Strona 1 z 3
repainty ity - początki akrylowe
: 14 sty 2016, 00:55
autor: ita
Hej! Nie chcę zaśmiecać wątku z pytaniami dla początkujących, więc zakładam sobie ten wątek i będę wrzucać efekty mych zmagań:)
Przedstawiam panny 002 i 003 pożyczone mi przez mamę koleżanek, jako króliki doświadczalne. Cokowiek bym im nie zrobiła, gorzej niż było nie mogło wyjść.
Uczę się i już wiem że powinnam być cierpliwsza, bo niedoschnięte farby się marzą. Będę pewnie musiała po zrobieniu białek oczu zostawiać je na następny dzień do wyschnięcia.
Otwarta jestem na wszelkie uwagi i porady:)

Re: repainty ity - początki akrylowe
: 15 sty 2016, 07:39
autor: Wiol
Odważna jesteś-akrylami dziubać takie maleństwo. Jest lepiej na pewno. Takich oczu nie widziałam-oryginalnie. Wnoszę o kolejne zdjęcia- słabo detale widać

Re: repainty ity - początki akrylowe
: 17 sty 2016, 10:40
autor: ita
niestety oddałam już laleczke. była pożyczona do testów☺ nastepne postaram się dokładniej obfocić.
Teraz zamierzam bardziej rozłożyć w czasie malowanie i nie próbować wszystkiego skończyć w 1 wieczór, który mam krótki☺ bo trochę malowalam na niedoschnietej farbie i ryzykowne to było.
Trudne są też dla mnie usta, przez nierówności pędzelek ślizga się nie zawsze tam gdzie chciałam
Re: repainty ity - początki akrylowe
: 13 lut 2016, 18:15
autor: ita
Hej! Mam 2 nowe ofiary i pytanie, ale po kolei
1.
https://alilaleblog.files.wordpress.com ... =560&h=993
2.
https://alilaleblog.files.wordpress.com ... .jpg?w=700
Przepraszam za linki Nie mam nerwów do fotosika. Próbuję coś wstawić oblepiona wrzeszczącymi dziećmi. No dobra, 1 okresowo wrzeszczącym, a drugim uciążliwie ciekawskim.
Pytanie do repaintujących akrylami: Czy da się zmyć i poprawić nieudany malunek? czy jak wyschnie to juz po zawodach? Boję się gorzej zepsuć pannę 3 próbą zmycia tego co zrobiam.
Re: repainty ity - początki akrylowe
: 13 lut 2016, 19:22
autor: Kamelia
Ta zielonooka śliczna.
Jak mi coś nie wyszło, to zmywałam acetonem.
Re: repainty ity - początki akrylowe
: 13 lut 2016, 19:51
autor: ita
dzięki za odpowiedź☺ schodziło porównywalnie do fabrycznego czy lepiej / gorzej? na razie zmywałam zmywaczem acetonowym te fabryczne paszcze
a teraz mam w planie wlasną wersję Elsy - życzenie urodzinowe
Re: repainty ity - początki akrylowe
: 13 lut 2016, 22:41
autor: Kamelia
Raczej tak samo. Ja kupiłam aceton po nieudanej próbie zmycia mattelowskiego makijażu zmywaczem - jedyny efekt jaki osiągnęłam, to rozmazanie wszystkiego po twarzy.

Dokładnie tak, jak pisały dziewczyny, które się na tym lepiej znają.
Re: repainty ity - początki akrylowe
: 08 mar 2016, 20:24
autor: ita
To nasza Elsa - umiarkowane podobieństwo jest celowe. Napiszcie co sądzicie - czy macie jakieś rady co wymaga poprawy. Technika to sam akryl bez żadnych sprayowych utrwalaczy (takie warunki że nie mogę niczym smrodzić:))

Re: repainty ity - początki akrylowe
: 08 mar 2016, 21:01
autor: Balbinka
Farby? Jestem pod mega wrażeniem. Może trochę kształtem oczki się różnią, ale na prawdę jest świetnie. Podobno na zrobienie równo oczek i brwi pomaga obracanie główki "do góry nogamia" lub patrzenie przez lusterko na nią. Nie próbowałam tej techniki, ale w kilku miejscach wpadłam na taką radę, więc coś musi w tym być

Ja bym jej pełniejszą górną wargę zrobiła, ale to takie moje zamiłowanie do pełnych warg

Na prawdę fajna lala wyszła

Re: repainty ity - początki akrylowe
: 09 mar 2016, 23:54
autor: ita
dzięki Balbinka☺ mi osobiście trochę przeszkadzają pewne nierówności jakby lekko widoczne pociągnięcia pędzla. Możliwe że farba za gęstą, ale przy wiekszym rozcienczeniu bedzie zbyt transparentna chyba. no i muszę zrobić jakąś lalę testową ktorej nie bedzie mi szkoda kąpać dla sprawdzenia trwałości, bo jednej trochę się zmyly oczka i poprawiałam
myślałam że akrylowe repainty są wodoodporne
Re: repainty ity - początki akrylowe
: 10 mar 2016, 00:01
autor: niemiłamonika
Powiem szczerze że jest nieźle...i co lalka lepiej.Teraz tylko chyba popracować nad jakimś wyrazem.Brunetka wyszła super.Troszkę to wszystko zbyt płaskie kreskówkowe , mało naturalne ale serio jest postęp.
Re: repainty ity - początki akrylowe
: 10 mar 2016, 00:23
autor: ita
gdzież Ty niemiła

wydaje mi się że przy tej technice samymi farbami trudno bedzie iść w realizm, ale zobaczymy gdzie mnie poprowadzi. A ta Elsa miała być taka chłodna i trochę nieobecna, teraz może zrobilabym jej nieco mniejsze oczy
Re: repainty ity - początki akrylowe
: 10 mar 2016, 10:07
autor: Balbinka
Są takie "rozcieńczacze" do farb, tylko nie pamiętam jak to się nazywa... może medium jakieś tam?? Jak wyszperam w domu i znajdę to napiszę. Ale może z tym by dało radę nie bardzo rozcieńczyć farbę i jednocześnie nadać jej bardziej kremową konsystencję? Ale to rozważania czysto teoretyczne, bo nigdy nie próbowałam tego używać. Mój Chłop korzystał z tego czegoś przy malowaniu figurek - żeby mu farba nie wysychała za szybko na paletce i twierdził, że taka kremowa się robi.
Co do stylu to taki komiksowy też jest ładny, nie wszystko musi być super realistyczne, a lalki i tak zyskują na urodzie w porównaniu do oryginału

Re: repainty ity - początki akrylowe
: 10 mar 2016, 13:56
autor: DragonLady
Flow enhancer, jak ma poprawić płynność. Opóźniacz, jak przedłużyć wysychanie. Inne medium do akryli o podobnych właściwościach - ale tu uwaga, bo często dodają dodatkowy efekt, jak np. nabłyszczają farby. Dokładnie sprawdzać, co które robi

.
Re: repainty ity - początki akrylowe
: 11 mar 2016, 13:03
autor: Wiol
Elsa- bardzo

i jeszcze sukienka ( sama szyłaś- nie doczytałam). Sama robię Else już odkąd jestem zarejestrowana na forum i nie ruszyłam z miejsca....
