Maszyna do szycia - wątek zbiorczy
- Mono
- Posty: 1954
- Rejestracja: 27 gru 2011, 15:43
- Kontakt:
Re: Maszyna do szycia - wątek zbiorczy
Ja mam starą, bardzo starą, z kołem i pedałem i na niej szyję, jeśli już nabiorę na to ochoty. Nie narzekam zbytnio na nią, czasami tylko łamie igły na dżinsie i nici rwie (ale tylko te badziewne z zestawu chińskiego). Nie wyobrażam sobie szycia z pedałem na prąd, na pewno poprzeszywałabym sobie palce 
- niuniek
- Posty: 602
- Rejestracja: 08 sie 2012, 02:08
- Kontakt:
Re: Maszyna do szycia - wątek zbiorczy
Mono - to znaczy, że masz maszynę z duszą! Taką, co jest pewnie czarna, metalowa, pięknie zdobiona??? Chowana w szafkę??? Albo posiadająca swój stolik. Mój tata miał coś taką na kole, ale dodatkowo można było ją podłączyć pod prąd, bo posiadała pedał. Piękny Łucznik, ze złotym malunkiem. Szkoda, że moja mama ją sprzedała po jego śmierci.....
- Mono
- Posty: 1954
- Rejestracja: 27 gru 2011, 15:43
- Kontakt:
Re: Maszyna do szycia - wątek zbiorczy
Niestety nie czarna i nie zdobiona pięknie
Chowana w szafko-stolik, który już wymagał remontu, bo z jednej strony się posypał.
Moja babcia miała kiedyś piękną maszynę Singera, taką przedwojenną, żeliwną, zdobioną. Przykrywało się ją takim pudłem, nie była chowana. Niestety za mała byłam, żeby ją dostać, więc zabrała ją ciocia i ma do dziś.
Moja babcia miała kiedyś piękną maszynę Singera, taką przedwojenną, żeliwną, zdobioną. Przykrywało się ją takim pudłem, nie była chowana. Niestety za mała byłam, żeby ją dostać, więc zabrała ją ciocia i ma do dziś.
- niuniek
- Posty: 602
- Rejestracja: 08 sie 2012, 02:08
- Kontakt:
Re: Maszyna do szycia - wątek zbiorczy
Ale to i tak Ci zazdroszczę.... Bo sama ta szafka - jak byłam dzieckiem - była dla mnie tajemnicza, i nawet do dziś pamiętam jej zapach i pełno bibelotów, guzików, jakiś igieł, koralików...Na samym środku drzwi od środka było coś na zasadzie poduszki do szpilek, igieł a pod spodem dwie półeczki. O tej mówimy?
- Marille
- Posty: 22
- Rejestracja: 18 lip 2012, 23:45
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Maszyna do szycia - wątek zbiorczy
A ja do dzisiaj mam taką starą maszynę Singer (po mojej babci) - jest jeszcze na korbkę i ma takie nietypowe podłużne czółenko. I nadal jest sprawna
, choć muszę przyznać, że dawno już na niej nie szyłam.
Niestety, z braku miejsca będę się jej musiała pozbyć, choć miałam ochotę zostawić.
Ja szyję na dość starym Łuczniku, ale przyznam szczerze, że wolałabym jakiś nowszy typ maszyny, lżejszy przede wszystkim i może z tzw. overlockiem. To się jednak bardzo przydaje przy tkaninach, które wymagają obrębienia.
Tak więc w przyszłości mam w planach zakup nowej maszyny.
Już nawet trochę rozglądałam się wśród maszyn, ale do podjęcia decyzji jeszcze daleko, no i jeszcze trzeba zgromadzić fundusze.
Jak ktoś ma dobrą maszynę, wypróbowaną, to niech ją opisze tutaj, będziemy mieć taki mały informator
![uśmiech :]](./images/smilies/kwadr.gif)
Niestety, z braku miejsca będę się jej musiała pozbyć, choć miałam ochotę zostawić.
Ja szyję na dość starym Łuczniku, ale przyznam szczerze, że wolałabym jakiś nowszy typ maszyny, lżejszy przede wszystkim i może z tzw. overlockiem. To się jednak bardzo przydaje przy tkaninach, które wymagają obrębienia.
Tak więc w przyszłości mam w planach zakup nowej maszyny.
Już nawet trochę rozglądałam się wśród maszyn, ale do podjęcia decyzji jeszcze daleko, no i jeszcze trzeba zgromadzić fundusze.
