Po drugie. Cóż to za kobitka? Nie należy do mnie, a do mojej przyjaciółki, ale od dłuższego czasu służy mi za modelkę, na którą szyję moje, pożal się Boże, kreacje.
Wybaczcie jakość zdjęć ale posiadam tylko kiepski aparat w telefonie.
Odkąd lala do mnie trafiła nie daje mi spokoju, już parę razy robiłam podchody, aby umieścić pytanie na forum, ale nie wiem… jakoś mi głupio było.
Dodam, że jej włosy są miejscami lekko karbowane, da się też znaleźć jaśniejsze pasemka.










tu zdjęcie z aukcji na której go kupiłam. Wygląda tu wyjątkowo blado.