoże przy strasznym plastikowym dysku, który faceci mają. Wymagana jest siła fizyczna, której ja nie posiadam i w zasadzie całą operację przeprowadził mój tata
Ofiarami eksperymentu transplantologicznego padli Cali Guy Blaine, Fashion Fever Kurt oraz dwa paskudniki z serii MS Birthday Club - Sutton i River. Przeszczep głowy Kurta na ciałko Rivera odbył się bez problemów, szyje wewnątrz mieli takie same. Zdjęcia zrobiłam tylko podczas drugiej operacji, która była bardzo skomplikowana i pacjent ledwo przeżył.
wyjmowanie głowy jest dość drastyczne i nie ma szans, żeby nie okaleczyć pacjenta na zawsze
też chciałam spróbować i mało co nie połamałam Blaine'a ale na całe szczęście tylko się rozlazł
plastikowy dysk pod szyją Suttona, przymocowany na stałe, nie da się wyrwać z głowy ale z ciałka da się wyjąć
za to plastik w szyi Blaine'a był zupełnie inny i wypadł mi i został w ciałku ale udało się go wydostać
plastikowy dysk Blaine'a był za duży do ciałka Suttona i trzeba go było ściąć i spiłować (Kurt nie miał takiego problemu)
A tu już po operacji:
Dobrze, że wtedy zrobiłam zdjęcia i zapisałam sobie co robiłam bo już tego nie pamiętam. Od tamtej pory nie próbowałam przeszczepu u facetów ale nie miałam też kogo przeszczepiać. Nowe głowy to jednak zupełnie co innego, choć trochę źle, że je zmienili bo myślałam, że będę miała dawców dla starych głów.
Wszyscy pacjenci po przeszczepie, hybrydy My Scene są straszne ale Kurt i Blaine wreszcie wyglądają tak jak powinni, o niebo lepiej niż za czasów sztywniactwa.