Jak ktoś ma dobrą maszynę, wypróbowaną, to niech ją opisze tutaj, będziemy mieć taki mały informator
http://marilles-outfit.blogspot.com/ - blog lakowy
http://marilles-crochet.blogspot.com/ - blog włóczkowy
http://marilles-crochet.blogspot.com/ - blog włóczkowy
- Leela
- Posty: 473
- Rejestracja: 21 maja 2012, 21:17
- Kontakt:
Re: Maszyna do szycia - wątek zbiorczy
Niuniek, tu masz adres tego zakładu, może zadzwoń sobie, potem możesz pojechać i obejrzeć.
Nasza metalowa maszyna jest stara, dość głośna i strasznie ciężka ale i tak okazała się o niebo lepsza od nowych. Nową kupiliśmy bo nowa, bo lżejsza, bo więcej ściegów, bo bardziej nowoczesna... szczyt dziadostwa, nie ma to jednak jak porządny złom
. Takie samo zdanie mam o maszynkach do mięsa, hehe.
Niestety boje się maszyn wszelakich, ciągle mam wrażenie że przeszyłaby mi palce i nie umiem na żadnej szyć.
Nasza metalowa maszyna jest stara, dość głośna i strasznie ciężka ale i tak okazała się o niebo lepsza od nowych. Nową kupiliśmy bo nowa, bo lżejsza, bo więcej ściegów, bo bardziej nowoczesna... szczyt dziadostwa, nie ma to jednak jak porządny złom
Niestety boje się maszyn wszelakich, ciągle mam wrażenie że przeszyłaby mi palce i nie umiem na żadnej szyć.
- niuniek
- Posty: 602
- Rejestracja: 08 sie 2012, 02:08
- Kontakt:
Re: Maszyna do szycia - wątek zbiorczy
Leela - dziękuję. Już wiem gdzie, ostatnio byłam tam niedaleko od tego punktu z mężem po żarnik do xenona. Na pewno tak zrobię jak mówisz. Zadzwonię na spokojnie i spytam.
- Shao-ron
- Posty: 70
- Rejestracja: 26 mar 2012, 22:25
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Re: Maszyna do szycia - wątek zbiorczy
Ok, odgrzebuje temat ale mam pytanko.
Czy warto w ogole kupować taką Mini maszyne do szycia?
Bo generalnie w planach mam szyć TYLKO ubranka dla mojego BJD wiec nie wiem czy jest sens inwestowac większej ilości pieniądzy w takiego łucznika - a te mini to za 55 zł na alegro dostane ;x
Tylko pytanie czy nie jest to jakis kompletny badziew i czy ilość ściegów tam mi wystarczy.
Dodam ze jestem kompletnie zielona w temacie, chciałabym sie czegoś nauczyć ale też niew iem czy mi zapału starczy - i dlatego tez nie chciałabym kupować pozradnej maszyny na początek ;x
Z góry dziękuję
Czy warto w ogole kupować taką Mini maszyne do szycia?
Bo generalnie w planach mam szyć TYLKO ubranka dla mojego BJD wiec nie wiem czy jest sens inwestowac większej ilości pieniądzy w takiego łucznika - a te mini to za 55 zł na alegro dostane ;x
Tylko pytanie czy nie jest to jakis kompletny badziew i czy ilość ściegów tam mi wystarczy.
Dodam ze jestem kompletnie zielona w temacie, chciałabym sie czegoś nauczyć ale też niew iem czy mi zapału starczy - i dlatego tez nie chciałabym kupować pozradnej maszyny na początek ;x
Z góry dziękuję

- lijevne
- Posty: 54
- Rejestracja: 09 cze 2012, 19:04
- Lokalizacja: Olsztyn
- Kontakt:
Re: Maszyna do szycia - wątek zbiorczy
Ja myślę ze już lepiej zainwestować z 250zł na jakiegoś łucznika niż brać takie cacko za 55, które i tak za jakiś czas sie zepsuje. Z tego co wiem ma tylko ścieg prosty... Na pewno po dłuzszym czase kupno łucznika wyjdzie na lepsze ; )
- BarbieDream
- Posty: 1713
- Rejestracja: 29 gru 2011, 17:38
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Maszyna do szycia - wątek zbiorczy
Ja kupiłam taką mini maszynę. I powiem szczerze, że po 2 miesiącach użytkowania po prostu się zepsuła... Bez problemu wymienili mi ją na nową i ta na razie działa bez zarzutu. Dla mnie do szycia sukienek i pokrowców na meble zdecydowanie wystarcza, ma tylko jeden ścieg. Choć w dalekiej przyszłości z pewnością zainwestują w coś porządniejszego. Na naukę szycia jest w sam raz. 
- Shao-ron
- Posty: 70
- Rejestracja: 26 mar 2012, 22:25
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Re: Maszyna do szycia - wątek zbiorczy
Dziekuję Wam bardzo :3
C prawda dwie sprzeczne opinie... ale oglad w sytuacji troche mi dają :3
nie chciałabym kupować czegoś co zajmie mi dużo miejsca a z zego moge przestać szybko korzystac bo nie wiem czy poczuje żyłkę do szycia.
Ręcznie szyję czasem aczkowliek te moje szwy sa tak krzywe że aż mi słabo... Myśląłam zę na takiej maszynce poszłoby troszkę sprawniej.
Maleństwo takie dużo miejsca nie zajmie i z doskoku bedzie można to łatwiej uruchomic - tak mi sie wydaje...
tym bardziej ze chce tylko parę szmatek dla mojego chłopaka.
w razie czego kupie kiedyś większą (albo ukradne stary wehikuł mojej mamy
)
ale przemyśle jeszcze najwyżej
Dziekuję jeszcze raz :3
C prawda dwie sprzeczne opinie... ale oglad w sytuacji troche mi dają :3
nie chciałabym kupować czegoś co zajmie mi dużo miejsca a z zego moge przestać szybko korzystac bo nie wiem czy poczuje żyłkę do szycia.
Ręcznie szyję czasem aczkowliek te moje szwy sa tak krzywe że aż mi słabo... Myśląłam zę na takiej maszynce poszłoby troszkę sprawniej.
Maleństwo takie dużo miejsca nie zajmie i z doskoku bedzie można to łatwiej uruchomic - tak mi sie wydaje...
tym bardziej ze chce tylko parę szmatek dla mojego chłopaka.
w razie czego kupie kiedyś większą (albo ukradne stary wehikuł mojej mamy
ale przemyśle jeszcze najwyżej
Dziekuję jeszcze raz :3

- Szklanooka
- Posty: 1282
- Rejestracja: 02 paź 2012, 19:43
- Kontakt:
Re: Maszyna do szycia - wątek zbiorczy
Dostałam w prezencie maszynę do szycia Silvercrest z Lidla, jakieś 200 zł kosztowała czy coś koło tego, ma pseudo overlocka i różne bajeranckie ściegi więc mojego starego łucznika sprzedałam i wiecie co... to chyba był błąd, bo ta nowa maszyna mi nie leży zupełnie. Nawet jak ją prawidłowo ustawię i dam cienką igłę to zdaża się, że wciąga materiał albo plącze niktę i robi różne niespodzianki, które mój stary łucznik pomimo, że topornie wyglądający szył jakoś lżej.
Ogólnie maszyna nie jest zła i da się nią spokojnie szyć większość rzeczy, jak ktoś szyje okazjonalnie i nie myśli o szyciu lalkowych ubrań na zamówienie to polecam, ale z drugiej strony uprzedzam: szycie wciąga
Ja drugi raz bym łucznika na nową tego typu nie zamieniła.
A jeżeli chodzi o ściegi i przystawki czy inne cuda to mi zupełnie wystarcza zwykły ścieg i zygzak.
Mogłabyś pokazać o jakiej maszynie do szycia dokładnie myślisz, bo nawet nie wiem między czym a czym wybierasz? Jak twoja mama ma starą i sprawną, która nie jest jakoś bardzo rozregulowana, to może to być lepszy pomysł niż kupno nowej
Ogólnie maszyna nie jest zła i da się nią spokojnie szyć większość rzeczy, jak ktoś szyje okazjonalnie i nie myśli o szyciu lalkowych ubrań na zamówienie to polecam, ale z drugiej strony uprzedzam: szycie wciąga
A jeżeli chodzi o ściegi i przystawki czy inne cuda to mi zupełnie wystarcza zwykły ścieg i zygzak.
Mogłabyś pokazać o jakiej maszynie do szycia dokładnie myślisz, bo nawet nie wiem między czym a czym wybierasz? Jak twoja mama ma starą i sprawną, która nie jest jakoś bardzo rozregulowana, to może to być lepszy pomysł niż kupno nowej
- Shao-ron
- Posty: 70
- Rejestracja: 26 mar 2012, 22:25
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Re: Maszyna do szycia - wątek zbiorczy
w sumie to o żadnej konkretnej nie myśle...
raczej zastanawiam sie czy którać z tych mini mi wystarczy czy lepiej kupić taka pełnowymiarową.
Narazie na konkretne firmy nie patrzyłam - ogarne jak zdecyduje czego własciwie szukam =.='
z maszyną mamy problem jest taki ze musiałabym jej ja zabrac i przywieżć do siebie a z tego raczej nie byłaby zadowolona
i ot klops.
pozatym na taka małą jeszcze byłoby mnie teraz stać a na wieksza moze być problem.
(mój chłopak butów potrzebuje i takich tam, z resztą rozumiecie
)
raczej zastanawiam sie czy którać z tych mini mi wystarczy czy lepiej kupić taka pełnowymiarową.
Narazie na konkretne firmy nie patrzyłam - ogarne jak zdecyduje czego własciwie szukam =.='
z maszyną mamy problem jest taki ze musiałabym jej ja zabrac i przywieżć do siebie a z tego raczej nie byłaby zadowolona
i ot klops.
pozatym na taka małą jeszcze byłoby mnie teraz stać a na wieksza moze być problem.
(mój chłopak butów potrzebuje i takich tam, z resztą rozumiecie

- wampi
- Posty: 64
- Rejestracja: 12 wrz 2012, 00:43
- Kontakt:
Re: Maszyna do szycia - wątek zbiorczy
Pytanie czy umiesz szyć czy się uczysz. Mi przez 2 lata służył Łucznik z lat '40 (jeden ścieg, maszyna waży 28kg), potem tania maszyna z allegro (marka "Marka", nie wiadomo skąd, ale zapłaciłam koło 120zl). Na chwilę obecną - 2 lata temu - dostałam w prezencie zbiorczym pięknego Singera (prezent zbiorczy bo potwór kosztował 1400zł albo coś koło tego)- kilkanaście ściegów, nawijanie, zdejmowana obudowa, naszywanie guzików, cerowanie...
Ogólnie cuda na kiju, tylko 90% opcji nie używam
O tyle na plus, że nie jest urazowa, rzadziej się coś zacina (a jak się zacina to przykręcam jedną śrubkę i działa, bo nie chce mi się nowej kupić).
Wniosek, bo go brakuje: jak się uczysz szyć albo nie wiesz, czy to na pewno dla ciebie lepiej kupić małą i tańszą maszynę. Ale na pewno nie te "turystyczne" bo to niestety jest do niczego ;/ Dobre jak ci się bluzka popruje na boku i musisz szybko i jakkolwiek zszyć. Około 80-120zł to minimum na początek, można upolować z drugiej ręki na pewno. Zwłaszcza, że pozwoli ci to wyczuć "jak szyć", jak naciskać pedał, jak sterować napięciami nici, jak zakładać nić w ogóle (wbrew pozorom to potrafi być tajemnicą z jakiegoś powodu rzadko uwzględnioną w instrukcji!).
Takie maszyny do szycia ważą parę kilo, ale tez nie jest to problem aby wpakować w torbę i wozić ze sobą.
Ogólnie cuda na kiju, tylko 90% opcji nie używam
Wniosek, bo go brakuje: jak się uczysz szyć albo nie wiesz, czy to na pewno dla ciebie lepiej kupić małą i tańszą maszynę. Ale na pewno nie te "turystyczne" bo to niestety jest do niczego ;/ Dobre jak ci się bluzka popruje na boku i musisz szybko i jakkolwiek zszyć. Około 80-120zł to minimum na początek, można upolować z drugiej ręki na pewno. Zwłaszcza, że pozwoli ci to wyczuć "jak szyć", jak naciskać pedał, jak sterować napięciami nici, jak zakładać nić w ogóle (wbrew pozorom to potrafi być tajemnicą z jakiegoś powodu rzadko uwzględnioną w instrukcji!).
Takie maszyny do szycia ważą parę kilo, ale tez nie jest to problem aby wpakować w torbę i wozić ze sobą.
http://www.etsy.com/shop/ClothingBureau ZAPRASZAM serdecznie, ubranka na Pullipy i na BJD 
http://wampirencja.pinger.pl/ A tutaj zapraszam do komentowania moich ubranek tudzież lalków
http://wampirencja.pinger.pl/ A tutaj zapraszam do komentowania moich ubranek tudzież lalków
- Shao-ron
- Posty: 70
- Rejestracja: 26 mar 2012, 22:25
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Re: Maszyna do szycia - wątek zbiorczy
No ucze sie szyć i nie wiem czy podołam własnie dlatego nie chciałabym inwestowac na początek za dużo.
ale skoro to mini to badziew to może rzeczywiscie sobie daruje i w razie czego podszkole sie na wehikule mojej mamy...
jak podołam to od razu kupie coś sensowniejszego
Dzieki wielkie
a akurat jak wsadzać nitki, bębenki i takie tam to wiem (mniej więcej) bo moja mama zawsze twierdziła ze nie widzi i mnie do tego wykorzystywała
aczkolweik przypomnienie sie przyda napewno
Dziekuje jeszcze raz
ale skoro to mini to badziew to może rzeczywiscie sobie daruje i w razie czego podszkole sie na wehikule mojej mamy...
jak podołam to od razu kupie coś sensowniejszego
Dzieki wielkie
a akurat jak wsadzać nitki, bębenki i takie tam to wiem (mniej więcej) bo moja mama zawsze twierdziła ze nie widzi i mnie do tego wykorzystywała
aczkolweik przypomnienie sie przyda napewno
Dziekuje jeszcze raz

Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
