nie próbowałam, ale jestem otwarta na nowości. Czekam tylko aż dojdą do mnie główki wysłane przez DragonLadyPink Flamingo pisze:ada.otto, świetny reroot, nie spodziewałbym się, że nici mogą wyglądać tak dobrze na lalkowej głowie. W jakiś sposób te bardzo pasują do tej MackiePróbowałaś może z nićmi do dżinsu? Są w większej gamie kolorystycznej, ale mogą nie być takie "śliskie" jak nici do skóry.
Mój pierwszy reroot... z nici ^_~
- ada.otto
- Posty: 115
- Rejestracja: 30 gru 2014, 21:36
- Lokalizacja: Leszno, Wrocław
- Kontakt:
Re: Mój pierwszy reroot... z nici ^_~
- reiha
- Posty: 4316
- Rejestracja: 30 sie 2012, 00:23
- Kontakt:
Re: Mój pierwszy reroot... z nici ^_~
śliczny kolor włosów

- lwica
- Posty: 1845
- Rejestracja: 08 sty 2016, 20:03
- Lokalizacja: Łomża
- Kontakt:
Re: Mój pierwszy reroot... z nici ^_~
Ada przepięknie teraz wygląda twoja Barbie.Gratuluję talentu,zrobiłaś naprawdę małe dzieło sztuki.A tak z ciekawości jak długo taki reroot sie robi?
- reiha
- Posty: 4316
- Rejestracja: 30 sie 2012, 00:23
- Kontakt:
Re: Mój pierwszy reroot... z nici ^_~
dzień? samo wszywanie idzie szybko, albo przynajmniej tak się wydaje, bo trafianie w dziurki jest uzależniające jak te głupie gry fejsbukowe.
najgorsze jest nawijanie nici na coś większego, a później robienie supełków
szczególnie jak ma się kilka kupek z różnymi kolorami, między którymi trzeba się poruszać
jak ma się jeden kolor, to można odpuścić, bo włosy wyglądają jak plastelina 
z Elsą poszło mi szybko, z fioletową byłam taka niezdarna, siedziałam od 22 do 4 nad ranem, a zrobiłam tylko dookoła
później jeszcze jeden taki wieczór i od jakiejś 18 czy 17 znowu do drugiej albo trzeciej nad ranem 
najgorsze jest nawijanie nici na coś większego, a później robienie supełków
z Elsą poszło mi szybko, z fioletową byłam taka niezdarna, siedziałam od 22 do 4 nad ranem, a zrobiłam tylko dookoła
- Ner
- Posty: 512
- Rejestracja: 25 gru 2013, 18:39
- Lokalizacja: mazowieckie
- Kontakt:
Re: Mój pierwszy reroot... z nici ^_~
A właśnie tak mi zaświtało w głowie, że nici bawełniane przynajmniej ładnie się farbują, więc na takich włosach da się zrobić np. ompre... ;>
- lwica
- Posty: 1845
- Rejestracja: 08 sty 2016, 20:03
- Lokalizacja: Łomża
- Kontakt:
Re: Mój pierwszy reroot... z nici ^_~
Reiha dzięki za wyjaśnienia.Kobieto jak ty potrafisz takie cuda robić z włosami w jeden dzień ,a nawet i trzy noce to jesteś wielka i masz talent bez wątpienia.
A z tym jednym kolorem to masz rację,jak zobaczyłam tę pannę z niebieskimi włosami to faktycznie wygląda bardzo sztucznie.
Porównanie do gier fejsbukowych świetne,tylko jak się je lubi.Ja na reroot się jednak nie piszę.Po pierwsze brak mi cierpliwości i pewnie prędzej porwałabym te nici i wyrzuciła do kosza,albo jest i druga opcja,po prostu bym nad tym dłubaniem zasnęła.
A z tym jednym kolorem to masz rację,jak zobaczyłam tę pannę z niebieskimi włosami to faktycznie wygląda bardzo sztucznie.
Porównanie do gier fejsbukowych świetne,tylko jak się je lubi.Ja na reroot się jednak nie piszę.Po pierwsze brak mi cierpliwości i pewnie prędzej porwałabym te nici i wyrzuciła do kosza,albo jest i druga opcja,po prostu bym nad tym dłubaniem zasnęła.
- ada.otto
- Posty: 115
- Rejestracja: 30 gru 2014, 21:36
- Lokalizacja: Leszno, Wrocław
- Kontakt:
Re: Mój pierwszy reroot... z nici ^_~
mi to zajęło trzy dni, jakoś od 15:00 do 22:00, ale ja mam zabójczą szybkość i często myśę o niebieskich migdałach. ale ja mam chyba inny sposób niż reiha. Przeciągam na igle pasemko od zewnątrz, robię supeł i naciągam. Wyliczyłam, zę robienie jednego pasma zajmuje mi jakieś 1,5 minuty 
- reiha
- Posty: 4316
- Rejestracja: 30 sie 2012, 00:23
- Kontakt:
Re: Mój pierwszy reroot... z nici ^_~
ja nawijam najpierw nić na książkę (:P), jak rozkręcę już sporo, to przecinam na środku. Później wybieram trzy nitki, związuję dwa razy na środku (mniej więcej, i tak nie będzie tego później widać), i odkładam na kupkę. Jak mam już ich sporo, nawlekam na igłę wszystkie luźne końcówki z jednego pasma, ustawiam nitkę w połowie oczka igły i wbijam się od dołu głowy. Jak tylko przejdzie igła, to wyciągam z niej nitkę i przeciągam resztę włosów przez otwór.
Jak supełek będzie przylegał do oczka, to przejdzie razem z igłą
jak robię nową linię włosów, która musi być równa, to dla precyzji przebijam się od góry, a później wyszarpuję supeł z igły I przeciągam włosy do góry. Można najpierw zrobić dziurkę, a później przebijać się od dołu, ale to zajmuje więcej czasu.
nie wiem czy to co napisałam ma sens. ostatnio miałam robić zdjęcia, ale jakoś nie wyszło
Jak supełek będzie przylegał do oczka, to przejdzie razem z igłą
jak robię nową linię włosów, która musi być równa, to dla precyzji przebijam się od góry, a później wyszarpuję supeł z igły I przeciągam włosy do góry. Można najpierw zrobić dziurkę, a później przebijać się od dołu, ale to zajmuje więcej czasu.
nie wiem czy to co napisałam ma sens. ostatnio miałam robić zdjęcia, ale jakoś nie wyszło
- reiha
- Posty: 4316
- Rejestracja: 30 sie 2012, 00:23
- Kontakt:
Re: Mój pierwszy reroot... z nici ^_~
To nie jest dokładnie ten kolor, o który mi chodziło, ale ostatnio przesypiam każdą wolną chwilę, więc myślałam że zacznę robić COKOLWIEK i jakoś wrócę do normalnego funkcjonowania. Im dłużej zastanawiałam się jak ją zrobić, tym dłużej jej nie robiłam.
Wybaczcie zdjęcie z lampą błyskową, bez niej kolor był przekłamany, mimo że ustawiałam balans bieli
Światło musiało odbijać się od tła.
Jest wszyta tylko dookoła, a chęci dalej nie powróciły : D


Wybaczcie zdjęcie z lampą błyskową, bez niej kolor był przekłamany, mimo że ustawiałam balans bieli
Jest wszyta tylko dookoła, a chęci dalej nie powróciły : D


