Chorobliwe zbieranie lalek?
- Manhamana
- Posty: 1010
- Rejestracja: 03 sty 2012, 10:24
- Kontakt:
Re: Chorobliwe zbieranie lalek?
Temat ciekawy, mi również wydaje się że z bohaterką nie do końca wszystko jest w porządku bo posiadanych dóbr nie ogarnia- nawet jeżeli posiada się wielkie zbiory to są one w jakiś sposób poukładane- choćby miały to być pudła z lalkami na pawlaczu ale nie śmieciowe wory usypane pod sufit mieszkania.
Zazwyczaj kolekcjoner jest w jakiś sposób ukierunkowany, i kolekcja ma wygląd osobiście witrynkowe czy półkowe kolekcje uwielbiam- można wszystko pooglądać - np jak u Loreen- kolekcja stanowi ozdobę, a nie wypełnia chaotycznie mieszkanie. I nie ważne co się zbiera, lalki, zegarki, znaczki. Kolekcjoner o posiadane przedmioty dba, moi Dziadkowie zbierali znaczki- nie wyobrażam sobie żeby trzymali je w szufladzie kredensu usypane jak leci!!!
Tak samo sprawa tyczy się lalek- porozrzucane jak bądź po prostu się niszczą i są raczej zabawkami a nie "okazami".
Nawet mały zbiór lalek odpowiednio wyeksponowany zdobi mieszkanie.
Przedstawiona Pani zbiera maniakalnie WSZYSTKO co znajdzie, bez względu na wartość znalezionych przedmiotów- w taki sposób można w ekspresowym tempie zapchać dom po sufit.
Nie chodzi tu o koszt lalek- sama mam egzemplarze kupione za grosze, które cenię na równi z drogimi lalkami, wielokrotnie cena jaką zapłaciłam za lalkę w SH jest nieadekwatna do wartości lalki (porównując z serwisami aukcyjnymi) ale nie zbieram wszystkiego co zobaczę, tylko dlatego, że to lalka.
A widziałam "zbieraczy" którzy muszą mieć ilość nie jakość , byle mieć więcej i więcej i tu już się zahacza o zakupoholizm.
Nie ważna jakość tylko ilość , i tym drobnym szczegółem różni się kolekcjonerstwo od zwykłego zbieractwa.
Kolekcjoner nie weźmie "byle czego" tylko żeby wziąć i żeby było jasne- każdy ma własne ramy i wytyczne tego co zbiera.
Zazwyczaj kolekcjoner jest w jakiś sposób ukierunkowany, i kolekcja ma wygląd osobiście witrynkowe czy półkowe kolekcje uwielbiam- można wszystko pooglądać - np jak u Loreen- kolekcja stanowi ozdobę, a nie wypełnia chaotycznie mieszkanie. I nie ważne co się zbiera, lalki, zegarki, znaczki. Kolekcjoner o posiadane przedmioty dba, moi Dziadkowie zbierali znaczki- nie wyobrażam sobie żeby trzymali je w szufladzie kredensu usypane jak leci!!!
Tak samo sprawa tyczy się lalek- porozrzucane jak bądź po prostu się niszczą i są raczej zabawkami a nie "okazami".
Nawet mały zbiór lalek odpowiednio wyeksponowany zdobi mieszkanie.
Przedstawiona Pani zbiera maniakalnie WSZYSTKO co znajdzie, bez względu na wartość znalezionych przedmiotów- w taki sposób można w ekspresowym tempie zapchać dom po sufit.
Nie chodzi tu o koszt lalek- sama mam egzemplarze kupione za grosze, które cenię na równi z drogimi lalkami, wielokrotnie cena jaką zapłaciłam za lalkę w SH jest nieadekwatna do wartości lalki (porównując z serwisami aukcyjnymi) ale nie zbieram wszystkiego co zobaczę, tylko dlatego, że to lalka.
A widziałam "zbieraczy" którzy muszą mieć ilość nie jakość , byle mieć więcej i więcej i tu już się zahacza o zakupoholizm.
Nie ważna jakość tylko ilość , i tym drobnym szczegółem różni się kolekcjonerstwo od zwykłego zbieractwa.
Kolekcjoner nie weźmie "byle czego" tylko żeby wziąć i żeby było jasne- każdy ma własne ramy i wytyczne tego co zbiera.
- jewelsnake
- Posty: 1554
- Rejestracja: 29 gru 2011, 20:43
- Lokalizacja: dark side of the sun
- Kontakt:
Re: Chorobliwe zbieranie lalek?
to nie było mieszkanie. worki stały w komórce niedaleko domu, tylko wideo było tak sprytnie zmontowane aby sie wydawało, ze wszystko jest razem, na jednej stercie. w mieszkaniu były tylko lalki na kanapie, przy kominku i na półkach.Manhamana pisze:choćby miały to być pudła z lalkami na pawlaczu ale nie śmieciowe wory usypane pod sufit mieszkania.
"It's not that I can't find worth in anything
It's just that I can't find worth in enough"
Manic Street Preachers
It's just that I can't find worth in enough"
Manic Street Preachers
- astridnat
- Posty: 1052
- Rejestracja: 25 mar 2012, 02:01
- Lokalizacja: Toruń
- Kontakt:
Re: Chorobliwe zbieranie lalek?
Wydaje mi się, że tak na dobrą sprawę wszystko sprowadza się do równowagi. Każdy z nas ma prawo kolekcjonować w taki sposób jaki mu się podoba, ale uważam, że ta dowolność powinna funkcjonować w ograniczonym zakresie - dopóki nie krzywdzi innych.
A oglądając ten film zwróciłam uwagę na kilka rzeczy - po pierwsze ta Pani wtłamsiła cały ten swój burdel do pokoju syna - odbierając mu w ten sposób przestrzeń do życia.
Ktoś powiedział że współczuje tej pani syna, który nie rozumie jej pasji. Ale ja raczej współczuła tym chłopakom matki (w szczególności temu niepełnosprawnemu), która nie pozwala im oddychać pełną piersią.
Tak jak mówiłam każdy z nas ma prawo do wolności - ale to samo prawo mają nasi bliscy - ma prawo im się nie podobać nasze hobby i już.
Ktoś wspomniał, że ona te lalki trzyma w shopie, a w domu ma porządek - ale było też powiedziane, że ten porządek zrobiła specjalnie na przyjazd tego psychologa. Podejrzewam, że na co dzień panuje tam totalny rozgardiasz
A oglądając ten film zwróciłam uwagę na kilka rzeczy - po pierwsze ta Pani wtłamsiła cały ten swój burdel do pokoju syna - odbierając mu w ten sposób przestrzeń do życia.
Ktoś powiedział że współczuje tej pani syna, który nie rozumie jej pasji. Ale ja raczej współczuła tym chłopakom matki (w szczególności temu niepełnosprawnemu), która nie pozwala im oddychać pełną piersią.
Tak jak mówiłam każdy z nas ma prawo do wolności - ale to samo prawo mają nasi bliscy - ma prawo im się nie podobać nasze hobby i już.
Ktoś wspomniał, że ona te lalki trzyma w shopie, a w domu ma porządek - ale było też powiedziane, że ten porządek zrobiła specjalnie na przyjazd tego psychologa. Podejrzewam, że na co dzień panuje tam totalny rozgardiasz
- miumiu
- Posty: 175
- Rejestracja: 18 lut 2013, 14:33
- Kontakt:
Re: Chorobliwe zbieranie lalek?
Jest teraz sporo takich reportaży ,dot kompulsywnego zbieractwa, zawsze terapie zaczynają nie tyle od sprzątania, co od terapii ze zbieraczem,
by mu uświadomić dlaczego on to robi.Kolekcjonerstwo to tez taki rodzaj zbieractwa tyle ze pod kontrolą umysłu, np te ładnie posegregowane przedmioty albo to ze kolekcjoner wie gdzie co ma, dbałość o kolekcję etc. Ale napisze o sobie , mam już około 20 lalek to nie jest normalne, normalnie 47kobieta nie bawi sie lalkami, nze szyje na nie, całe życie wysłuchiwałam smichów - chichów ze ubieram lalki.I stukania w czółko.Ale , spokojnie "norma" silnie reagująca jest dobra i potrzebna bo pozwala na odniesienie się ze swa "nie normą" do"normy" by ta pierwsza była pod kontrolą umysłu.I dlatego gdy moja "normalna" córka się niepokoi tym ile mam tych lalek jak szybko je nabyłam to tego nie lekceważę.
Nie wolno wręcz wymagać pełnej poprawności polityczno -społecznej. Bo nikt tak serio nie jest normalny a tylko nieliczni potrafią to jakoś kontrolować
A co do tej pani ,od bloga ,to ona jest artystką , ma prawo być poza normą dlatego że " sztuka nas wyzwoli".
kiedyś za fantazje z poza normy palili na stosie a teraz ludzie piszą sf i jest ok.
by mu uświadomić dlaczego on to robi.Kolekcjonerstwo to tez taki rodzaj zbieractwa tyle ze pod kontrolą umysłu, np te ładnie posegregowane przedmioty albo to ze kolekcjoner wie gdzie co ma, dbałość o kolekcję etc. Ale napisze o sobie , mam już około 20 lalek to nie jest normalne, normalnie 47kobieta nie bawi sie lalkami, nze szyje na nie, całe życie wysłuchiwałam smichów - chichów ze ubieram lalki.I stukania w czółko.Ale , spokojnie "norma" silnie reagująca jest dobra i potrzebna bo pozwala na odniesienie się ze swa "nie normą" do"normy" by ta pierwsza była pod kontrolą umysłu.I dlatego gdy moja "normalna" córka się niepokoi tym ile mam tych lalek jak szybko je nabyłam to tego nie lekceważę.
Nie wolno wręcz wymagać pełnej poprawności polityczno -społecznej. Bo nikt tak serio nie jest normalny a tylko nieliczni potrafią to jakoś kontrolować
A co do tej pani ,od bloga ,to ona jest artystką , ma prawo być poza normą dlatego że " sztuka nas wyzwoli".
kiedyś za fantazje z poza normy palili na stosie a teraz ludzie piszą sf i jest ok.
- Ashley Shell
- Posty: 276
- Rejestracja: 23 maja 2013, 09:22
- Lokalizacja: Katowice
- Kontakt:
Re: Chorobliwe zbieranie lalek?
Pozwole sobie odświeżyć temat ... jeszcze dwa lata temu szyłam dla tonnerek i ciuszki schodziły mi na ebayu. Była jedna klientka, która co rusz to kupowała wszystkie ciuszki ode mnie. Pewnego dnia na flickr przypadkowo znalazłam jej konto. Babka robi tonnerkom świetne sesje, ale kiedy "pochwaliła" się swoją kolekcją nie wiedziałam co o tym wszystkim myśleć

Ja sama mam ładną kolekcję barbie (ok.40-50lalek) ale leżą w pudełkach, w szafach,bo mieszka ze mną bratanica i nic nie wie o moim hobby.
Zbieram bjd, na które idzie masa pieniędzy, ALE (tak myśle) kupuje wszystko z głową. Myślę, że dopóki zbieractwo nie przeszkadza w życiu to jest ok.
Miedzy chorobą a prawdziwym kolekcjonowaniem czegokolwiek jest pewna świadomość np. czy dany model będzie ważny w kolekcji, czy kupując daną rzecz nie odmawiamy sobie podstawowych rzeczy do życia np. butów/ciuchów.
Zauważyłam, że wiele osób co prawda nie ma choroby zbieractwa, ale kupując dane lalki budują pewność siebie na zasadzie "zobacz co ja mam!" itp.
Ja bardzo się cieszę, że przeszła mi "faza młodego zbieracza" gdzie wchodzi się w lalkowy świat a tu wszystko na raz się podoba i wszystko się chce mieć. Cieszę się, że aktualnie na mojej barbiowej liście jest jedna barbie, a na bjd chyba 2-3 lalki.

Ja sama mam ładną kolekcję barbie (ok.40-50lalek) ale leżą w pudełkach, w szafach,bo mieszka ze mną bratanica i nic nie wie o moim hobby.
Zbieram bjd, na które idzie masa pieniędzy, ALE (tak myśle) kupuje wszystko z głową. Myślę, że dopóki zbieractwo nie przeszkadza w życiu to jest ok.
Miedzy chorobą a prawdziwym kolekcjonowaniem czegokolwiek jest pewna świadomość np. czy dany model będzie ważny w kolekcji, czy kupując daną rzecz nie odmawiamy sobie podstawowych rzeczy do życia np. butów/ciuchów.
Zauważyłam, że wiele osób co prawda nie ma choroby zbieractwa, ale kupując dane lalki budują pewność siebie na zasadzie "zobacz co ja mam!" itp.
Ja bardzo się cieszę, że przeszła mi "faza młodego zbieracza" gdzie wchodzi się w lalkowy świat a tu wszystko na raz się podoba i wszystko się chce mieć. Cieszę się, że aktualnie na mojej barbiowej liście jest jedna barbie, a na bjd chyba 2-3 lalki.
- Manhamana
- Posty: 1010
- Rejestracja: 03 sty 2012, 10:24
- Kontakt:
Re: Chorobliwe zbieranie lalek?
Ashley- a może zdjęcie jest "w trakcie" lub "pomiędzy" sesjami hehe
z drugiej strony jak ktoś robi dużo zdjęć i nadrzędnym hobby jest fotografia to nie zdziwiłabym się gdyby trzymała gołe modelki a ciuszki poukładane w pudełkach gotowe do przebierania lalek na potrzebę sesji
chyba nie jesteśmy przygotowani w naszych małych mieszkaniach do posiadania pokoi wyłącznie dla lalek
mi by się przydał wyłącznie lalkowy pokój z "garderobą" na przydasie
same regały z lalkami, wygodny fotel i stół jako atelier fotograficzne hehe
- mangusta
- Posty: 526
- Rejestracja: 10 lip 2012, 09:21
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Re: Chorobliwe zbieranie lalek?
Mnie właśnie zaczyna denerwować, że lalkowe hobby pociąga za sobą konieczność gromadzenia rozmaitych lalkowych szpargałów, które zajmują masakryczną ilość miejsca. Na początku zakładałam, że będzie to hobby kreatywne, tzn. będę coś szyć itp. Jakoś to nie wychodzi... Dlatego trzeba się powściągnąć, bo nie chcę, żeby mój dom wyglądał jak magazyn. Całe szczęście moja chciejlista nigdy nie była długa i od pewnego czasu jest właściwie zamknięta. Teraz jestem na etapie pozbywania się nadwyżek. Czego nie wezmą kolekcjonerzy, pójdzie w dzieci.
- Miranda
- Administrator
- Posty: 1684
- Rejestracja: 26 lip 2015, 13:07
- Kontakt:
Re: Chorobliwe zbieranie lalek?
Granica jest cienka i chyba trudno ją określić.
Na pewno choroba jest wtedy, gdy zbieranie lalek przesłania nam wszystko inne.
Na pewno choroba jest wtedy, gdy zbieranie lalek przesłania nam wszystko inne.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości
