Strona 1 z 1

Modyfikowanie lalek, czyli budowanie Frankensteina.

: 09 lip 2016, 23:30
autor: EvilCupcake
Takiego tematu chyba nie mamy, a uznałam, że może się przydać.
Od jakiegoś czasu zagłębiam się w drastyczniejsze modyfikowanie niż tylko reroot i repaint. Czasami zastanawiam się, które lalki można rozebrać na czynniki pierwsze bez obaw, że zostaną w rozsypce do końca świata. Długo już szukam kogoś kto odczepił ogon od cyca monsterkowej Kali albo Posei lub rozdzielił tors MH na dwie części. Jakiś czas temu zrobiłam też swoje pierwsze bliźniaczki, które dzielą jedną parę nóg. ^^
Powoli przymierzam się też do zrobienia własnej wersji ciałka dla MH (głównie z myślą o głowach z zestawów cam).
Czy ktoś jeszcze bawi się u nas w takie rzeczy? Do "rzeczy" zalicza się maltretowanie lalkowych twarzy i ciałek dłutami, klejami, masami, dorabianie elfich uszu, rogów, kopyt itd. ;)

Re: Modyfikowanie lalek, czyli budowanie Frankensteina.

: 10 lip 2016, 09:52
autor: DragonLady
Aż tak drastycznie to nie, ale zdarza mi się robić rozmaite składaki, wymieniać kończyny, podszlifowywać coś albo częściowo usuwać farbę. Poprawiałam kształt uszkodzonego nosa, zdzierałam moldowane włosy dremelem. Ostatnio zmyłam część rysunku oczu u lalek, które miały jedno oczko bardziej. Liczy się? ;)

Re: Modyfikowanie lalek, czyli budowanie Frankensteina.

: 10 lip 2016, 22:00
autor: Neytiri
A w temacie z hybrydami nie zmieści się ten wątek?
/Tak tylko pytam...

Re: Modyfikowanie lalek, czyli budowanie Frankensteina.

: 11 lip 2016, 09:53
autor: trujewszczak
Ja ostatnio wkręciłam się dość mocno w "uruchamianie" nieruchomych lalek i zmienianie kształtu przy użyciu mas. Trochę zabawy i wszystko (no prawie) da się zrobić. A to wszystko za sprawą nieposkromionej chęci stworzenia customu Chel z Drogi do El Dorado. :D