Z rysunkiem, czy malowaniem też wiele wspólnego nigdy nie miałam, widać efekty.
W każdym razie przedstawiam Wam efekt mojego męczenia Draculaury.

Macie jakieś rady/krytykę? Przyjmę wszystko, postaram się poprawić i spróbuję sprawić, że następnym razem nie będzie już tak fatalnie.
Zdałam już sobie sprawę z tego, że całość jest zbyt delikatna, ledwie widoczna, oczy "niechlujne" a brwi, to prawie nie ma.