Jakiś czas temu przeciąg zrzucił mi z (dosyć wysokiej) półki Pyzę. Dopiero dzisiaj zauważyłam, że po tej przygodzie ma strzaskaną szyję i wygląda tak:

Da się to jakoś uratować?
Właściwie, to chciałam wziąć ze sobą Pyzę na wakacje, ale teraz nie wiem, czy jest sens?
Jeszcze jedna oftopiczna uwaga: jeśli naprawdę nie musicie, to nie kupujcie tej lalki. Uwielbiam jej gębusię, ale jakość dodatków jest tragiczna

Forum wie, co było z jej ubrankami, a dzisiaj zauważyłam, że jeden gumowy bucik jest tak sparciały, że nadaje się tylko do kosza
