Z obserwacji moich- my scene absolutnie nie lubią, gdy ich mało, ich liczebność wzrasta jakoś samoistnie, już straciłam rachubę ile ich u mnie mieszka
Fashionistki mają podobnie- nie jestem wielbicielką, nie mam parcia a jednak z jednej zrobiło mi się już 7- co mnie nieodmiennie zdumiewa, gdy patrzę na półkę i się zastanawiam, skąd ich tyle?
Komu się i co mnoży? Jakiej lalki NIE kupować, bo samej jej będzie smutno i będzie wołać o koleżanki? (ja wiem- wirus i tak będzie się domagał swoich praw, ale przynajmniej z czystym sumieniem będziemy nowym powtarzać- a ostrzegaliśmy

