Jeśli brwi Ci się podobają, to najważniejsze - zwykle jest je trudno zrobić równo, a ich efekt wpływa na wyraz całej twarzy. Złe brwi mogą zepsuć nawet dobry repaint

Oczy - napaćkane rzęsy są też moją zmorą, nie mam dobrego pędzla, przez co nie jestem w stanie zrobić równe, cieniutkiej kreski. Robię wtedy zbiorową kępę rzęs i wychodzi taka plama, jak u Ciebie. Mam kilka swoich pierwszych twarzyczek z takimi oczami i ogromny sentyment sprawia, że nie chcę ich zmieniać. Nie wszystkim się muszą podobać, moim zdaniem do miłego pullipa pasują średnio, a do MH bardziej. Kreska biegnące pod liniami oczu są nierównej grubości. Warto je poprawić, aby w oczy nie rzucało się łamanie symetrii.
Co do ust, nie jest tak źle, choć wydaje mi się, że ciemne punkty w kącikach są trochę za mało subtelne(odcinają się do ciemnego makijażu i zapominamy, że to usta), może lepiej byłoby je trochę rozciągnąć z linią warg. W każdym razie, poprawa ust, moim zdaniem zmieni tutaj najwięcej w ogólnym odbiorze.
Paproszki? Z niczego się nie biorą, warto porządnie odkurzyć i zmyć na mokro pokój z miejscem pracy, by jak najmniej w powietrzu śmigało. Spróbuj przetrzeć też atomizer lakieru, zanim go użyjesz. Na nim też mogą być jakieś śmietki.