Lalki które rozczarowały po zakupie.
- Pink Flamingo
- Posty: 1860
- Rejestracja: 13 mar 2014, 17:49
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.
Moja wymarzona The Barbie Look Night Out okazała się bublem. Pal sześć okrutnie nierówne łączenia na nogach i ramionach, pal sześć nierówno nałożony lakier na kilku palcach, mały supełek przy linii włosów i luźno wypuszczone kosmyki w gładko zaczesanych do góry włosach, nierówno nałożoną szminkę, nadal się cieszyłem. Dziś, kiedy miałem ją odpakowywać zauważyłem, że jeden kolczyk jest dziwnie ułożony i okazuje się, że dziurka nie trafia w ucho, jest wyraźnie przed uchem, co wygląda kretyńsko. Ten element niestety przelewa czarę goryczy i już nie mam chyba złudzeń, że Mattel w jakikolwiek sposób dba o jakość swojego produktu. Nie widzę sensu umieszczania certyfikatu potwierdzającego stworzenie lalki przez artystów i rzemieślników, kiedy trzymam w ręku gó... Jutro ją zwracam, na szczęście nie minęło 14 dni.
Mój flickr: http://www.flickr.com/photos/doll_enthusiast/
- barbusia77
- Posty: 1999
- Rejestracja: 25 wrz 2013, 11:20
- Kontakt:
Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.
Przykro czytać taką opinie ale niestety to prawda,Mattel bardzo się popsułPink Flamingo pisze:Moja wymarzona The Barbie Look Night Out okazała się bublem. Pal sześć okrutnie nierówne łączenia na nogach i ramionach, pal sześć nierówno nałożony lakier na kilku palcach, mały supełek przy linii włosów i luźno wypuszczone kosmyki w gładko zaczesanych do góry włosach, nierówno nałożoną szminkę, nadal się cieszyłem. Dziś, kiedy miałem ją odpakowywać zauważyłem, że jeden kolczyk jest dziwnie ułożony i okazuje się, że dziurka nie trafia w ucho, jest wyraźnie przed uchem, co wygląda kretyńsko. Ten element niestety przelewa czarę goryczy i już nie mam chyba złudzeń, że Mattel w jakikolwiek sposób dba o jakość swojego produktu. Nie widzę sensu umieszczania certyfikatu potwierdzającego stworzenie lalki przez artystów i rzemieślników, kiedy trzymam w ręku gó... Jutro ją zwracam, na szczęście nie minęło 14 dni.
<3
- Pink Flamingo
- Posty: 1860
- Rejestracja: 13 mar 2014, 17:49
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.
Ja mam też takie wrażenie, że Mattel ostatnio bardziej skupia się na swoich produktach playline, na czym tracą lalki kolekcjonerskie.
Mój flickr: http://www.flickr.com/photos/doll_enthusiast/
- jewelsnake
- Posty: 1554
- Rejestracja: 29 gru 2011, 20:43
- Lokalizacja: dark side of the sun
- Kontakt:
Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.
Mogę zapytać gdzie ją kupiłes i ile kosztowała?
"It's not that I can't find worth in anything
It's just that I can't find worth in enough"
Manic Street Preachers
It's just that I can't find worth in enough"
Manic Street Preachers
- Pink Flamingo
- Posty: 1860
- Rejestracja: 13 mar 2014, 17:49
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.
Jasne, po przeczytaniu na forum, że pojawiły się w Smyku, zajrzałem do 2 sklepów i w 2 znalazłem 2 Millie i właśnie jedną Mbili. Kupiłem ją w Smyku w parku handlowym Targówek (nie mylić z Atrium Targówek
) - widziałem jeszcze 2 Millie w Gal Moku. Kosztują 139 zeta.
Mój flickr: http://www.flickr.com/photos/doll_enthusiast/
- Miranda
- Administrator
- Posty: 1684
- Rejestracja: 26 lip 2015, 13:07
- Kontakt:
Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.
Do tej pory w sumie nie mogę się do końca "zaprzyjaźnić" z MtM. Mam Teresą i Neko. Twarze mają sympatyczne, ale nie mogę się przekonać do ich ciał i już. 
Wolę artykulację starszych fashionistek.
Wolę artykulację starszych fashionistek.
- Riv
- Posty: 132
- Rejestracja: 15 cze 2014, 11:27
- Lokalizacja: dolnośląskie
- Kontakt:
Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.
Kolekcjonerska Draculaura.
No jakoś tak... nie wiem. Na zdjęciach oglądałam - cacy, w TRU oglądałam - kusiła, zamówiłam, dostałam, uniosłam część opakowania... i zastanawiam się, czy nie opuścić, poczekać i spróbować sprzedać za jakiś czas jako NRFB. Pewnie rozpakuję ją najpóźniej do jutra, ale na razie poza ogólnym brakiem sympatii na minus to, że różowa dolna część sukienki wygląda i brzmi jak błyszcząca sukienka jakiegoś klonika (są 2 warstwy materiału - przezroczysta błyszcząca i różowa... też błyszcząca, i szeleści jak diabli), poza tym jest nieco krzywo cięta i gdzieniegdzie wychodzą niteczki. Poza tym rzęsy jak szczota, ale to tradycja u Mattela (serio tak trudno byłoby to przyciąć żeby nie był równej długości i ładnie wywinąć?), i włosy do poprawki. I wzrok jakby odlatywała do krainy szczęśliwie niemyślących, ale na to byłam gotowa. A mogłam kupić Mouscedes i Lunę... hm, i tak kupię.
No jakoś tak... nie wiem. Na zdjęciach oglądałam - cacy, w TRU oglądałam - kusiła, zamówiłam, dostałam, uniosłam część opakowania... i zastanawiam się, czy nie opuścić, poczekać i spróbować sprzedać za jakiś czas jako NRFB. Pewnie rozpakuję ją najpóźniej do jutra, ale na razie poza ogólnym brakiem sympatii na minus to, że różowa dolna część sukienki wygląda i brzmi jak błyszcząca sukienka jakiegoś klonika (są 2 warstwy materiału - przezroczysta błyszcząca i różowa... też błyszcząca, i szeleści jak diabli), poza tym jest nieco krzywo cięta i gdzieniegdzie wychodzą niteczki. Poza tym rzęsy jak szczota, ale to tradycja u Mattela (serio tak trudno byłoby to przyciąć żeby nie był równej długości i ładnie wywinąć?), i włosy do poprawki. I wzrok jakby odlatywała do krainy szczęśliwie niemyślących, ale na to byłam gotowa. A mogłam kupić Mouscedes i Lunę... hm, i tak kupię.
- reiha
- Posty: 4316
- Rejestracja: 30 sie 2012, 00:23
- Kontakt:
Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.
Moja jest jeszcze pofarbowana od sukienki 
- Riv
- Posty: 132
- Rejestracja: 15 cze 2014, 11:27
- Lokalizacja: dolnośląskie
- Kontakt:
Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.
O, to moja nie, przynajmniej z tego, co sprawdzałam. Jaki to plus, od razu mi lepiej! ...chociaż w sumie to nie. Ale paskuda i tak zostaje, będę miała wyzwanie, żeby się z nią polubić. Lubię wyzwania. (Choć na szczęście nie do tego stopnia, żeby zacząć kupować np. equestria girls).reiha pisze:Moja jest jeszcze pofarbowana od sukienki
- reiha
- Posty: 4316
- Rejestracja: 30 sie 2012, 00:23
- Kontakt:
Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.
polubisz! ona bardzo fajnie pozuje (dlaczego nie ma więcej lalek z ruchomym torsem?) i jest przyjemnie ciężka w ręku. Jak dla mnie dużo zyskuje po przebraniu w codzienne ciuchy, zupełnie nie podchodzi mi jej kiecka.
(a w ogóle to lubię ją rysować
)
(a w ogóle to lubię ją rysować
-
rafau-der-schlimmste
- Posty: 51
- Rejestracja: 10 lip 2016, 21:56
Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.
Napewno każda lala, z której głowy klej zaczą wyciekać mnie rozczarowała. Poza tym to przypominają mi się Wydowna Spider i Picture Day Cleo. Z tego samego powodu - łyse placki na głowie. Na Wydowne przymykam oko, ponieważ jest jedyna w swoim rodzaju, a nie będę kupował jej pierwszego wydania.
- Mangalarga
- Posty: 2805
- Rejestracja: 30 gru 2011, 14:03
- Lokalizacja: Edynburg, Szkocja
- Kontakt:
Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.
Przyszła Aurora DSowska (z Maleficent). Jest blada, ale różowa jak świnka! Ciałko MtM jest przy niej wręcz żółte
Niby jest cała artykułowana, ale DSowskie ciałka są jakieś takie dziwne, całe gumowate w dotyku. Trudno.
Dodatkowo ma dziwne, dość sztywne włosy (wcale nie od kleju) - reroot będzie na bank
Dodatkowo ma dziwne, dość sztywne włosy (wcale nie od kleju) - reroot będzie na bank
- Mangalarga
- Posty: 2805
- Rejestracja: 30 gru 2011, 14:03
- Lokalizacja: Edynburg, Szkocja
- Kontakt:
Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.
- Pink Flamingo
- Posty: 1860
- Rejestracja: 13 mar 2014, 17:49
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.
Już wymieniliśmy się zdaniami na flickrze, nie pozostaje mi nic innego jak mobilizowanie do obfacania - może się jeszcze zakochasz, kto wie 
Mój flickr: http://www.flickr.com/photos/doll_enthusiast/
- Mangalarga
- Posty: 2805
- Rejestracja: 30 gru 2011, 14:03
- Lokalizacja: Edynburg, Szkocja
- Kontakt:
Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.
Dodam tylko, że "zez" nie jest tak zły, jak wydawało się na początku - wrażenie jest po prostu potęgowane przez krzywo uciętą grzywkę.
Z innych minusów - włosy z kanekalonu, którego nie znoszę. Będzie kiedyś reroot, na pewno na różowo
Ale za to ani kropli klejogluta, główka jest mięciusia
Z innych minusów - włosy z kanekalonu, którego nie znoszę. Będzie kiedyś reroot, na pewno na różowo
Ale za to ani kropli klejogluta, główka jest mięciusia
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości
