Dark-Beauty pisze:ja też raczej bym takich nie włożyła.. no chyba że do łóżka

mój luby by mnie tak na miasto nie puścił, więc chociaż moje lalki się "nachodzą" a mój mózg jest syty.
Dokładnie - czytasz w moich myślach - tylko dla lubego.

Mnie również by nie wypuścił, nie ma takiej opcji, w obrączce mam gps...pozamiatane i koniec.
Aj, moja Darkusiu - pomarzyć można. Choć na chwilkę taką być kocicą nie???
Zauważyłam, że świetnie dajesz sobie rade z maszyną do szycia. Ja mam pewien pomysł wiesz? Bo chciałabym sobie co nieco dorobić, bo jestem na bezrobociu i kombinuję na całego...A wszystko przez ten zrypany kredyt, no cóż za błędy trzeba płacić słono.... Chciałam Ci się poradzić, bo marzę właśnie o tym, żeby kupić jakąś tam nie drogą maszynę, prostą w obsłudze dla blondynek. Zdradź tajemnicę - jaką sobie skombinowałaś na pierwszy raz? I jak tam obsługa? Bo zastanawiam się nad taką do 260 zł. A może to za dużo jak na pierwszy raz i kupić jakąś używkę????