Dziękuję:)
Kredki to przede wszystkim Derwent Inktense, podryska kredkami Kooh-i-noor (są "delikatniejsze"), cieniowanie starymi suchymi pastelami bodajże Faber Castell (mają już ponad 10 lat, i nie mam opakowania, żeby móc to zweryfikować).
Co jakiś czas spryskiwałam Mr. Super Clear UV Cut Flat. Oczy i usta na końcu maźnęłam bezbarwnym lakierem Tamiya Color Enamel Paint X-22.
Przydatna była magiczna gąbka, patyczki do uszu i waciki.
A..i bardzo ważna jest dobra temperówka - kupiłam polecaną tu na forum temperówkę elektryczną (o, taką --->
http://www.papiera4.pl/images/KOE_17202 ... 426551.jpg ). Bardzo pomocna rzecz, jeżeli chce się mieć cieniutkie kreseczki. Jeszcze nie mam tak "wyrobionej" reki, żeby te ultracienkie proste kreski rysowac, ale mam nadzieję, że to tylko kwestia wprawy
-- 9 maja 2016, o 18:52 --
I jeszcze jedno - gumka w ołówku jest dość przydatna
