Lubię syrenki i bardzo marzyła mi się monsterkowa syrenka. Wypuścili w końcu fają, niby skrzyżowana z duchem ale dzięki temu ma taki bardziej poważny wygląd, nie jest cukierkowa. Niestety włosy dostała tragiczne, więc kupiłam używkę

I w końcu mnie olśniło, poszłam do chinskiego centrum i kupiłam jakąś taniuchną perukę w kolorze który podpatrzyłam, że jej pasuje (jest taki jeden piękny custom z brokatowymi oczami)
jak dla mnie strzał w dziesiątkę, małym kosztem i nie musiałam się przejmować ile zmarnowałam tych włosów. podoba mi się zaczesana do tyłu.
Makijaż do zmiany, te brwi teraz straszą ale boję się jej ruszać trochę. Nie mam ręki do repaintów


