Strona 1 z 5
Zmniejszanie głowy u Barbie
: 27 lip 2012, 09:20
autor: Stary_Zgred
Dawno, dawno temu, gdzieś w internecie mignął mi tutorial jak zmniejszyć głowę Barbie. Metoda polegała na zanurzeniu główki w zmywaczu lakieru do paznokci i pozostawieniu jej tam przez minimum 24 godziny. Sęk w tym, że nijak nie jestem w stanie odnaleźć strony z tym tutorialem, a ostatnio trafiła do mnie całkiem sympatyczna Majscenka, której chętnie zmniejszyłabym łepetynę do rozmiarów, które widuje się u klasycznych barbioszek. Czy ktoś z was kojarzy może ten tutorial? Nie jestem wcale pewna, czy zapamiętałam dobrze jego treść.
Re: Zmniejszanie głowy u Barbie
: 27 lip 2012, 09:52
autor: ajatoco
Re: Zmniejszanie głowy u Barbie
: 27 lip 2012, 10:25
autor: Stary_Zgred
Ajatoco, dziękuję!

Przeczytam jeszcze raz i spróbuję zmniejszyć łepetynę. Może uda się ją skurczyć do jakichś "ludzkich" rozmiarów.
Re: Zmniejszanie głowy u Barbie
: 27 lip 2012, 10:29
autor: Ania_DollSecondHand
Matko święta, nie wiedziałam, że coś takiego jest możliwe!

A co z makijażem lalek? Aceton go nie niszczy?
Re: Zmniejszanie głowy u Barbie
: 27 lip 2012, 10:30
autor: ajatoco
Proszę Zgredziku i czekam na efekty, ja się jeszcze nie odważyłam
Dopóki nie dotykasz makijażu, nie będziesz pocierać, to nic nie powinno się stać.
Re: Zmniejszanie głowy u Barbie
: 27 lip 2012, 14:16
autor: BarbieDream
O kurczę! Genialn sprawa... tylko, makijaż się nie zmyje...?
Re: Zmniejszanie głowy u Barbie
: 27 lip 2012, 19:11
autor: Dark-Beauty
u artsy się nie zmył, nie wolno dotykac do czasu całkowitego wysuszenia. Ale mimo wszystko chyba bałabym się tak ryzykować.
Re: Zmniejszanie głowy u Barbie
: 27 lip 2012, 20:22
autor: Leela
Zmniejszałam głowę My Scenki z ciekawości, jak nie znajdę zdjęć to zrobię nowe porównawcze. Ja zanurzyłam głowę w słoiku z acetonem ale nie pamiętam na jak długo, co najmniej 1 dzień, pewnie dłużej. Głowa puchnie więc musisz mieć większy pojemnik, u mnie słoik po musztardzie

okazał się przyciasny i trochę zniszczyłam makijaż. Jakiekolwiek dotknięcie farby na twarzy ją niszczy, ale kolory ogólnie blakną. Moją ofiara padła MS Roller Girl Kennedy, jej czerwone pasemko zmieniło się w brązowe, usta też straciły czerwień, cienie nad oczami wyblakły.
Głowa faktycznie się zmniejszyła, wygląda nieźle, ale jest twarda jak kamień. Ja nie założyłam jej na ciałko i mam teraz samą głowę

Skutków ubocznych na włosach (zniszczenie od acetonu) o dziwo nie zauważyłam.
Muszę kiedyś powtórzyć eksperyment na Artsy...
Re: Zmniejszanie głowy u Barbie
: 27 lip 2012, 20:36
autor: Stary_Zgred
Leela pisze:Zmniejszałam głowę My Scenki z ciekawości, jak nie znajdę zdjęć to zrobię nowe porównawcze. Ja zanurzyłam głowę w słoiku z acetonem ale nie pamiętam na jak długo, co najmniej 1 dzień, pewnie dłużej. Głowa puchnie więc musisz mieć większy pojemnik, u mnie słoik po musztardzie

okazał się przyciasny i trochę zniszczyłam makijaż. Jakiekolwiek dotknięcie farby na twarzy ją niszczy, ale kolory ogólnie blakną. Moją ofiara padła MS Roller Girl Kennedy, jej czerwone pasemko zmieniło się w brązowe, usta też straciły czerwień, cienie nad oczami wyblakły.
Głowa faktycznie się zmniejszyła, wygląda nieźle, ale jest twarda jak kamień. Ja nie założyłam jej na ciałko i mam teraz samą głowę

Skutków ubocznych na włosach (zniszczenie od acetonu) o dziwo nie zauważyłam.
Muszę kiedyś powtórzyć eksperyment na Artsy...
Zdjęcia byłyby bardzo cennym "materiałem dowodowym"! Bardzo ciekawi mnie zmiana koloru makijażu i możliwość wydelikacenia rysów. W przykładzie, podanym przez ajatoco widać, że zmniejszana główka wydelikatniała, tak jakby trochę stopiły się jej rysy twarzy. Martwi mnie tylko to, że łepetyna twardnieje, bo skoro tak, to jak nałożyć ją z powrotem na szyję?
Re: Zmniejszanie głowy u Barbie
: 27 lip 2012, 21:19
autor: Leela
Znalazłam głowę, jutro zrobię fotki porównawcze z oryginałem w świetle dziennym*.
Teraz jak patrzę na pasemko to jednak nie widzę różnicy, ale makijaż oczu zmienił się straszliwie. Usta niestety starły się (albo je potem zmyłam) i nie widać tego braku czerwieni (na oczach też zszedł przede wszystkim czerwony/różowy).
Głowa jest kamienna straszliwie, wydaje mi się, że trzeba ją założyć na którymś etapie wysychania głowy póki jest miękka (głowa zmniejsza się podczas wysychania po wyjęciu z acetonu), pytanie tylko czy od razu czy poczekać (bo może aceton z głowy zeżre szyję?). Po założeniu jest raczej nie do zdjęcia, choć spróbuje jutro wrzucić we wrzątku, ciekawe czy choć trochę zmięknie.
Co do zmiany rysów to nie widzę różnicy, ale mała majsinka jest ładna :-)
* Gdybym zapomniała, co zdarza mi się bardzo często, proszę o przypomnienie, nawet chamskie.
Re: Zmniejszanie głowy u Barbie
: 27 lip 2012, 21:54
autor: Fleur
SZOK!

Od razu przypomniały mi sięte indiańskie zmniejszane głowy od Tony Halika… brrr…
Dla tych co nie znają angielskiego, a chcą tego spróbować – tam jest mnóstwo cennych wskazówek, radzę stronę przetłumaczyć, nawet przez Google, bo można narobić dużej szkody…
Re: Zmniejszanie głowy u Barbie
: 27 lip 2012, 22:34
autor: Madelaine
Oj tak

Pierwsze skojarzenie z tymi maleńkimi, zmumifikowanymi główkami czepiło się mnie i nie puszcza

Re: Zmniejszanie głowy u Barbie
: 27 lip 2012, 23:51
autor: dollbby
ejj czary ?? Genialne... jestem w szoku. Choć nie kusi mnnie żeby próbowac;p
Re: Zmniejszanie głowy u Barbie
: 28 lip 2012, 15:48
autor: Lacrima
było też takie coś:
http://www.flickr.com/photos/mmmoxygen/ ... 378378929/
ktoś kurczył Moxie i mu kilka mm sie skurczyła
Re: Zmniejszanie głowy u Barbie
: 28 lip 2012, 17:28
autor: Stary_Zgred
Znalazłam fotkę w sieci:
Bardzo fajniutka jest taka maluteńka scenka