Strona 1 z 3

Baby, chłopy, obojnaki... czyli o płci naszych okazów

: 28 mar 2016, 19:50
autor: Miranda
Tak z czystej ciekawości powstało to pytanie.
W mojej kolekcji dominują żeńskie okazy lalkowe. A jako to jest u Was? I dlaczego? Macie sprecyzowane gusta, jeśli chodzi o płeć, czy nie ma to dla Was znaczenia?
Zapraszam do dzielenia się refleksjami.

Re: Baby, chłopy, obojnaki... czyli o płci naszych okazów

: 28 mar 2016, 20:23
autor: Malina
Więcej u mnie mieszka facetów, ale
a) dziewuchom fajniej się szyję
b) faceci bez dziewuch byliby smutni ;)
c) posiadanie obu płci daje fajniejsze możliwości

Re: Baby, chłopy, obojnaki... czyli o płci naszych okazów

: 28 mar 2016, 20:26
autor: Ania_DollSecondHand
U mnie są tylko dziewczyny poza małym braciszkiem Pauli. Kiedyś zbierałam też chłopaków, ale nie lubię ich po pierwsze dlatego, że wolę szyć dla dziewczyn (nie mam pomysłów na męskie ciuchy - możliwości są zdecydowanie ograniczone :) ), no i dla facetów dużo trudniej znaleźć buty i artykułowane ciałka, a to ma dla mnie duże znaczenie :)

Re: Baby, chłopy, obojnaki... czyli o płci naszych okazów

: 28 mar 2016, 21:05
autor: lwica
Ja mam same dziewczyny bo bardziej mi się podobają lalkowe dziewczyny niż faceci oczywiście lalkowi.

Re: Baby, chłopy, obojnaki... czyli o płci naszych okazów

: 28 mar 2016, 21:29
autor: Elka
Kupuję zarówno męskie, jak i żeńskie okazy - tak zaznaczyłam, chociaż wśród moich zbiorów mam znaczną przewagę kobitek.

Sytuacja wyglądała by trochę inaczej gdybym miała więcej kasy na lalki, wtedy pewnie większość stanowili by panowie ale nie ze znaczkiem Mattel tylko od Integrity Toys i stawiała bym też na panów z żywicy :) Tak, tych drugich to miała bym całe stado. Ech marzenia.

Re: Baby, chłopy, obojnaki... czyli o płci naszych okazów

: 28 mar 2016, 22:09
autor: Neytiri
Zbieram tylko lalki typu Barbie i niestety z racji tego, że Mattel raczy nas głównie lalkami płci żeńskiej, to właśnie takie przeważają w moim zbiorze. Jednak dokładam wszelkich starań, aby w miarę możliwości (głównie finansowych) łapać jak najróżniejszych panów i minimalizować tą dysproporcję. Tego zadania nie ułatwia mi fakt, że preferuję artykułowane lalki. Dlatego trzymam kciuki żeby Mattel wypuszczał częściej lalki z serii filmowych, dzięki Igrzyskom Śmierci, Zmierzchowi i Niezgodnej, paru ciekawych facetów do mnie trafiło :)

Odnośnie lalkowych obojniaków, albo jakbym wolała to określić - lalek o androgenicznej urodzie, to chciałabym dołączyć takie postacie do mojego zbioru. Marzy mi się lalka w stylu tomboy, pomysł Barbie Abby Wambach był w tym zakresie dobrym początkiem, szkoda tylko, że nie wprowadzili jej do sprzedaży.

Re: Baby, chłopy, obojnaki... czyli o płci naszych okazów

: 28 mar 2016, 23:58
autor: Mad-Telepath
Na starcie zdarzało mi się zauroczyć albo zaciekawić dziewczyną, ale teraz trzymam się chłopaków. Wyjątek stanowi Emily z Island Doll, która i tak przeszła metamorfozę, i obecnie jest uroczym chłopczykiem ;)

Re: Baby, chłopy, obojnaki... czyli o płci naszych okazów

: 29 mar 2016, 15:16
autor: Stary_Zgred
Jam chłopolub, więc panów jest u mnie więcej, ale pań wcale nie wyganiam. Po prostu przygarniam je rzadziej.
Wśród obu typów płci jest masa lalek, które zaprosiłabym do siebie z otwartymi ramionami i mimo braku miejsca i tak znalazłabym im jakiś kącik ;)

Re: Baby, chłopy, obojnaki... czyli o płci naszych okazów

: 29 mar 2016, 16:20
autor: IHime
Kupuję głównie dziewczyny - lubię je ubierać, stylizować - ale i panów witam z otwartymi ramionami. Tylko ubrać ich nie potrafię. :facepalm:

Re: Baby, chłopy, obojnaki... czyli o płci naszych okazów

: 29 mar 2016, 16:26
autor: Suriri
Ja kupuję głównie panie, ale jest kilku lalkowych panów, których chciałabym widzieć u siebie na półce ☺

Re: Baby, chłopy, obojnaki... czyli o płci naszych okazów

: 29 mar 2016, 19:19
autor: jewelsnake
90% moich lalek to chłopcy i mężczyźni, niektórzy to OOAK przerobione z lalek - kobiet, pewnie byliby tymi tytułowymi obojnakami :> . Dominują panowie z Integrity Toys, obecnie mam ich 47, ulubione modele posiadam w 2-3 egzemplarzach.
Obecnych panów Mattel nie kupuje, raz, że to wielkołbe brzydale to do tego ze zginalnością kija od szczotki, i z wmoldowanymi włosami. Niektórych starszych panów Mattel bardzo lubię (cudowny Jack Sparrow, My room Blaine z serii Generation Girls, Edward z Twilight, biali panowie z Barbie Basic, Harley Davidson z blond włosami).

Panie to przede wszystkim zło konieczne, potrzebne do dioramy, ale czasami kupuję jakieś ze względu na urodę lub na modelkę do szycia (zazwyczaj lalki Integrity Toys). Lalki Mattel kupuję jeśli mają ciekawy facesculpt lub zginalne ciało.

Nie zaznaczyłam żadnej opcji, bo kupuje przede wszystkim panów i bardzo mało pań, a ostatnia opcja dawałaby mylne wrażenie.

Re: Baby, chłopy, obojnaki... czyli o płci naszych okazów

: 29 mar 2016, 21:11
autor: Balbinka
U mnie raczej pół na pół. Ale zawsze najpierw przychodzi Dyńko-facet, a dopiero potem dobieram mu babę do kompletu. Bo u mnie laluchy muszą być sparowane :P

Re: Baby, chłopy, obojnaki... czyli o płci naszych okazów

: 29 mar 2016, 22:19
autor: Mangalarga
A można dodać dwie dodatkowe opcje? "zarówno żeńskie, jak i męskie okazy, z przewagą męskich" i "zarówno żeńskie, jak i męskie okazy, z przewagą żeńskich"?

Re: Baby, chłopy, obojnaki... czyli o płci naszych okazów

: 29 mar 2016, 22:46
autor: Saga
Jestem posiadaczką czterech lalkowych samic i jednego gołego samca. Każda z dziewczyn trafiła do mnie, ponieważ chciałam mieć konkretnie tę lalkę, miałam na nią pomysł i, że tak to ujmę, "pałałam" xD Lalek miał być bardziej jako akcesorium, chciałam, żeby pasował detalami twarzy, rozmiarem i artykulacją. I w miarę wyglądał.

Lubię mojego lalka i cieszy mnie, ale wciąż do niego nie pałam tak, jak pałam do reszty mojego stadka. Wygląda na to, że jestem bardzo babską babą ;)

Re: Baby, chłopy, obojnaki... czyli o płci naszych okazów

: 29 mar 2016, 23:24
autor: ingrid
Muszę się pochwalić, że jako pierwsza oddałam głos w tej ciekawej sondzie rozpoznawczej :hyhy: , ale udzielam się w temacie dopiero teraz :mysli: . Tak więc zaznaczyłam, że u mnie w zbiorze można spotkać zarówno damskie, jak i męskie okazy, z tym, że damskich jest znakomita większość. Dziewczyny lalki często oddają jakieś moje zamiłowania do danego stylu, klimatu, czy formy, no i z dziewczęcymi lalkami mogę się w jakiś sposób utożsamić. Chłopięcych lalek mimo, że jest mniej, to są w konkretnych odsłonach, jak np. Legolas, Jack Sparrow, czy trójka przyjaciół z Krainy OZ, projekty dla mnie wyjątkowe, w których nie sprawdziłyby się dziewczęce formy, a które warto jest zauważyć, docenić, podziwiać :)

Co do obojnaków, hmmm, wiem, że była lalka Ru Paul i była niezwykle intrygująca, mój chłopak, jak ją zobaczył na żywo, to był o włos od jej kupna, chociaż cena działała ostudzająco. Szczerze, to brakuje w kolekcjonerskiej podaży dla osób dorosłych, takich właśnie projektów, natury delikatnej, tematów tabu, przedstawiające symbole różnej orientacji, czy niecodziennych stylów, form.

Mogliby wydać np. lalki w stylu japońskiego Yaoi, zapewne wiele dziewczyn za nim przepada :zawstydzony: