Moja przygoda z peruką

Repaintujesz lalki? Zajmujesz się rerootem? Koniecznie nam pokaż!
Awatar użytkownika
Chupacabra
Posty: 285
Rejestracja: 16 lut 2012, 10:09
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Moja przygoda z peruką

Post autor: Chupacabra »

Przedstawiam wam moją drugą perukę. (pierwsza się niestety rozjechała, próbowałam metodę z rozcinaniem na przedziałku i wyszła za duża i włosów za duża i eh szkoda gadać, schła wieczność)
Pierwszą ofiarą sperukowania padła Tereska, posiadaczka kosmicznego klejogluta, skubanie jej włosów to był koszmarek, całe jej włosy były koszmarkiem, sztywnym od kleju, ale nie miałam już siły na mączenie jej włosów po raz kolejny. ;(
Plan był trochę inny, ale wprawy mi brak więc peruka wygląda inaczej niż miała. Grzywka jest trochę za ciężka. Z przykrością też zawiadamiam, że ten kolor to słabo do niej pasuje. xD
Ale peruka wyszła! Następną chyba będę kleić na pończosze, zobaczymy co z tego wyniknie. Chyba ze ktoś kleił i odradza. ;)

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
http://wkolorowym.blogspot.com/ - Fotki fotki - 16.04

Awatar użytkownika
midorigami
Posty: 313
Rejestracja: 30 cze 2016, 14:59
Kontakt:

Re: Moja przygoda z peruką

Post autor: midorigami »

troszeczkę rozczochrana, ale na prawdę spoko :)

Awatar użytkownika
justi578
Posty: 160
Rejestracja: 17 lip 2016, 21:53
Kontakt:

Re: Moja przygoda z peruką

Post autor: justi578 »

midorigami pisze:troszeczkę rozczochrana, ale na prawdę spoko :)
Miałam napisać dokładnie to samo ;) Ale oprócz tego, że trochę rozczochrana, to bardo mi się podoba :D Szczególnie dobór koloru - super :)
Będę pamiętać o tobie, kiedy będę daleko.
Będę pamiętać za każdą górą, morzem, rzeką.
A gdy się spotkamy i nie będziemy już mali,
zrobimy tak, byśmy się nigdy nie rozstawali.

Awatar użytkownika
lwica
Posty: 1845
Rejestracja: 08 sty 2016, 20:03
Lokalizacja: Łomża
Kontakt:

Re: Moja przygoda z peruką

Post autor: lwica »

Bardzo fajnie Ci wyszła ta peruczka i Teresce do cieni na oczach pasuje.Super kolor i wykonanie.Tak jaki pisały wcześniej dziewczyny,troszkę ją poczesz i przygładż i będzie super.

Awatar użytkownika
Chupacabra
Posty: 285
Rejestracja: 16 lut 2012, 10:09
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Re: Moja przygoda z peruką

Post autor: Chupacabra »

No właśnie próbuję ją ogarnąć, wtarłam trochę lnianego glutka i owinęłam jej łepetynę bandażem żeby się ugniotły. :)
http://wkolorowym.blogspot.com/ - Fotki fotki - 16.04

Awatar użytkownika
EvilCupcake
Posty: 1684
Rejestracja: 01 kwie 2013, 18:37
Kontakt:

Re: Moja przygoda z peruką

Post autor: EvilCupcake »

Widziałam jakiś tutorial w którym babka owijała lalkę folią spożywczą dookoła wiga i na 10-15 minut wkładała do lodówki/zamrażalnika. XD O dziwo metoda działała. :) A twoja peruka wygląda cacy.

Awatar użytkownika
Elka
Posty: 629
Rejestracja: 07 lis 2014, 12:47
Lokalizacja: podkarpacie
Kontakt:

Re: Moja przygoda z peruką

Post autor: Elka »

Fajna :D a jak jej ten kolorek pasuje.

ja bym jej tam za bardzo nie uklepywała bo straci cały urok. Taki artystyczny nieład jest fajny ;)

Awatar użytkownika
Chupacabra
Posty: 285
Rejestracja: 16 lut 2012, 10:09
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Re: Moja przygoda z peruką

Post autor: Chupacabra »

Rozczochrać można zawsze. xD Wpakowałam ją do zamrażalnika mam tylko nadzieje, że nie przepachnie za bardzo lodówką. :D O dziwo, przyznam, że coraz bardziej mi się w tym podoba, na początku jakoś mi się z nią ten kolor gryzł jakoś.
http://wkolorowym.blogspot.com/ - Fotki fotki - 16.04

Awatar użytkownika
Malina
Posty: 486
Rejestracja: 29 wrz 2015, 20:08
Kontakt:

Re: Moja przygoda z peruką

Post autor: Malina »

Bardzo fajna peruka. Doceniam szczególnie, że sama poległam bardzo jako lalkowy fryzjer ;)
Ze swojej strony powiem tylko, że jeśli lodówka nie zadziała, to ludzkie odżywki do zniszczonych końcówek potrafią zdziałać cuda. Trzeba je tylko zostawić na noc, a potem delikatnie przepłukać tak, żeby trochę odżywki na kudełkach zostało. Takie włosy wciąż się kręcą, ale nie "szmacą" ;)

Awatar użytkownika
Chupacabra
Posty: 285
Rejestracja: 16 lut 2012, 10:09
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Re: Moja przygoda z peruką

Post autor: Chupacabra »

Straszliwie się bałam, że nakupuje włosów, ogolę lalkę i nic mi nie wyjdzie. xD Będę pamiętać o odżywce, ale bardziej mi zależało żeby przygładzić ją trochę na łebku i na grzywce. Nie wiem jakim cudem ale zadziałało, różnica jest subtelna, lodówą nie śmierdzi, cacy. Już ją tak zostawię i moze przy okazji następnej pokażę te jeszcze raz żeby pokazać różnicę. Dziękuję za rady. :D
http://wkolorowym.blogspot.com/ - Fotki fotki - 16.04

Awatar użytkownika
Chupacabra
Posty: 285
Rejestracja: 16 lut 2012, 10:09
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Re: Moja przygoda z peruką

Post autor: Chupacabra »

Takie tam, ostatnie przed klejeniem przedziałków. Zdecydowanie bardziej polecam te czarno bordowe włosy, są cieńsze i mniej sztywne.
To są te włosy, obecnie chyba nie mają na sklepie żadnych w tym typie. :( Ale kiedyś widziałam je gdzieś na allegro, jestem pewna, pamiętam opakowanie.
http://greyhair.com.pl/pl/glowna/325-99 ... bordo.html

Obrazek
http://wkolorowym.blogspot.com/ - Fotki fotki - 16.04

Awatar użytkownika
midorigami
Posty: 313
Rejestracja: 30 cze 2016, 14:59
Kontakt:

Re: Moja przygoda z peruką

Post autor: midorigami »

ja się właśnie męczę ze swoimi pierwszymi perukami, a włoski mam syntetyczne z jakiś tresek i musiałam je przyklepać rozgrzanym żelazkiem :D ogólnie chyba nie chce już nigdy korzystać z syntetycznego włosia xD

mam takie pytanie, bo jak robisz perukę to metodą klejenia ? i to na takim dzianinowym czepku ?
Bo mam taki problem, że po wyschnięciu mi te peruki z główek spadają :/ nie są jakieś super za duże, ale jednak powstaje minimalny luz i chyba bez taśmy dwustronnej się nie obejdzie :(

Awatar użytkownika
Chupacabra
Posty: 285
Rejestracja: 16 lut 2012, 10:09
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Re: Moja przygoda z peruką

Post autor: Chupacabra »

Ja swoje też układam za pomocą żelazka i pryskam lekko wodą z opakowania ze sprayem. Pierwszą robiłam z bardzo cienkiej elastycznej dziany ale i tak się nie rozprostowały wszystkie zagniecenia, te kleiłam na rajstopie, z tym, że na dzianinie były dwie warstwy kleju na tych cztery. Niestety nie siedzą bez ruchu. Na barbie z wodogłowiem siedzi mocniej, chyba zależy od kształtu łebetyny. Ta tereskowa jest ruchliwa i ogólnie zauważyłam, że warto obniżać trochę linie czoła bo peruka lubi się przechylać lekko do tyłu.
No ale w każdym razie, worek naciągnięty na głowę, na to materiał jak najbardziej naciągnięty, na to klej i jak wyschnie to obcinam i kleje włosy.

A propos włosów jeszcze, to te z chińskich peruk i tresek są sztywniejsze od tych, które kupiłam, a z tych co kupiłam najsztywniejsze są te brąz+blond, jeśli dobrze pamiętam to to jest producent/seria(?) mermaid.
http://wkolorowym.blogspot.com/ - Fotki fotki - 16.04

Awatar użytkownika
midorigami
Posty: 313
Rejestracja: 30 cze 2016, 14:59
Kontakt:

Re: Moja przygoda z peruką

Post autor: midorigami »

dzięki ;) ja mam monsterki i się wkurzyłam i przyczepiłam perukę na taśmie dwustronnej XD

Awatar użytkownika
Chupacabra
Posty: 285
Rejestracja: 16 lut 2012, 10:09
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Re: Moja przygoda z peruką

Post autor: Chupacabra »

To też jest jakieś wyjście XD A jak mały kawałek to może nawet nie na amen.


Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Moje dwie nowe peruczki. Ta grzywka na zdjęciu wydaje się bardziej odstawać niż w rzeczywistości jakoś. Albo bardziej razi, no nie wiem, Chyba założę jej na noc gumkę na łebetyne to się trochę przyklepie jeszcze.
http://wkolorowym.blogspot.com/ - Fotki fotki - 16.04

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość