Bardzo dziękuję wszystkim za miłe słowa

. Nie spodziewałam się tak wielu pozytywnych opinii.
Netta pisze:Piękna jest

. Z wyglądu trochę podobna do tych lalek od Danny'ego Choo, pewnie przez tą mangową twarzyczkę. Czy planujesz tworzenie kolejnych główek?
Zdecydowanie tak. Na pewno zrobię kilka wersji tej główki z innym kształtem oczu, ust itp. oraz różnymi minkami. Jednak najpierw chcę zrobić pasujące do niej ciałko bjd.
Ciabas pisze:FANTAZJA! *♡* dobrze zrozumiałam, że zrobiłaś sama sukienkę i wig? A makijaż też sama nakładałaś?
Tak, wykonałam wszystko sama z wyjątkiem wstawionych szklanych oczu i ciałka Azone.
azulla pisze:Pozamiatałaś system

powiem szczerze, że na początku nie widziałam w niej nic... Ale przymiarka włosków i WPADŁAM!!!!! Pięknie Ci wyszła GRATULUJĘ wytrwałości i talentu
Może końcowy efekt już z makeupem to nie moja bajka ale to już kwestia drugorzędna

Będę próbować różnych stylów makijażu na tym moldzie. Może jakiś bardziej przypadnie Ci do gustu

.
Balbinka pisze:Genialna

Normalnie podziwiam, podziwiam i jeszcze raz podziwiam. Super wyszła

A z czego odlana jest końcowa buźka?
A i lecę śledzić na flickr'u

Odlałam ją z żywicy poliuretanowej.
midorigami pisze:utalentowane siostry
ślicznie Ci wyszła
Mogę dokładniej spytać o proces ?
Najpierw lepiłaś z fimo , takiej zwykłej białej ? i potem co ? co to jest primer

?
Chciałabym też kiedyś stworzyć wymarzona dla siebie główkę, ale nie wiem z czego to lepić, żeby cały czas można było to poprawiać.
Pierwszym etapem było ulepienie buzi z najzwyklejszej, białej Fimo. Po utwardzeniu stopniowo dodawałam poprawki z użyciem samoutwardzalnej masy plastycznej - Milliputa. Szlifowałam całość papierem ściernym i pilnikami, żeby powierzchnia była w miarę jednolita. Użyłam dwóch różnych mas, bo Fimo po utwardzeniu łatwo poddaje się obróbce, można bez większych problemów dłubać w niej nożykiem itp. Milliput sam wysycha i jest bardzo trwały, ale nie ma takiej przyjemnej do lepienia konsystencji. Nie doradzałabym rzeźbienia z niego całości. Popełniłam ten błąd przy ciałku i trudno było dokonywać modyfikacji, bo o wiele ciężej się go piłuje. Analogicznie wykonałam osobną, tylnią część główki. Podczas końcowego etapu użyłam akrylowego primera (przypomina normalną farbę w sprayu), żeby powierzchnia była idealnie gładka. Potem dalej dokonywałam poprawek i nakładałam kolejne, cienkie warstwy (tu trzeba uważać na drobne szczegóły, które mogą w tym procesie zanikać). Gdy byłam zadowolona z efektu, zrobiłam silikonową formę i odlałam główkę z żywicy. Miałam białą żywicę i zabarwiłam ją farbą olejną.
Jeśli masz osobny, nie przeznaczony do przygotowywania jedzenia piekarnik, to pewnie łatwiej i szybciej było by Ci użyć jakiejś profesjonalnej, polimerowej masy. Wtedy nawet mogłoby się obejść bez odlewania, jeśli nie planujesz większej ilości sztuk. Korzystałam z takich środków, na jakie pozwalały mi warunki i pewnie są lepsze alternatywy.