Reroot My Scene.

Repaintujesz lalki? Zajmujesz się rerootem? Koniecznie nam pokaż!
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Medithanera
Posty: 349
Rejestracja: 29 mar 2013, 00:44
Lokalizacja: Silent Hill
Kontakt:

Reroot My Scene.

Post autor: Medithanera »

Zamarzyła mi się grzywka w Chelsea, chciałam wymienić całe włosy, strasznie się cieszę, że nie zaczęłam od strzyżenia tylko od próbnego wszycia paru kosmyków grzywki.
Straszna mordęga... czy to tak zawsze, czy od pewnego momentu to zaczyna się robić łatwiejsze?
Z innymi lalkami szło mi jakoś gładko, a na tej połamałam trzy igły na samej grzywce...

Awatar użytkownika
Fleur
Posty: 322
Rejestracja: 29 gru 2011, 23:07
Kontakt:

Re: Reroot My Scene.

Post autor: Fleur »

Zależy co robisz i jaką metodą! Podaj więcej informacji. Igła nie powinna się tak łamać na lalkach z miękkimi główkami.

Awatar użytkownika
Medithanera
Posty: 349
Rejestracja: 29 mar 2013, 00:44
Lokalizacja: Silent Hill
Kontakt:

Re: Reroot My Scene.

Post autor: Medithanera »

Nie wiem czy te metody się jakoś nazywają i jak. Chyba najprostszą: włosy nawleczone na igłę, guzek na końcu pasma i przewlekanie od środka.
Jedną to faktycznie własną głupotą połamałam upychając do oczka za dużo włosów, ale dwie pozostałe po prostu pękły.

Przy reroocie monsterki te same igły wchodziły gładko, z kilkoma różnymi główkami barbie też, w końcu zmusiłam do współpracy też wyjątkowo twardogłowego klona, a cały arsenał poszedł mi na tej my scene.
Czy one przypadkiem nie są jakieś grubsze w okolicy czoła? Nie wszywałam w otworki fabryczne, zrobiłam dodatkowy rząd dziurek przed linią włosów i wszywałam w nie.

Tzn. po połamaniu grubszych igieł przeciągałam cienką z pętelką z nici do skóry na końcu, w tę pętelkę dopiero wkładałam kosmyk i dopiero tak przeciągałam, ale to już tylko po to żeby nie zostawiać rozgrzebanej w połowie roboty.

Nie wiem już... może miałam jakiś wyjątkowo zły dzień.

Awatar użytkownika
Fleur
Posty: 322
Rejestracja: 29 gru 2011, 23:07
Kontakt:

Re: Reroot My Scene.

Post autor: Fleur »

Wydaje mi się, że metody Twoje są ok, ale problem może być w igłach. Jakich igieł użwasz? Jeżeli takich zwykłych do szycia, to rzeczywiście może być trudniej. Polecam kupienie specjalnych igieł do rerootów – są długie, idealnie grube, oraz mają duże oczka, więc z wkładaniem włosów nie ma problemu. Jeżeli nie masz ich gdzie kupić to chętnie pomogę.

Pisałam o tym na swoim blogu tutaj.

Jeżeli wolisz sama kupić igły, to najlepsze będą takie do tapicerki – tak się chyba nazywają .

Niektóre MyScene rzeczywiście mają grubsze czoła, ale polecam zrobienie wszystkich dziurek NAJPIERW, a potem dopiero przeciąganie włosów, bo to ułatwia sprawę. Twardsze główki można też ocieplić gorącą wodą lub suszarką do włosów (delikatnie!) wtedy winyl mięknie i nadaje się o wiele lepiej do pracy :]

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość