Mój pierwszy reroot i drugi repaint

Repaintujesz lalki? Zajmujesz się rerootem? Koniecznie nam pokaż!
SnowBallet
Posty: 25
Rejestracja: 28 gru 2015, 15:02
Kontakt:

Mój pierwszy reroot i drugi repaint

Post autor: SnowBallet »

Witajcie1
Popełniłam własnie swój pierwszy reroot (alpaką) - MASAKRYCZNIE dużo czasu mi to zajęło, i repaint podejście 2. Bardzo dziękuję za porady na forum odnośnie rysowania - duzo mi pomogły, również te odnośnie tak banalnej rzeczy jak kupienie odpowiedniej temperówki ;)
Póki co wymęczyłam Draculaurę, teraz próbuję działać na paskudnej Moxie Girlz (czego to się nie robi dla Córy ;).
Jak Wam się to widzi?

Obrazek

Awatar użytkownika
Neytiri
Posty: 1285
Rejestracja: 07 wrz 2013, 14:41
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot i drugi repaint

Post autor: Neytiri »

Repaint wyszedł naprawdę świetnie. Ludzie jak Wy to robicie, że już przy drugim podejściu takie sukcesy są?! :D Bardzo podobają mi się jej oczęta, takie wyraziste są.
Co do rerootu alpaką, to jeszcze nie próbowałam, więc nie umiem nic poradzić. Ogólnie wygląda to nieźle, tylko w jednym miejscu nad czołem widać lekki prześwit, może jeśli została Ci alpaka to dobrze byłoby wszyć te 5 pasemek pomiędzy.

SnowBallet
Posty: 25
Rejestracja: 28 gru 2015, 15:02
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot i drugi repaint

Post autor: SnowBallet »

Dziękuję :-) co do reroot-u - muszę się poprawic- materiałem użytym był stary kołnierz z lamy, jakaś pomrocznosc mnie wzięła przy pisaniu posta;-) może jeszcze coś wygrzebie z kosza i dołożę lalce jakieś pasma. Ale wiem już, że rerooty to nie moja działka ;-)

Co do malowania - chciałam uzyskać efekt takiej delikatnej, subtelnej dziewuszki. Poszło nie do końca tak, jak to widziałam, ale myślę, że jak pomaluje więcej,to i efekty będą lepsze..

-- 8 maja 2016, o 20:26 --

Ćwiczę teraz na nieszczęsnej moxie - może uda się z niej wydobyć coś ładnego..

Awatar użytkownika
Neytiri
Posty: 1285
Rejestracja: 07 wrz 2013, 14:41
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot i drugi repaint

Post autor: Neytiri »

Wygląda przeuroczo i bardzo dziewczęco, także pełen sukces :D I gratuluję rerootu, dobrze wiem o ile trudniejsze jest używanie recyklingowych włosków, a użycie włosia z kołnierza lamy brzmi hardkorowo xD Nie zniechęcaj się, spróbuj następnym razem użyć jeśli masz możliwość specjalnych włosków z saranu, nylonu, lub jakichś sztucznych z czesanki albo doczepianych pasemek, są proste i gładkie, łatwo się wszywają.

JoannaS
Posty: 832
Rejestracja: 13 maja 2014, 18:30
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot i drugi repaint

Post autor: JoannaS »

Super! Pięknie namalowana twarz, masz talent i cierpliwość, podziwiam.

Awatar użytkownika
Balbinka
Posty: 1228
Rejestracja: 09 maja 2015, 12:57
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot i drugi repaint

Post autor: Balbinka »

Oczki przepięknie namalowane. Choćbym nie wiem ile próbowała to tak nigdy mi się nie uda :) Skąd te dziewczyny takiego talenta biorą? ;)

Włoski też fajnie wyszły. Pasuje jej ten kolor :)
There is no emotion, there is peace.
There is no ignorance, there is knowledge.
...

SnowBallet
Posty: 25
Rejestracja: 28 gru 2015, 15:02
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot i drugi repaint

Post autor: SnowBallet »

Cieszę się, że Wam się podoba :) Mam nadzieję, że i Córcia się ucieszy.

Z tą lamą to była masakra - obcinałam pasemka, wyskubywałam krótsze włoski, zostawiając dłuższe pasma, wiązałam supełek i przeszywałam igłą.. Wiem, ze supełek powinien być pośrodku wszywanego pasma, ale te niestety były za krótkie, i nie udałoby mi się zrobić takiej fryzury jaką lalka ma teraz..
Jeszcze nie obczaiłam sklepów z fajnymi włosami, musze dokładniej przejrzeć forum, bo pewnie gdzieś o tym jest wspomniane.. Póki co kompletnie się na tym nie znam..
Osobiście wole malować niż tworzyć nowe fryzury ;)

Awatar użytkownika
Czarnab1
Posty: 1747
Rejestracja: 16 lut 2016, 01:55
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot i drugi repaint

Post autor: Czarnab1 »

Świetna robota! Nie mogę wyjść z podziwu.

Jakich użyłaś kredek i lakieru na podkład? Chciałabym spróbować, ale nie wiem od jakich "narzędzi" zacząć. Na forum są różne opinie na temat kredek, ale ten post przekonał mnie do Twoich. :]

SnowBallet
Posty: 25
Rejestracja: 28 gru 2015, 15:02
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot i drugi repaint

Post autor: SnowBallet »

Dziękuję:)

Kredki to przede wszystkim Derwent Inktense, podryska kredkami Kooh-i-noor (są "delikatniejsze"), cieniowanie starymi suchymi pastelami bodajże Faber Castell (mają już ponad 10 lat, i nie mam opakowania, żeby móc to zweryfikować).
Co jakiś czas spryskiwałam Mr. Super Clear UV Cut Flat. Oczy i usta na końcu maźnęłam bezbarwnym lakierem Tamiya Color Enamel Paint X-22.
Przydatna była magiczna gąbka, patyczki do uszu i waciki.
A..i bardzo ważna jest dobra temperówka - kupiłam polecaną tu na forum temperówkę elektryczną (o, taką ---> http://www.papiera4.pl/images/KOE_17202 ... 426551.jpg ). Bardzo pomocna rzecz, jeżeli chce się mieć cieniutkie kreseczki. Jeszcze nie mam tak "wyrobionej" reki, żeby te ultracienkie proste kreski rysowac, ale mam nadzieję, że to tylko kwestia wprawy ;)

-- 9 maja 2016, o 18:52 --

I jeszcze jedno - gumka w ołówku jest dość przydatna ;)

Awatar użytkownika
Czarnab1
Posty: 1747
Rejestracja: 16 lut 2016, 01:55
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot i drugi repaint

Post autor: Czarnab1 »

Dzięki. Idę na e-zakupy :D

Awatar użytkownika
Elka
Posty: 629
Rejestracja: 07 lis 2014, 12:47
Lokalizacja: podkarpacie
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot i drugi repaint

Post autor: Elka »

Makijaż jest pierwsza klasa, bardzo dokładnie wykonany, te wszystkie szczegóły. Jestem pod ogromnym wrażeniem.
Jednak włosy, jakościowo jest ok, wykonane bardzo staranne ale ten kolor zupełnie nie pasuje do tak idealnego makijażu. Wygląda jak z innej bajki. Nie wiem ale może jakieś farbowanie by pomogło na jakiś bardziej wyrazisty kolor


SnowBallet
Posty: 25
Rejestracja: 28 gru 2015, 15:02
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot i drugi repaint

Post autor: SnowBallet »

Dziekuję za miłe mym oczom pochlebstwa, mocno podnoszące na duchu i motywujące do dalszych działań :)
Odnośnie farbowania włosów - czym? Jak? Da się tak bez zaszkodzenia lalce? W sensie czy nie zabarwi się też głowa?

Awatar użytkownika
reiha
Posty: 4316
Rejestracja: 30 sie 2012, 00:23
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot i drugi repaint

Post autor: reiha »

farbowanie alpaki:
jeden kolor
dwukolorowe ombre
ombre

ale nie wiem czy to jest dobry pomysł, żeby malować już wszyte włosy...

ktoś na forum maluje akrylami, ale nie wiem jak. gdzieś na flickrze radzili, żeby na czas malowania zabezpieczyć głowę lalki warstwą wazeliny, ale też nie wiem, czy to nie zaszkodzi repaintowi :/

ja bym zostawiła ją taką, jaka jest ;) włosy mają ładny kolor i pasują do brwi.

Awatar użytkownika
Elka
Posty: 629
Rejestracja: 07 lis 2014, 12:47
Lokalizacja: podkarpacie
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot i drugi repaint

Post autor: Elka »

też mi się tak wydaje, że teraz już raczej nic nie zrobi.
Gdzieś tam w odmętach internetu widziałam kiedyś jak ktoś farbował alpakę ale we wszystkich przypadkach była to alpaka jeszcze nie wszyta.

Tak na marginesie - nasza Badgerstone rotuje alpaką, robi alpakowe wigi i przede wszystkim farbuje alpake.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość