Lalkowy HAPPYTON :)

Luźne rozmowy o lalkach
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ingrid
Posty: 1225
Rejestracja: 23 wrz 2015, 23:21
Kontakt:

Re: Lalkowy HAPPYTON :)

Post autor: ingrid »

Idąc za forumowymi poradami zrobiłam dwa warkocze Totally i później zamiast wrzątku użyłam, Uwaga!, suszarki. Tak, odkryłam nową metodę, na suszarkę właśnie. Nie wiem, czy to włosy totalki są tak podatne, specyficzne, czy faktycznie suszarka ma tak wspaniały wpływ, ale nie tylko uzyskałam lekki karb na włosach, one dodatkowy stały się tak cudowne i delikatne, jak niemal satyna, chiński jedwab. Mam w planach testować jeszcze tę metodę na suszarkę.

Do zdjęcia wcisnęła się dodatkowo najnowsza z odzysku nabyta za 5zł Bubbling. Cóż o niej mogę stwierdzić, w sumie w internecie zapewne wiele o niej powiedziano, ja dodam, że w dzieciństwie chciałam taką rasową syrenkę, bez okłamanego ogona, ale koleżanki z podwórka kręciły nosem, że to taka niepraktyczna lalka, lub coś w tym stylu, bo jest monotematyczna, kiepska do odziania, czy obucia :rotfl: . No tak, ale to były dylematy w czasach, gdy jedna oryginalna Barbie w domu ślizgała się o jakiś wyczyn wyproszony u Mikołaja, więc należało się solidnie zastanowić, czy oby otrzymana lalka spełni pokładane w niej oczekiwania, czyli, czy będzie po prostu banalnie i mega uniwersalna. Na szczęście kolekcjonerstwo zamyka po części te dylematy i otwiera furtkę z pretekstem, aby mieć więcej, niż jeden upatrzony lalkowy model :>

Obrazek

No i cyknęłam jeszcze zdjęcie Konia Disney Mattela z Dzwonnika z Notre Dame z samym dzwonnikiem zresztą. Wpadł mi ślicznotek niespodziewanie, o mało go nie przegapiłam, początkowo nie byłam pewna, czy koń jest w ogóle Disneya, nie był zbyt dokładnie opisany, ale intuicja mi podpowiadała, że to właśnie model z dzwonnika i racja, tak właśnie jest. Chociaż to koń, jak koń, niczym się szczególnym nie wyróżnia można rzec, to jednak poczucie, że jest z serii budzi sympatię i konik mimo wszystko jest przyjemny w odbiorze. Szkoda, że był nagi i po lekkich przejściach, ale jakieś obszycie go mam w planach. Sam Dzwonnik kupiony już lata temu na targu, odświeżany, trzyma się nawet nieźle.

Obrazek

Awatar użytkownika
lwica
Posty: 1845
Rejestracja: 08 sty 2016, 20:03
Lokalizacja: Łomża
Kontakt:

Re: Lalkowy HAPPYTON :)

Post autor: lwica »

Ingrid Ty to kochana masz szczęście taką śliczną syrenkę znalazłaś,nie mogę się napatrzeć ależ ona jest piękna. :zakochany:
A włoski Totallce super zrobiłaś i teraz ma prawie jak nowe i ślicznie wygląda. :zakochany:
Jeszcze tylko bym Ci doradziła abyś jej grzywkę na mokro na słomkę taką większą od szejków nakręciła i przytrzymała wsuwką lub tak jak ja to robiłam owinęłam taką malutką gumeczką w ósemkę dookoła słomki i zostawiła do wyschnięcia.Potem delikatnie zdejmij i wymodeluj palcami,zobaczysz będzie jak oryginał. ;)
Konisko też jest bardzo sympatyczne i nawet grzywę i ogon ma zakręcone,a Dzwonnik jest tak uroczy,że jak się na niego patrzy to od razu ma się uśmiech na twarzy. :D Gratuluje Ci bardzo nowszych i starszych nabytków. :klaszcze:

Awatar użytkownika
VintageVixen
Posty: 279
Rejestracja: 18 maja 2016, 21:55
Kontakt:

Re: Lalkowy HAPPYTON :)

Post autor: VintageVixen »

Ingrid Totallka wyszla bardzo sympatycznie, wlosy wygladaja na mieciunie. Ja zaluje ze swojej zrobilam za male warkoczyki i uzylam wrzatku i niestety troche jej wyszedl busz na glowie, ale jak ja zakupialam, byla w stanie oplakanym wiec nie mam na co narzekac. Gratuluje pomyslu na suszarke, uzylam go raz na warkoczach, bylam zadowolona, jedyne co mi sie nie podobalo,ze karb jest taki slabiutki, ale w sumie lepsze to niz pudelek.
Na syrenke sama sie natknelam ostatnio, ale w koncu odlozylam na polke...teraz narobilas mi ochoty, ma cos w sobie, czego nie dostrzeglam na zywo. Ciekawi mnie jednak co po tylu latach sadzisz o tym 'dylemacie', ze jest nie do obucia i ogon jest na stale. Po tylu latach, zwlaszcza, ze jestes teraz kolekcjonerem i masz duzo innych Barbie, co o niej sadzisz?
Konia gratuluje ( i zazdroszcze :/ ) Nie wydaje mi sie nijaki, jest przepiekny, ma jakas taka dostojnosc w sobie. Czy ogon i grzywa oryginalnie sa tak zakrecone? Jestem bardzo ciekawa jakie mial odzienie w oryginale (diabel tkwi w szczegolach przeciez)

Awatar użytkownika
Czarnab1
Posty: 1747
Rejestracja: 16 lut 2016, 01:55
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Lalkowy HAPPYTON :)

Post autor: Czarnab1 »

BRAWO ingrid!!!! Totalka wygląda cudownie, jak nowiusieńka, wyjęta z pudełka. :serducho:

Bubbling ma bardzo ładną buźkę i jest w bardzo dobrym stanie, ma pięknie zachowane fale na włosach. Gratuluję zakupu.

Awatar użytkownika
midorigami
Posty: 313
Rejestracja: 30 cze 2016, 14:59
Kontakt:

Re: Lalkowy HAPPYTON :)

Post autor: midorigami »

Tadam :D Mam swoją dużą Elissabat :happy:
Po więcej fotek i recenzje w postaci opisów do zdjęć zapraszam na flickera :)
Obrazek9 by Cube Forest, on Flickr

Obrazek11 by Cube Forest, on Flickr

ogólnie jest boska, ale z założeniem przeróbki, bo tak to ma trochę minusów i przyszła z ubrudzonym noskiem mimo, że była w pudełku :facepalm:
Teraz nawet chciałabym drugą Elissabat jedną na moje OC i drugą zostawić z małym repaintem i rerotem :D
I na pewno kiedyś muszę dorwać Frankę :D

Ogólnie to okropnie była zapakowana przez producenta :zly: zwłaszcza włosy, ciężko wyciągnąć bez uszkodzenia, a do tego były takie po kołtunione

suma summarum jest taka szczęśliwa :happy:

Awatar użytkownika
Arima
Posty: 620
Rejestracja: 02 wrz 2015, 10:43
Kontakt:

Re: Lalkowy HAPPYTON :)

Post autor: Arima »

Jeju, ale cudna! W tym fotelu wygląda fenomenalnie. Królowa wampirów na swoim tronie. :)

Awatar użytkownika
lwica
Posty: 1845
Rejestracja: 08 sty 2016, 20:03
Lokalizacja: Łomża
Kontakt:

Re: Lalkowy HAPPYTON :)

Post autor: lwica »

Midorigami gratuluję Ci zakupu ślicznej laleczki ale również przepięknych mebli. :klaszcze:

Awatar użytkownika
midorigami
Posty: 313
Rejestracja: 30 cze 2016, 14:59
Kontakt:

Re: Lalkowy HAPPYTON :)

Post autor: midorigami »

Arima - dzięki i właśnie przez ten fotel moje plany przerobienia na OC zostały poddane próbie :D
Lwica- dziękuję i mebelki zawdzięczamy mojej mamie bo mieszka w Niemczech i tam można czasem coś nietypowego dorwać ten czerwony fotel co prawda do renowacji , ale tylko 2 euro xD i ledwo go dowiozłam busem do domu (taki kawał drogi)

Awatar użytkownika
ingrid
Posty: 1225
Rejestracja: 23 wrz 2015, 23:21
Kontakt:

Re: Lalkowy HAPPYTON :)

Post autor: ingrid »

Elissabat, to ładna lala, taka duża, konkretny kawałek lalki. Od jakiegoś czasu mam lekkie zmęczenie monsterkowymi lalkami, a może kupiłam w sumie te, które chciałam i postanowiłam zejść nieco z tematu. W miejsce monsterek mogłam kupić sporo innych lal, sporo ich wydali w ostatnim czasie, w sumie, to cieszę się właściwie z rebootu i takich wariacji, jak np. duża Elisska. U mnie z dużych, to jest tylko Gooliope, lalka dosyć ciężka i taka fajna do pozowania, czy obszycia.

Lwica Syrenka, to taka trochę playlineowa tandetka, ale mimo wszystko solidna, wiadomo, wtedy nawet playline była czymś lepszym. Ogólnie ogon ma dość miękki, jak butelka po szamponie, nawet lekko pękł, chociaż teraz lala jest do dekoracji, zapewne swoje wysłużyła, to teraz będzie pozować i się wdzięczyć na lalkowej emeryturze xD . Co do włosów totalki, to można spróbować na słomkę, co by jen zakręcić taki lok, tyle, że moja ma ciachniętą grzywę i zostały jej takie piórka :(

Vintage Karby są faktycznie leciutkie, ale mimo wszystko lalka zyskała niemal jedwabiste włosy, są tak cudowne w dotyku, że mam ochotę głaskać ją jak jakiegoś pudelka. Miała wcześniej wrzątkowane, ale by je wyprostować, a teraz użyłam jedynie suszarki i ciepłe powietrze być może ma jakiś rozprężający wpływ na strukturę takiego nylonu przywracając delikatność. W kwestii konia, to ogon i grzywa zostały zakręcone przeze mnie, by nie przeszkadzały w myciu konia i by nabrały trochę takiej falowanej formy. ogólnie grzywę i ogon ma w stanie niemal idealnym, pięknie się błyszczą, jak nowiutkie, właściwie po same końce. No trochę drażnią te wplecione złote nitki, ja je lubię u lalek, ale są łatwe do zniszczenia i utrudniają czesanie, modelowanie. No, a o syrence mogę powiedzieć tyle, że po latach odczuwam pewną ulgę, mogę cieszyć się syrenką, która ma pełny ogon, bez tkaninowej, czy plastikowej nakładki. Nie ma już dylematu, czy lalka jest praktyczna, ona po prostu przedstawia syrenkę samą w sobie, bez zbędnego kombinowania. Zawsze można przełożyć jej głowę (chociaż w tym modelu może być trudniej) by dać lalce nóżki, bądź artykulacje, jak w tych filmach, że bodajże w pełnię księżyca syrena dostawała nogi, lub gdy wyszła z wody, wyschła i nie miała kontaktu z wodą ;)

Czarna Dziękuję ślicznie . Totalka jest po przejściach, zachowała wiele wdzięku, może dlatego, że od tego modelu, to aż bije kolorami. Sporo jej brakuje do ideału, nie mniej super, że w ogóle jest, może uda nam się załapać na repro :]
A syrenka ma takie specyficzne te włoski, faktycznie dziwne, że karby zostały w tak świetnym stanie. Lalka dość używana, ogon ma odpryski i pęknięcie, a włosy dają radę. Skoro lala była do kąpieli, to może zafundowali jej specyficzne włosie, mnie to cieszy, bo dodają jej mnóstwo klimatu.

Awatar użytkownika
Czarnab1
Posty: 1747
Rejestracja: 16 lut 2016, 01:55
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Lalkowy HAPPYTON :)

Post autor: Czarnab1 »

Midorigami czy Elissabat ma ciałko MtM? Nie znam się na lalkach tego typu, ale ta jest naprawdę urocza i w moich ulobionych kolorach :serducho:
Mebelki są przepiękne, szukam takich do witryny. :slinka:

Awatar użytkownika
Pink Flamingo
Posty: 1860
Rejestracja: 13 mar 2014, 17:49
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Lalkowy HAPPYTON :)

Post autor: Pink Flamingo »

Gratuluję Wam nowych zdobyczy :) Midorigami, mebelki faktycznie rewelacyjne, świetnie pasują skalą do większych lalek.
ingrid, Bubbling Mermaid przecudna, Totalka zresztą też, ale Bubbling kojarzy mi się z takim nostalgicznym "zmierzchem ery Superstar" i nastaniem nowych porządków w Mattel - moldowane elementy w lalkach i taka ich "jednozadaniowość", ale połączenie platynowych włosów, buzi Superstar i opalonej karnacji to dla mnie zawsze klasyczna Supestarka z lat 90 :)

Awatar użytkownika
midorigami
Posty: 313
Rejestracja: 30 cze 2016, 14:59
Kontakt:

Re: Lalkowy HAPPYTON :)

Post autor: midorigami »

Czarnab1 Te duże monsterrki maja podwójne jointy i maja też dodatkowy joint pod biustem :) nie maja natomiast jointów w kostkach u nóg. Całkiem sporo możliwości ruchowych, ale na pewno nie jest to to samo co bjd ale znacznie lepsze od podstawowych małych MH

Ingrid miałam taka syrenkę jak byłam mała :D niestety pewnego dnia mój tata postanowił oddać moje zabawki bez pytania :( a wiem , że miałam jeszcze taka Barbie z psem :D
A co do monsterek to sama mam tylko parę modeli , które chce mieć dla siebie, a tak to jaram się pod kątem przeróbki , troszkę jednak ubolewam, że te 43 centymetrowe są nie dość, że już prawie nie do dostania u nas w kraju , to wypuścili ich tak nie wiele :( chętnie przygarnęłabym taką dużą Catrine Demew :D Chciałabym mieć bjd ale to za duże koszta, w cenie jednego mogę mieć parę sporych monterek. Chociaż kiedyś na pewno spełnię marzenie ;)

Patka Herbatka
Posty: 52
Rejestracja: 16 cze 2016, 12:34
Kontakt:

Re: Lalkowy HAPPYTON :)

Post autor: Patka Herbatka »

Ostatnio się chwalilam ze kupiłam fashionistke z kauflanda. Wrzucam jej zdjęcie, razem z MTM
https://zapodaj.net/f8847932ad251.jpg.html
Kocham lalki. Lubię je przebierać i czesać. Jednak cieszą oko jako eksponaty kolekcjonerskie. ♡

Awatar użytkownika
lwica
Posty: 1845
Rejestracja: 08 sty 2016, 20:03
Lokalizacja: Łomża
Kontakt:

Re: Lalkowy HAPPYTON :)

Post autor: lwica »

Patka Herbatka bardzo Ci gratuluję,masz już dwie śliczne Tereski. :klaszcze:

Awatar użytkownika
Wiol
Posty: 161
Rejestracja: 28 paź 2015, 20:42
Kontakt:

Re: Lalkowy HAPPYTON :)

Post autor: Wiol »

Na męskiej wyprawie syn został obdarowany podróbą batmana z centrum chińskiego.
Wytrzymałam dwie godziny... Już jest po repaincie na kolanie.
Zboczenie :D

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość