Lale Niki
: 19 lip 2016, 17:09
Hej wszystkim!
Jestem tu kompletnie nowa, lalkami się fascynuję od jakiegoś czasu. Tak wyszło, że minęło trochę czasu zanim w swoje łapki dorwałam lalki do przeróbek.
Moja pierwsza lala, błagam, nie bijcie za nią i w ogóle ją olejcie, bo ta twarz...
mój brat pieszczotliwie ją nazwał barbie neandertalus
Jednak jestem całkiem zadowolona z pierwszego rerootu. Użyłam włóczki i porozdzielałam ją na trzy, aż się zdziwiłam jakie fajne loczki wyszły
Na szczęście jest to jedna z podróbek, więc mimo skopanej twarzy i tak była przeznaczona do ćwiczeń. Nie zabezpieczałam jej, więc jeśli mnie pokorci o wyrzeźbienie jej ciałka to może wtedy zrobię jej nową twarz. Muszę przyznać, że najgorsze było markowanie przebarwień gumy. Nasza babcia zrobiła kiedyś "nowe brwi i usta" tej lalce flamastrami. Skończyło się źle.
Przed:
https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/v/ ... e=57903B8C
po:
https://3.bp.blogspot.com/-Cn4YC-O3108/ ... 153528.jpg
https://2.bp.blogspot.com/-g3xRe0AJo8s/ ... 153558.jpg
Z kolei z drugiej jestem całkiem dumna. Ta też była do ćwiczeń, ale tu użyłam jeszcze lakieru do włosów zamiast fiksatywy i teraz żałuję, bo jej też musiałabym robić twarz od nowa jeśli zrobię jej ciało. Włosy też jej musiałam odratowywać, ale obyło się bez rerootu. Mojej mamie tak się kolor spodobał, że stwierdziłam, że zostawię i ukryję zniszczone końcówki w środku koczka
https://2.bp.blogspot.com/-3jSfOcJV59s/ ... 153633.jpg
Do bicia jestem przyzwyczajona jako rysowniczka, chętnie posłucham wszelkiego ochrzanu
Jestem tu kompletnie nowa, lalkami się fascynuję od jakiegoś czasu. Tak wyszło, że minęło trochę czasu zanim w swoje łapki dorwałam lalki do przeróbek.
Moja pierwsza lala, błagam, nie bijcie za nią i w ogóle ją olejcie, bo ta twarz...
Przed:
https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/v/ ... e=57903B8C
po:
https://3.bp.blogspot.com/-Cn4YC-O3108/ ... 153528.jpg
https://2.bp.blogspot.com/-g3xRe0AJo8s/ ... 153558.jpg
Z kolei z drugiej jestem całkiem dumna. Ta też była do ćwiczeń, ale tu użyłam jeszcze lakieru do włosów zamiast fiksatywy i teraz żałuję, bo jej też musiałabym robić twarz od nowa jeśli zrobię jej ciało. Włosy też jej musiałam odratowywać, ale obyło się bez rerootu. Mojej mamie tak się kolor spodobał, że stwierdziłam, że zostawię i ukryję zniszczone końcówki w środku koczka
https://2.bp.blogspot.com/-3jSfOcJV59s/ ... 153633.jpg
Do bicia jestem przyzwyczajona jako rysowniczka, chętnie posłucham wszelkiego ochrzanu