- Kamelia
- Moderator
- Posty: 1077
- Rejestracja: 08 paź 2015, 23:43
- Kontakt:
Re: Mój pierwszy reroot... z nici ^_~
Wydaje mi się, że lepiej byłoby użyć innego, jaśniejszego odcienia rudości zamiast białego.
- reiha
- Posty: 4316
- Rejestracja: 30 sie 2012, 00:23
- Kontakt:
Re: Mój pierwszy reroot... z nici ^_~
tak! albo ciemny brąz, ale miałam go za mało.
on jest brzoskwiniowy w rzeczywistości, kupiłam trzy różne odcienie, bo chciałam użyć ich kiedyś na lalce, ale pewnie nic z tego nie wyjdzie.
on jest brzoskwiniowy w rzeczywistości, kupiłam trzy różne odcienie, bo chciałam użyć ich kiedyś na lalce, ale pewnie nic z tego nie wyjdzie.
-
JoannaS
- Posty: 832
- Rejestracja: 13 maja 2014, 18:30
- Kontakt:
Re: Mój pierwszy reroot... z nici ^_~
Mi się podoba, takie pierwsze siwe włosy, zdarzają się w młodym wieku też 
- reiha
- Posty: 4316
- Rejestracja: 30 sie 2012, 00:23
- Kontakt:
Re: Mój pierwszy reroot... z nici ^_~
mi się zaczęły robić już na początku liceum, ale nie wiem czy nie dlatego, że wyrywałam te krzywe
niechcący, miały ciekawą fakturę pod palcami.
wczoraj wygrałam nierówną walkę z sennością i ją skończyłam WRESZCIE. Poszłam spać po 1, a musiałam wstać o 6:30
a jakie głupoty mi się śniły...
to jest to samo zdjęcie, przy zmniejszaniu skadrowało mi się w taki sposób i uznałam, że właściwie to mogłabym je przyciąć.


muszę w końcu kupić ten kanekalon na allegro
wczoraj wygrałam nierówną walkę z sennością i ją skończyłam WRESZCIE. Poszłam spać po 1, a musiałam wstać o 6:30
to jest to samo zdjęcie, przy zmniejszaniu skadrowało mi się w taki sposób i uznałam, że właściwie to mogłabym je przyciąć.


muszę w końcu kupić ten kanekalon na allegro
- lwica
- Posty: 1845
- Rejestracja: 08 sty 2016, 20:03
- Lokalizacja: Łomża
- Kontakt:
Re: Mój pierwszy reroot... z nici ^_~
Reiha i bardzo ładnie Ci wyszły te włoski.Odcienie do siebie pasują a laleczka wygląda jakby miała zrobiony balejaż.Moim zdaniem wygląda super.Ta blada cera,usta też mają naturalny kolor i te rude włoski sprawiają że jest z niej bladolica dziewczyna z charakterem.
- reiha
- Posty: 4316
- Rejestracja: 30 sie 2012, 00:23
- Kontakt:
Re: Mój pierwszy reroot... z nici ^_~
dziękuję
na początku bałam się, że biały będzie bardziej odstawał, ale teraz wydaje mi się ok.
usta są zafarbowane, nie wiem czy z czasem farba rozlała się po twarzy i wyblakła, czy lalka czegoś dotykała, bo tył głowy też ma czerwonawy. Trzecia opcja pochodzenia tego koloru to jej naturalna karnacja, skoro ciało jest bardziej różowe
Tak bardzo lepiła się od brudu, pewnie stała gdzieś na półce, więc wszystko jest możliwe 
znalazłam włóczkę w kolorze kawy z mlekiem i pasującą do niej miętową, ale nie wiem czy chcę poświęcać kolejną lalkę. Przydałaby się jakaś nowa zdobycz w tragicznym stanie
usta są zafarbowane, nie wiem czy z czasem farba rozlała się po twarzy i wyblakła, czy lalka czegoś dotykała, bo tył głowy też ma czerwonawy. Trzecia opcja pochodzenia tego koloru to jej naturalna karnacja, skoro ciało jest bardziej różowe
znalazłam włóczkę w kolorze kawy z mlekiem i pasującą do niej miętową, ale nie wiem czy chcę poświęcać kolejną lalkę. Przydałaby się jakaś nowa zdobycz w tragicznym stanie
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
