Pierwszy repaint, lakier samochodowy
: 17 paź 2015, 18:42
Ciało, szczegół
Mattel, Monster High, Scaris: City of Frights, Draculaura
Kredki akwarelowe: Derwent: Geranium Lake; Ultramarine, Chocolate; Ivory Black; Chinese White, 25 zł
pędzle Milan: 3/0, 301; 4, 121, 3 zł
farba akrylowa Talens Amsterdam: Zinc White, 5 zł
lakier samochodowy bezbarwny matowy w sprayu T4W, 9 zł+10 zł przesyłka
Zaczynałam od dziergania włosów z owcy tybetańskiej. Bez narzędzia złamałam jakieś 10 igieł do cerowania przy robieniu połowy rządka. Niestety, zaczęłam kombinować z fryzurą i jestem zmuszona do rozpoczęcia pracy na nowo. Pociesza mnie fakt, że teraz mam odpowiednie narzędzie, potrzebuję tylko igieł. Zrobiłam je z metalowego nożyka modelarskiego z wymiennymi ostrzami. Igły sobie docinam kombinerkami. Nie radzę zastępować ich cążkami do paznokci, nie nadają się do tego, a próba wykorzystania ich do pierwotnego celu może skończyć się tragicznie dla paznokci.
Jeśli nie próbowaliście jeszcze malować lalki to radzę zaopatrzyć się w dobrą temperówkę, która zastruga kredki a idealny szpic. Bez pędzelków też się nie obejdziemy, mnie wystarczył bardzo cienki okrągły i mały płaski. Miałam zawsze pod ręką nakrętkę od butelki na wodę.
Mattel, Monster High, Scaris: City of Frights, Draculaura
Kredki akwarelowe: Derwent: Geranium Lake; Ultramarine, Chocolate; Ivory Black; Chinese White, 25 zł
pędzle Milan: 3/0, 301; 4, 121, 3 zł
farba akrylowa Talens Amsterdam: Zinc White, 5 zł
lakier samochodowy bezbarwny matowy w sprayu T4W, 9 zł+10 zł przesyłka
Zaczynałam od dziergania włosów z owcy tybetańskiej. Bez narzędzia złamałam jakieś 10 igieł do cerowania przy robieniu połowy rządka. Niestety, zaczęłam kombinować z fryzurą i jestem zmuszona do rozpoczęcia pracy na nowo. Pociesza mnie fakt, że teraz mam odpowiednie narzędzie, potrzebuję tylko igieł. Zrobiłam je z metalowego nożyka modelarskiego z wymiennymi ostrzami. Igły sobie docinam kombinerkami. Nie radzę zastępować ich cążkami do paznokci, nie nadają się do tego, a próba wykorzystania ich do pierwotnego celu może skończyć się tragicznie dla paznokci.
Jeśli nie próbowaliście jeszcze malować lalki to radzę zaopatrzyć się w dobrą temperówkę, która zastruga kredki a idealny szpic. Bez pędzelków też się nie obejdziemy, mnie wystarczył bardzo cienki okrągły i mały płaski. Miałam zawsze pod ręką nakrętkę od butelki na wodę.