Konstruktywna krytyka mile widziana - całość wyszła nie do końca tak jak sobie wyobrażałam przed rozpoczęciem pracy (oględnie mówiąc, ale jak na pierwszy raz - mogło być chyba gorzej);)...
Gdybym miała malować od nowa (a taki jest plan - odpuściłabym sobie wklejanie rzęs, inaczej pomalowałabym usta, no i dobrałabym inne kolory - mam wrażenie, że MSC zmienia jednak dość znacząco intensywność danego koloru).
No i bogatsza o nowe doświadczenia - chylę czoła przed udanie repaint'ującymi MH i inne wymagające malunku oka - to dopiero musi być sztuka, te oczęta małe "wysmarować"!



