Strona 1 z 1

Zakupy z litości

: 29 gru 2011, 19:31
autor: Stary_Zgred
Zakupy z litości zdarzyły się u mnie dwukrotnie - pierwszą zdobyczą była Steffie z ciuchaka, nad którą swój negatywny osąd wyrażały dwie starsze panie. Biedna zabawka nasłuchała się, że jest strasznie brzydka, że nikt jej na pewno nie kupi i że szkoda na nią plastiku. Zrobiłam na złość babom i ją kupiłam.
Drugi zakup dotyczył klonika lalki Sindy, wypatrzonego u "pana pijaka". Wspomniany jegomość rozłożył się ze swoim straganikiem, na którym leżało "mydło i powidło", a wśród całego tego śmietnika- ona, w kawałkach: nogi oddzielnie, ręce oddzielnie, łepetyna też luzem, a wszystko to - w torebce foliowej. Zrobiło mi się biedactwa zal i za dwa złote lala zmieniła właściciela. Na pewno nigdzie jej dalej nie puszcze :)
Czy wy też czasami kupujecie jakieś laleczki z litości nad nimi?

Re: Zakupy z litości

: 29 gru 2011, 19:42
autor: dollbby
jejku jak ja to dobrze znam! robiłem to wiele razy, bo albo koniec aukcji i cene w miare a nikt nie licytuje, albo lalka mi sie nie przyda ale - zapłące 2 zł a sprzedaz za 10. ;p tak było z pacynkami disneya... kupiłem 3 za 6 zł a sprzedałem za 13 ;p :tanczy:

Re: Zakupy z litości

: 29 gru 2011, 20:13
autor: Mono
Mnie się raz tak zdarzyło w ciucholandzie. A może kupiłam ją wtedy z żalu?
Poszłam pierwszy raz na łowy do lumpków, to był dzień nowych dostaw. Stałam przed jednym już 10 minut przed otwarciem, miałam tyle nadziei! Jednak okazało się, że w tym dni żadna Barbietka do nich nie dotarła. Trochę zasmucona ruszyłam do następnych, ale i tam nic nie znalazłam. W przedostatnim z rezygnacją grzebałam w pudle z pierdółkami i misiami, aż tu nagle zobaczyłam nogę barbiową! Po wyciągnięciu okazało się, że noga ma niczego sobie właścicielkę, Bellę z Pięknej i Bestii w oryginalnej, pięknej sukience i biżuterii. Wzięłam ją w myśl zasady "Lepszy rydz niż nic". Jak się w domu okazało, Bella była od Simby i w ogóle nie mogłam jej znaleźć w internecie. Kolekcjonerzy chyba nie kochają simbowych lalek :bezradny:
Stała u mnie jakiś czas, aż w końcu trafiła na aukcję, gdzie jakaś kobieta kupiła ją dla 3latki. Mam nadzieję, że jeszcze "żyje", ma długie włosy i całe ręce.

Re: Zakupy z litości

: 31 gru 2011, 17:54
autor: Bomba
Lalkę z secondhandu mam jedną-Lumina z Fairytopii. Zrobiło mi się jej żal,że tak sama siedzi.Niestety, w domu okazało się,że jej ciałko bylo mocno wysłużone i pękła jej szyja. Obecnie szukam dla niej ciałka, ale zastanawiam się,czy kiedyś nie wypuszczę jej w świat. Bo u mnie na razie leży i się kurzy- może to sie zmieni, gdy dostanie ciałko :)

Re: Zakupy z litości

: 04 sty 2012, 14:18
autor: Manhamana
Mi się zdarzyło dwa razy przytargać lalkę za 1PLN , kupione od niechcenia, bo Panie na szmatach pokazały - jedna upiornie brudna, a druga to porcelanka bez nogi ;) obie lalki zostały naprawione, oprane, odziane i teraz cieszą oko ;) Z beznogą lalką była związana historia- wyceniona była bidusia na 35PLN, widziałam lalkę - ma ładny strój regionalny , ale jak na chińskiego zwyklaka z drugiej ręki to stanowczo za drogo i stała tak dopóki ktoś jej nogi nie rozbił - potem Panie same proponowały po złotówce- gdyby cena była 10-15 PLN lalka zniknęła by natychmiast ;)

Re: Zakupy z litości

: 04 sty 2012, 14:43
autor: rozella
Sporo czasu temu, w sklepie zwanym szumnie Lamus wlascicielka wystawiła 3 lalki. NIgdy wczesniej nie miała lalek. Zwykle porcelane, ceramikę, obrusy i inne pierodły do domu. Obejrzałam lalki i stwierdziłam, że 10 zł za 3 sztuki to niewiele, ale nie kupiłam jakoś nie wiem dlaczego. Córka po drodze zapytała mnie dlaczego nie kupiłam, jeżeli spodobały mi się, że szkoda ich w tym sklepie pełnym ciotek bigotek, bo taka tam atmosferka panowała :hyhy: Wróciłam następnego dnia i kupiłam je. Co się okazało ? ano, że to staruszka Petra w wersji perukowej, oczywiście bez peruk, druga też, oryginalna Petra vintage i pierwszy Ken taki ciężki i solidny uznany ponoć w rankingach za najpiękniejszego Kena. Wszystkie lalki z lat 70-tych.

Re: Zakupy z litości

: 05 sty 2012, 00:43
autor: privace
Absolutnie z litości kupiłam porcelankę w lumpie. Powędrowała w świat "po kosztach", bo nie moja bajka.
Inna sprawa z lalkami, które "przyplątują się" w jakimś zestawie, który wypatrzę i kupuję dla jednej upatrzonej. Często niektóre bidulki zostają, bo nabieram do nich sentymentu, więc jak tu oddać? Tak "litościwie" zostały u mnie u mnie jedyna Stefcia, straszliwie zmaltretowana i odratowana Basia Pretty in Plaid Barbie i kloniki scenkowe.

Re: Zakupy z litości

: 11 sty 2012, 12:19
autor: Lacrima
Ja kupiłam z litości czy może bardziej ze złości 50 szt lalek barbiowatych (których nie zbieram) wśród których rzuciła mi sie w oczy Enchatress fairytopia. Jak można dać taką lalkę dzieciakowi?!
Całe szczęscie nie jest pogryziona, ma koronę i sukienkę, brak jej skrzydeł, płaszcza i butów, a nawet nie wiem jak je podrobic... Do tego w pudle znalazłam 4 kolekcjonerskie Shelly, i scenkowego Rivera który... osiwiał! Nie mam pojęcia co to dziecko robilo z lalkami ze biednemu sie włosy srebrem przypruszyły...
I tak cały karton stoi pod moim łózkiem czekając aż je umyję i sprzedam... czyli pewnie do wakacji.


///Lacrima już powiedziała, że jak będzie miała chwilę to wrzuci zdjęcie trupków, a my tymczasem wróćmy do tematu ;)
Mono

Re: Zakupy z litości

: 16 sty 2012, 20:20
autor: Ines.doll
Mi się to zdarzyło tylko raz, kupiłam laleczkę małą porcelanową która na półce dość długo siedziała w taniej odzieży, miała strzaskaną nóżkę i była dość przybrudzona :)